POLECAMY

Jak Toksoplazma gondii wpływa na nasze zachowanie?

Toksoplazmoza wywołana jest przez pasożyta Toksoplasma gondii. Koty są żywicielami ostatecznymi, człowiek – żywicielem pośrednim. Pasożyt może przetrwać w wilgotnej glebie ponad rok, a także sterować naszymi preferencjami seksualnymi – podaje "Gazeta Wyborcza" w artykułach „Uwaga: toksoplazmoza” i „Pasożyty i osobowość”.
Jak Toksoplazma gondii wpływa na nasze zachowanie? fot. Fotolia

Toksoplazmoza wywołana jest przez pasożyta Toksoplasma gondii spokrewnionego z zarodźcami malarii. Koty są żywicielami ostatecznymi – pasożyt dostaje się do organizmu kota i w jego przewodzie pokarmowym się rozmnaża, dochodzi do wytworzenia gamet, zapłodnienia, wytworzenia oocyst. Człowiek i inne zwierzęta stałocieplne są żywicielami pośrednimi. Zakażany kot wydala z kałem 10 mln oocyst dziennie przez około 3 tygodnie, a oocysty mogą przetrwać w ciepłej wilgotnej glebie ponad rok i przedostać się do źródeł wody pitnej. Toksoplazmę można spotkać na pustyniach, w lasach deszczowych, od tropików po obszary polarne. Niedawno została odkryta w ciele wydr morskich, co świadczy o jej występowaniu w oceanach. Jednak gryzonie i ludzie są jej ulubionymi gospodarzami.

Po dostaniu się do naszego organizmu rozwija się  w przewodzie pokarmowym, następnie wędruje z krwią po całym ciele, uszkadza głównie tkankę nerwową i mięśniową.

Niebezpieczeństwo wiąże się praktycznie ze spożyciem każdego mięsa. Wiele z osób przechodzi toksoplazmozę nieświadomie, ponieważ nie wywołuje ona żadnych objawów lub podobne do grypy. Jednak czasem może mieć ciężki przebieg i doprowadzić nawet do zgonu.

Po dostaniu do oka pasożyt może wywołać bóle gałki ocznej, zaburzenia widzenia – postacią oczną powinni zajmować się okuliści. Toksoplazma gondii może atakować także wątrobę, mięsień sercowy, mięśnie szkieletowe i mózg. U osób z prawidłową odpornością nie stanowi szczególnego zagrożenia. Niebezpieczna jest dla kobiet w ciąży, u osób z HIV i przyjmujących leki hamujące działanie układu odpornościowego.

Pasożyt przenika przez łożysko do płodu. Jeśli kobieta zetknęła się z pasożytem kilka miesięcy przed ciążą lub wcześniej, ryzyko dla płodu jest raczej nieznaczne. Największe ryzyko i skutki są w trzecim trymestrze ciąży. W początkowej fazie ciąży może dojść do poronień. Jeśli dziecko się urodzi, zazwyczaj nie ma żadnych objawów wrodzonej choroby, jednak później może dojść do rozwoju upośledzenia.

W celu niedopuszczenia do zarażenia nie należy jeść surowego mięsa. Duże kawałki należy gotować, grillować, piec, aby osiągnęły wewnątrz 63°C i utrzymywać je w tej temperaturze przez 3 minuty. Mięso mielone wymaga 71°C, ale nie trzeba go przetrzymywać w tej temperaturze. Drób należy piec w temperaturze ≥74°C i trzymać w tej temperaturze 3 minuty. Mięso można także mrozić do temperatury -17,8°C.

Cysty nie wchłaniają się przez skórę, więc nie można zarazić się przez dotknięcie zakażonego mięsa. Jednak oblizanie zanieczyszczonego noża czy rąk może doprowadzić do rozwoju choroby. Toksoplazmą można się także zarazić przez zakażoną krew lub przeszczepiony narząd, choć zdarza się to bardzo rzadko, ponieważ krew jest mrożona.

Kot nie przenosi oocyst z odbytu na futerko, więc nie można się zarazić przez samo głaskanie. Do zakażenia dochodzi po zjedzeniu niemytych warzyw i owoców  z okolicy, gdzie kot się załatwił. Z tego powodu należy pamiętać o myciu warzyw, owoców i rąk.

