Polki.pl
kom. (4)

Rola pedagoga we współczesnej szkole

Czy w szkole potrzebny jest pedagog? Czy rodzice, nauczyciele i uczniowie wiedzą, czym się taka osoba zajmuje? Czy korzystają z jego pomocy? Jakiego pedagoga potrzebuje współczesna szkoła? Dlaczego we współczesnej szkole potrzebny jest pedagog?

Bo - jak twierdzą dyrektorzy i nauczyciele - lawinowo wzrasta liczba nieakceptowanych zachowań uczniów oraz poszerza się katalog problemów wychowawczych. Wśród wielu negatywnychRola pedagoga we współczesnej szkole zachowań dzieci i młodzieży jako szczególnie uciążliwe i najczęściej występujące wymienia się: agresję słowną (wulgaryzmy, grożenie) i czynną (rękoczyny) w stosunku do koleżanek i kolegów, a nawet nauczycieli, znęcanie się (czasem grupowe, przybierające niekiedy postać tzw. fali, jak w wojsku), wagarowanie, palenie papierosów, picie alkoholu i narkotyzowanie się. Obserwuje się tu swego rodzaju akcelerację negatywną - coraz młodsze dzieci sięgają po używki oraz prezentują postawy aspołeczne, np. już niektórzy pierwszoklasiści w szkole podstawowej mają problem z funkcjonowaniem w grupie, są aroganccy wobec nauczycieli i agresywni w stosunku do innych dzieci, ich język obfituje w przekleństwa. Jest to dla pedagoga sygnał o konieczności prowadzenia intensywnej pracy indywidualnej z tymi dziećmi, ich rodzicami, a także wspierania nauczycieli, zwłaszcza młodych. Poza tym - wraz z utworzeniem gimnazjów - pojawiły się zupełnie nowe problemy.

Gimnazjaliści, którzy jeszcze kilka lat temu byliby nadal uczniami szkoły podstawowej, teraz jako jej absolwenci poczuli się bardziej dorośli i przejęli wzorce zachowań od starszej młodzieży. Również tutaj wystąpiło zjawisko negatywnej akceleracji - już piętnasto-, szesnastolatkowie dopuszczają się poważnych czynów przestępczych (pobicia, wymuszenia pieniędzy, gwałty, handel narkotykami). Utworzenie dużych skupisk młodzieży w tak trudnym wieku rozwojowym sprzyja rozprzestrzenianiu się zachowań społecznie nieakceptowanych (tłum daje poczucie siły). Poza tym młodzi ludzie, zwłaszcza z terenów wiejskich, muszą dojeżdżać do szkoły (często gimnazjum gromadzi młodzież z kilku-kilkunastu wsi). Na przystankach i w "gimbusach" rozgrywają się sceny, przypominające wątki z seriali kryminalnych - starsi szantażują młodszych, demonstracyjnie palą papierosy i przeklinają, tworzą się grupy wzajemnie zwalczające się (dochodzi do poważnych pobić), pobudzeni seksualnie chłopcy napastują dziewczynki.

Ponadto - jak twierdzą pedagodzy - młodzież jest coraz słabsza psychicznie. Stąd liczne przypadki depresji młodzieńczej i związanych z nią prób samobójczych. Rośnie liczba anorektyczek (problem niedostrzeżony w porę oznacza śmierć) oraz chłopców "dokarmiających" mięśnie. W domach rodzinnych coraz częściej dochodzi do molestowania seksualnego - skrzywdzone w ten sposób dzieci wymagają specjalnej terapii. Dodajmy do tego ciąże nastolatek, wiązanie się młodych ludzi z podejrzanymi grupami nieformalnymi i sektami.

Nasilają się też problemy innej natury - w wielu miejscowościach o dużym wskaźniku bezrobocia coraz wyraźniej daje o sobie znać ubóstwo rodzin i wynikający z niego brak podstawowych środków materialnych (żywności, odzieży, przyborów szkolnych dla dzieci). Zadaniem pedagoga jest dotarcie do potrzebujących i zorganizowanie im pomocy, przy współpracy ośrodka pomocy społecznej oraz innych instytucji.

