Mięśniaki pod lupą

Mięśniaki najczęściej mają trzydziesto-, czterdziestolatki. A wszystko przez estrogeny – hormony odpowiedzialne za naszą kobiecość.

Mięśniaki pod lupą
fot. Panthermedia

Te łagodne guzy, zwane także włókniakami, powstają z tkanki mięśniowej i usadawiają się w macicy. To, czy powodują jakieś dolegliwości, zależy głównie od ich wielkości (mogą występować w skupiskach lub pojedynczo, mieć rozmiar ziarnka pieprzu lub pomarańczy) oraz od tego, jakie miejsce dokładnie zajmują. Pewne jest jedno – mięśniaków na pewno nie trzeba się bać, bo nie są złośliwymi guzami. Co jeszcze trzeba o niech wiedzieć?

Tajemnicze guzki

Przyczyny powstania mięśniaków nie są do końca znane. Wiadomo, że częściej z ich powodu cierpią kobiety, które mają wysoki poziom estrogenów, przy jednoczesnym niskim poziomie progesteronu. Czynnikiem, który podnosi ryzyko powstania tych zmian, jest także otyłość (każde 10 kg nadwagi zwiększa ryzyko rozwoju tych guzów aż o 21 proc). Wiadomo również, że skłonność do mięśniaków bywa dziedziczna i że doustna antykoncepcja i ciąża zmniejszają ryzyko ich rozwoju.

Sygnały z brzucha

Często mięśniaki wykrywane są przypadkowo, np. podczas okresowego usg. narządów rodnych. Tak bywa w przypadku niewielkich guzów, które nie powodują objawów. Bo dopiero gdy są większe albo jest ich dużo, dają się we znaki, wywołując m.in. zaburzenia miesiączkowania, bóle brzucha, mogą także spowodować kłopoty z zajściem w ciążę. Już na podstawie samych zgłaszanych przez pacjentkę objawów ginekolog może podejrzewać, że chodzi właśnie o mięśniaki. Aby jednak to potwierdzić, konieczne jest usg. Badanie to pozwala też określić charakter i usytuowanie zmian.


Jak kontrolować mięśniaki

Małe, niesprawiające kłopotów mięśniaki zwykle zostawia się w spokoju. Trzeba je tylko regularnie kontrolować (obowiązkowa wizyta u ginekologa raz na pół roku). Chodzi o to, by wyłapać moment, gdy ewentualnie zaczną się powiększać i wtedy szybko włączyć leczenie. Nie ma sensu profilaktycznie ich usuwać, bo wiadomo, że z tak małymi zmianami organizm sam sobie poradzi w okresie menopauzalnym. Wówczas jajniki przestaną produkować hormony płciowe, a to w sposób naturalny doprowadzi do zmniejszenia się wszystkich mięśniaków.

Leczenie mięśniaków

W przypadku poważniejszych guzów konieczne jest ich leczenie. Uzależnione będzie ono od wieku pacjentki oraz rozległości zmian.
Terapia farmakologiczna
W większości przypadków jest ona wstępem do leczenia operacyjnego. Polega na podawaniu leków przeciwbólowych i preparatów hormonalnych, które zmniejszają rozmiar mięśniaków. Obiecujące wyniki dają nowe leki (na receptę) zawierające octan uliprystalu, który zmniejsza guzki nawet o 50 proc. po trzymiesięcznym leczeniu.
Leczenie operacyjne
To rozwiązanie dla kobiet, u których mięśniaki wywołują bardzo silne dolegliwości, np. bóle, obfite krwawienia. Na pewno operuje się też zmiany szybko rosnące i te, z powodu których kobieta nie może zajść w ciążę. Usunąć należy również mięśniaki uszypułowane, czyli takie, które połączone są z trzonem macicy za pomocą tkanki łącznej, tzw. szypuły. W takim przypadku istnieje niebezpieczeństwo, że szypuła może się skręcić, a to zablokowałoby dopływ krwi do fragmentu macicy, do której mięśniak jest przyczepiony. Taka sytuacja grozi martwicą tkanek macicy.
  • Operacja tradycyjna z otwarciem powłok brzusznych – to rozwiązanie dla kobiet, które mają dużo mięśniaków lub gdy guz osiągnął już spore rozmiary. Przeprowadza się ją w pełnym znieczuleniu; w szpitalu trzeba pozostać 5–7 dni. Kobietom, które nie rodziły, i tym, które planują mieć jeszcze dzieci, wykonuje się tzw. operacje oszczędzające, w czasie których usuwa się same mięśniaki. Paniom w okresie klimakterium zaleca się usunięcie mięśniaków razem z macicą. A jeszcze starszym najczęściej wycina się również przydatki, czyli jajniki i jajowody. Taką operację można zrobić w ramach ubezpieczenia w NFZ.
  • Laparoskopia – stosuje się ją przy niewielkich mięśniakach. Po laparoskopii kobieta musi pozostać w szpitalu 2–3 doby. Niestety, po takim zabiegu istnieje dość duże prawdopodobieństwo, że mięśniaki się odnowią. Laparoskopia jest refundowana przez NFZ.
  • Embolizacja tętnic – zabieg ten można stosować tylko wtedy, gdy średnica mięśniaków nie przekracza ją 5–10 cm. Wymaga jednodniowego pobytu w szpitalu. Polega na zamknięciu dopływu krwi do guza, w wyniku czego zmniejsza on swoją objętość nawet o 80 proc. Niestety, embolizacja nie jest refundowana przez NFZ. Trzeba za nią zapłacić (od 2500 zł).

Agnieszka Kwiatkowska/Przyjaciółka
Oceń artykuł 0 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Raport specjalny
Oblicz Dni płodne

Podaj pierwszy dzień ostatniej miesiączki

Okres Rok
Miesiąc Dzień
Oblicz