W Polsce jest obowiązkowe i darmowe badanie dla wszystkich kobiet w ciąży, które należy wykonać przed końcem 10 tyg. Standardowo u kobiet ciężarnych wykonuje się badanie na poziom przeciwciał klasy IgG i IgM. Obecność dużej ilości przeciwciał IgG świadczy o dawno odbytym zakażeniu, w takim przypadku dziecko raczej nic nie zagraża. Sytuacja, gdy nie ma przeciwciał IgG, ale są obecne przeciwciała IgM wymaga badania awidności, które ustala, czy kobieta naprawdę zaraziła się pasożytem niedawno. Wykrycie materiału genetycznego pasożyta w płynie owodniowym poprzez badanie PCR umożliwia diagnozę zakażenia wrodzonego.

W badaniach prowadzonych na Uniwersytecie Oksfordzkim obserwowano reakcje zdrowych i zarażonych szczurów na różne bodźce zapachowe, ponieważ szczury kojarzą zapachy z sytuacjami zagrożenia, szczególny niepokój wywołuje u nich zapach kotów. Jednak podczas badań zaobserwowano, że zarażone szczury pozbywały się tego wrodzonego strachu, a oprócz tego powracały w miejsce, gdzie rozpylono krople kociego moczu.

W 2006 roku Robert Sakopolsky ze Standford sprawdzał, jak dokładnie toksoplazmoza wpływa na zachowanie zarażonych myszy i szczurów. Okazało się, że zwierzęta reagowały normalnie na obecność innych zwierząt, ale wykazywały nerwowość w obecności zapachu psów, obojętność na zapach królików, a w obliczu nieznanych wcześniej zagrożeń – skłonność do nauki nowych mechanizmów obronnych. Zapach kotów nie wywoływał paniki, a wręcz stał się bardziej atrakcyjny. Gryzonie dążyły do spotkania z kotami. W badaniach tych także stwierdzono, że najwięcej pasożytów zlokalizowanych jest w ciele migdałowatym, ośrodku strachu i innych ważnych emocji.

Wciąż trwają badania nad wpływem toksoplazmozy na zachowania ludzi. W 2006 roku badania przeprowadził Kevin Lafferty z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara. Badania przeprowadzono na ludziach z 39 krajów z 5 kontynentów. Początkowo porównał udział osób zarażonych do ogółu populacji. W Korei Południowej i Wielkiej Brytanii odsetek okazał się najmniejszy (4,3 i 7% populacji), natomiast największy w Brazylii (67%). Po przeprowadzeniu badań stwierdzono, że im wyższy rozwój kraju, tym odsetek osób chorych jest mniejszy. Na częstość występowania ma wpływ także klimat – im cieplejszy i wilgotniejszy, tym więcej pasożytów i zwyczaje żywieniowe – skłonność do jedzenia surowego mięsa. Następnie badano różnice psychiczne. Testy psychologiczne wykazały istotne statystycznie, choć niewielkie, różnice. Kobiety wykazywały się większą otwartością zachowań i skłonnością do zawieranie nowych znajomości. Mężczyźni natomiast okazywali mniejszą skłonność do poddawania się standardom moralnym i mniejszą ufnością wobec obcych. U obu płci zaobserwowano obniżenie zahamowań przed podejmowaniem ryzykownych zachowań. Udział zarażonych ludzi w populacji może wpływać na  utrwalenie pewnych typowych standardów kulturowych i cech narodowościowych.

Jak się okazuje pasożyty mogą sterować nawet naszymi preferencjami seksualnymi. Obecność patogenów mogła wpływać w toku ewolucji na powstawanie trzeciorzędowych cech płciowych.

W badaniach przedstawionych w PLoS ONE wykazano, że zapach kota może być dla szczura seksualną podnietą. Samice szczurów w badaniach wykazywały większą skłonność do partnerów zarażonych niż do zdrowych. 

Zobacz też: Czy toksoplazmoza nabyta może być groźna?

Źródło: "Gazeta Wyborcza"/esz

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)