Pedagog pedagogowi nierówny

Oto jak wypowiada się o funkcji pedagoga jeden z dyrektorów szkoły średniej:

Pedagog się sprawdza, gdy uczniowie przychodzą do niego z problemami. Zastanawiałbym się, czy jest potrzebny pedagog, który nie zdobył zaufania uczniów i zajmuje się tylko formalizmami, papierkową robotą. Funkcja to mało - liczy się sposób jej sprawowania. Pedagog powinien pozyskać całą młodzież. Jego misja to być blisko drugiego człowieka, być mu wsparciem. I sprostać nawet najtrudniejszym sytuacjom. Pedagog to stanowisko, które się wypełnia człowiekiem.

Czy w polskich szkołach można spotkać dobrych pedagogów? Jak wynika z wypowiedzi dyrektorów, nauczycieli, rodziców, uczniów - w wielu placówkach pracują tacy ludzie (sondaż na ten temat przeprowadziły autorki w maju i czerwcu 2003 r.). Stanowią solidne wsparcie dla potrzebujących pomocy. Rozwiązują rozmaite problemy, są otwarci i ... niezbędni. Jednak nie każdy pedagog ma " pedagogiczną duszę" i nie każda szkoła ma pedagoga.

Niektórzy pedagodzy wykonują swoje obowiązki w stylu urzędniczym. Poprzez specyficzny sposób bycia, sztywność, oschłość, brak zaangażowania połączonego z empatią stwarzają swoistą barierę pomiędzy sobą i pozostałymi ludźmi. Ich gabinety to "twierdze", do których raczej nie przychodzi się z własnej woli. Wykonują powierzone im obowiązki, ale są zamknięci na ludzi. Uczniowie i rodzice zazwyczaj boją się ich lub nie wiedzą o ich istnieniu. Nauczyciele i dyrektorzy nie znajdują u nich wsparcia. I - choć formalnie nie można im nic zarzucić - obserwując ich pracę, odczuwa się pewien niedosyt.

Nie oznacza to oczywiście, że każdy pedagog musi zostawać po godzinach, spalać się w swojej nadaktywności. Często młodzi pedagodzy angażujący się emocjonalnie w sprawy uczniów (w wielu sytuacjach trudno jest zachować dystans) nie wytrzymują napięcia i rezygnują z pracy.

Jakiego pedagoga potrzebuje współczesna szkoła?

Na pewno nie urzędnika, lecz osoby aktywnej. Jak twierdzi dr Małgorzata Prokosz z Zakładu Pedagogiki Opiekuńczo-Wychowawczej w Instytucie Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego - dobrym pedagogiem może być ten, kto jest otwarty na drugiego człowieka oraz gotowy do ciągłej pracy nad sobą. Jeśli dodamy do tego wiedzę psychologiczno-pedagogiczną (szczególnie cenna jest znajomość psychologii rozwojowej) oraz umiejętności praktyczne nabyte w trakcie studiów i rozmaitych kursów dokształcających, możemy być pewni, że taki pedagog będzie fachowym wsparciem dla dyrektora, wychowawców, uczniów. Dlaczego tak ważna jest otwartość? Bo człowiek (bez względu na wiek) otwiera się tylko przed takim słuchaczem, który jest otwarty na niego. Z kolei bez ustawicznego doskonalenia się, poszukiwania nowych, skuteczniejszych metod i niestosowanych dotąd rozwiązań pedagog nie nadąży za rzeczywistością, która wciąż się zmienia.

Studenci pedagogiki podczas praktyk mają możliwość sprawdzenia się w różnych placówkach opiekuńczych. Odkrywają w ten sposób swoje predyspozycje osobowościowe do pracy w określonym miejscu i z określoną grupą ludzi. Jednemu bardziej odpowiada praca z dziećmi w domu dziecka czy świetlicy środowiskowej, innemu - w poradni, jeszcze innemu w szkole czy gdzie indziej. Mimo to nawet tacy absolwenci pedagogiki, którzy posiadają rozległą wiedzę i bardzo dobre oceny, mogą się nie sprawdzić w pracy, gdy zabraknie im otwartości, odwagi, a nieraz nawet tężyzny fizycznej. Z wypowiedzi dr M. Prokosz wynika, że pedagog zanim zacznie pomagać innym, powinien odkryć siebie (swoje lęki, słabości, uprzedzenia, tkwiące w nim niezałatwione sprawy z przeszłości, a także mocne strony, potrzeby i możliwości). Musi też zdawać sobie sprawę z tego, że nie rozwiąże wszystkich problemów. Jeśli jednak zechce szukać, uczyć się, pukać do różnych drzwi - z pewnością jego praca będzie z roku na rok coraz bardziej owocna i satysfakcjonująca.

