POLECAMY

Lady Gaga wyznała, że cierpi na bardzo rzadką chorobę. To dlatego na zmianę chudnie i tyje...

Piosenkarka jest ciężko chora. Co jej dolega?

Marta Słupska / miesiąc temu
Lady Gaga wyznała, że cierpi na bardzo rzadką chorobę. To dlatego na zmianę chudnie i tyje... fot. ONS.pl

Gdy obserwujemy życie sławnych ludzi, często wydaje się nam, że żyją jak w bajce: są bogaci, uwielbiani i mają wszystko, czego zapragną. Tymczasem ich życie nie zawsze jest usłane różami, co pokazuje przykład Lady Gagi – jednej z najsłynniejszych piosenkarek obecnego stulecia, która wyznała, że cierpi na rzadką chorobę o podłożu reumatycznym.

Na co choruje Lady Gaga?

Fibromialgia, bo tak nazywa się choroba, na którą cierpi Lady Gaga, to przewlekła niezapalna choroba reumatyczna tkanek miękkich. Charakteryzuje się występowaniem tzw. punktów tkliwych, czyli miejsc na ciele szczególnie wrażliwych na ucisk, a także bólem mięśni i stawów. Chorzy skarżą się przy tym na sztywność ciała, obrzęki stawów, a także palenie, kłucie i szarpanie mięśni. To jednak nie wszystko: mają oni także problemy ze snem, doświadczają zaburzenia nastroju, osłabienia i zmęczenia.

Fibromialgia to bardzo rzadka choroba, która dotyka kilka procent ludzi na świecie. Ból, który jej towarzyszy, a także osłabienie mięśni sprawiają, że chorzy nie mają siły ani ochoty na podejmowanie aktywności fizycznej – to prawdopodobnie dlatego Lady Gaga tyła i z biegem lat zaczęła wyglądać inaczej.

Piosenkarka poinformowała o swojej chorobie na Twitterze. Zrobiła to po tym, jak jej fani – po objerzeniu filmu dokumentalnego artystki – pytali, dlaczego na jednej ze scen leży na szpitalnym łóżku i wyraźnie widać, że cierpi.

Lady Gaga, mówiąc o swojej chorobie, chce zwiększyć świadomość na jej temat i pomóc innym pacjentom. Jej historia pokazuje, że nie warto oceniać nikogo po pozorach.

Fibromialgia - gdy bolą kości i mięśnie

 

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)