Pedagog w oczach dyrektorów i nauczycieli

Zdaniem dyrektorów szkół i nauczycieli - pedagog powinien być rzecznikiem praw ucznia, koordynatorem wszelkich działańmających na celu niesienie pomocy uczniowi. Aby mógł dobrze spełniać te funkcje, musi posiąść umiejętność aktywnego słuchania, stać się powiernikiem. Nie każdy potrafi nim być. Zdarza się tak, że w jednej szkole pracuje dwóch pedagogów. Obaj mają identyczne przygotowanie zawodowe. Jeden nieustannie rozwiązuje problemy, a drugi ich nie widzi. Do jednego wciąż przychodzą uczniowie, rodzice i nauczyciele, a drugi siedzi bezczynnie. Dlaczego? Bo - jak powiedziała jedna z nauczycielek - jeden przyciąga ludzi, ma tę "pedagogiczną duszę", a drugi nie.

Ponadto pedagog powinien być specjalistą w dziedzinie wychowania. Dlatego wymaga się od niego szeregu umiejętności, między innymi: łatwego nawiązywania kontaktu z ludźmi, rozpoznawania i diagnozowania sytuacji problemowych, sztuki mediacji, prowadzenia terapii - stosownie do potrzeb szkolnych, organizowania i prowadzenia rozmaitych zajęć indywidualnych oraz grupowych (warsztatów, pogadanek, prelekcji, szkoleń nauczycieli, pedagogizacji rodziców), tworzenia różnego rodzaju programów (profilaktycznych, wychowawczych i innych) i wprowadzania ich w życie, współpracy z różnymi instytucjami, koordynowania działań podjętych w celu niesienia pomocy uczniom. Dysponując tak bogatym warsztatem pracy, ma wspierać działania nauczycieli, pomagać wybrać najwłaściwsze w danej sytuacji postępowanie, czuwać nad jego realizacją, modyfikować itd. Zdarza się jednak, że wielu wychowawców klas chętnie zrzuca całą pracę wychowawczą na pedagoga, żądając rozwiązywania problemów, ale nie oferując ze swojej strony gotowości do współpracy.

Pedagog w oczach uczniów

Niezależnie od nauczycielskich wymagań względem pedagoga, uczniowie mają swoje własne - nie zawsze je jednak formułują. Pedagog powinien umieć je rozpoznać. O ile dzieci w szkole podstawowej oczekują od niego opiekuńczości, matkowania, nierzadko pomocy materialnej w postaci bułki, kubka mleka, o tyle praca wśród zbuntowanych gimnazjalistów niesie ze sobą konieczność stosowania specjalnych technik i umiejętności pedagogicznych, dzięki którym możliwe jest dotarcie do uczniów i właściwe rozpoznanie ich problemów. Dojrzewający młodzi ludzie chcą w pedagogu odnaleźć profesjonalistę, człowieka o silnej osobowości, mocnych zasadach, dobrze zorientowanego w sprawach dla nich ważnych, z którym można porozmawiać: o problemach związanych z dojrzewaniem, o muzyce, sporcie itp. - wtedy obdarzą go zaufaniem. Inny jest wreszcie profil oczekiwań wobec pedagoga w szkołach ponadgimnazjalnych. Tam dorastająca młodzież oczekuje partnerstwa, wsparcia i specjalistycznej pomocy opartej na rzetelnej wiedzy i umiejętnościach pedagoga. Nie powierzą swoich problemów pozorantowi, tym bardziej, że ranga tych problemów jest z reguły poważna.

Specyficznym środowiskiem są szkoły zawodowe. Uczniowie, którzy do nich uczęszczają, zazwyczaj słabo się uczą, pochodzą z niezamożnych lub dysfunkcyjnych rodzin, nierzadko sięgają po alkohol, wchodzą w konflikt z prawem. Niektórzy nauczyciele pomiatają nimi. Pedagodzy mają w tych szkołach trudną rolę do spełnienia - z jednej strony muszą przy współpracy z policją, sądami ścigać nieletnich przestępców (wcale nie należą do rzadkości szkoły, gdzie nawet kilkunastu uczniów ma nadzór kuratorski), docierać do rodzin wagarowiczów itp. a z drugiej - stanowić oparcie dla młodych ludzi, a nawet bronić ich przed wyniosłymi "starymi belfrzycami". Chłopcy w klasach męskich woleliby pedagoga - mężczyznę, bo "z facetem łatwiej pogadać".

Nastawienie młodzieży do pedagoga dobrze oddaje wypowiedź jednej z absolwentek renomowanego liceum:

W podstawówce i w liceum co pół roku czy co rok zjawiał się pedagog praktycznie z tą samą gadką o zagrożeniach narkomanią, o skutkach palenia itp., kończoną zawsze tak samo: "Jak będziecie mieć jakieś problemy, to zawsze możecie się do mnie zgłosić". I tyleśmy go widzieli. Zero zainteresowania tym, co się naprawdę z nami dzieje. Nie słyszałam, żeby ktokolwiek z mojej klasy do niego chodził. Gdy zaczęłam naukę w liceum, tam pedagogiem była pani, która mogłaby być naszą babcią. W czasach jej młodości pewnie szkoła wyglądała zupełnie inaczej. Ale czy można traktować poważnie osobę, która realną całkiem sprawę narkomanii "kładzie" kompletnie, plotąc o wstrzykiwaniu marihuany strzykawką? Gdy odeszła na emeryturę, jej następcą został młody facet, taki luzak w dżinsowej kurtce. Ten próbował nas trochę zagadywać. No, z nim może moi koledzy by pogadali. To się liczyło, bo w końcu chłopaków było trzy czwarte klasy.

Kiedy rodzic powinien skorzystać z pomocy pedagoga?

Należałoby odpowiedzieć krótko: zawsze, gdy dzieje się krzywda dziecku - jeśli rodzice zauważą w zachowaniu córki lub syna coś niepokojącego, co może mieć związek ze szkołą, gdy dziecko skarży się na kogoś, gdy boi się (uczniów bądź nauczycieli). Bezwzględnie trzeba zgłaszać pedagogowi takie fakty jak: pobicia, wymuszenia pieniędzy, propozycje nabycia narkotyków. Każde dziwne, nietypowe zachowanie dziecka szkolnego wymaga zainteresowania dorosłych. Najpierw rodziców, a później - również pedagoga.

Dobry pedagog potrafi wykryć problemy wychowawcze w zarodku i zapobiec ich rozwojowi. Zyskuje na tym cała lokalna społeczność (mniej chuligaństwa, przemocy, wandalizmu). Dlatego ważne jest, aby otrzymywał sygnały ze środowiska - nie bójmy się zgłaszać mu naszych uwag i obaw. Ważne jest, aby rodzice mieli oczy szeroko otwarte również na sytuację cudzych dzieci (nieraz można się wiele dowiedzieć z dziecięcych opowiadań, np. o tym, że Kasia kradnie kanapki, bo nie ma swoich, Krzysiu nie chciał się rozebrać przed lekcją w-f, ponieważ wstydził się sińców na całym ciele itp.). Takie informacje stanowią cenną wskazówkę dla pedagoga. Szczególną wrażliwość należy wykazać w przypadku pierwszoklasistów, zwłaszcza w gimnazjach i szkołach średnich, gdzie niejednokrotnie dochodzRola pedagoga we współczesnej szkolei do prześladowania tzw. kotów przez uczniów starszych klas. Zdecydowany sprzeciw rodziców połączony z działalnością pedagoga i grona pedagogicznego może doprowadzić do ukrócenia tego typu zachowań.

Pedagog w ramach swojej działalności systemowej zajmuje się również tymi dziećmi, które nie radzą sobie z nauką. Wspólnie z wychowawcą kieruje je na badania specjalistyczne, prowadzi rozmaite zespoły i grupy, do których może włączyć ucznia i udzielić mu pomocy. Jeśli więc rodzice zauważą, że ich dziecko pracuje wolniej niż inne, ma problemy z koncentracją uwagi, czy np. z powodu wad wzroku, słuchu, kłopotów zdrowotnych wymaga szczególnej opieki - powinni skontaktować się z pedagogiem.

Rodzice dzieci wybitnie zdolnych również powinni zasięgnąć rady pedagoga na temat przebiegu kształcenia swoich pociech. Być może wskazane byłoby realizowanie indywidualnego toku nauki lub rozwijanie uzdolnień ucznia w innej formie.

Będąc specjalistą od wychowania, pedagog służy fachową pomocą dorosłym, którzy borykają się z różnymi problemami wychowawczymi w domu. Trudne sytuacje rodzinne są często wywoływane przez zbuntowanych nastolatków. Nasilenie konfliktu bywa niejednokrotnie tak duże, że młody człowiek decyduje się na ucieczkę z domu, przystaje do podejrzanej grupy nieformalnej, sięga po używki, bądź wpada w depresję. Nie wstydźmy się prosić o pomoc pedagoga w gimnazjum, czy szkole średniej. W końcu chodzi o życie i zdrowie dziecka.

Rodzice przyszłych absolwentów mogą zwrócić się do pedagoga, aby zasięgnąć jego opinii na temat dalszej edukacji dziecka, ponieważ dysponuje on aktualnymi informacjami w tej dziedzinie, może również skierować ucznia na odpowiednie warsztaty, skontaktować z psychologiem lub innym specjalistą.

Pole działalności pedagoga jest bardzo rozległe, a jego zadaniem jest wspieranie uczniów, rodziców, nauczycieli, dyrektorów. Jak powiedziała mi jedna z matek: "Pedagog to w pewnym sensie kierownik ludzkich zachowań. Ma w zanadrzu różne pomysły na wychowywanie dzieci. Umie ich słuchać. I dobrze, bo rodzice nie zawsze mają na to czas."

Komu przeszkadza pedagog w szkole?

Mimo że pedagog jest z założenia osobą wspierającą wychowawców i dyrektora oraz pomagającą uczniom, bywają takie sytuacje, w których daje mu się do zrozumienia, że jest niewygodny, niepotrzebny.

Z pewnością nie cieszy się sympatią uczniów, wobec których pełni funkcję organu ścigania (amatorzy papierosów i alkoholu, wagarowicze, łamiący prawo) oraz niedostosowanych społecznie, którym wytyka złe zachowanie i próbuje skłonić ich do autorefleksji i pracy nad sobą. Jest również niewygodny dla rodziców zaniedbujących swoje dzieci (przychodzi do ich domu, ciągle wymaga zajęcia się dziećmi, kontroluje, a gdy zachodzi konieczność, nasyła na nich policję, kuratorów). Także wychowawcy nie zawsze patrzą na niego przychylnym okiem. Dotyczy to zwłaszcza tych sytuacji, kiedy pedagog ingeruje w nieprawidłowe relacje pomiędzy nauczycielami i uczniami. Wielu nauczycieli nie chce przyjąć żadnych sugestii pedagoga (nawet w najdelikatniejszej formie), jeśli jest w nich zawarta krytyka ich postępowania.

Szkoła bez pedagoga

Z wypowiedzi dyrektorów wynika, że w wielu szkołach nie ma pedagoga, bo albo gminy nie stać na jego zatrudnienie choćby na część etatu, albo - co gorsza - władze w ogóle nie widzą lub nie rozumieją takiej potrzeby. Tam, gdzie nie ma pedagoga szkolnego, jego funkcje przejmują dyrektor i nauczyciele. Wówczas ich działalność pedagogiczna skupia się na rozwiązywaniu doraźnych problemów oraz obejmuje te fragmenty działań systemowych, które nauczyciele są w stanie zrealizować podczas godzin wychowawczych. Jednak - jak zauważają dyrektorzy - przy organizowaniu pomocy uczniom, brakuje koordynatora.

W małych miejscowościach, gdzie wszyscy się znają, a nauczyciele dobrze pełnią funkcję wychowawców, brak pedagoga nie jest wielkim problemem. W trudnych sytuacjach korzysta się tam z pomocy pedagogów z poradni psychologiczno-pedagogicznej. Jednak w niektórych środowiskach (np. popegeerowskich wsiach, miasteczkach o dużym wskaźniku bezrobocia, w tych dzielnicach dużych miast, w których skupiają się rodziny dysfunkcyjne), gdzie, niezależnie od liczby uczniów, pojawiają się poważne problemy wychowawcze, specjalista - pedagog - jest w szkole niezbędny.

Pedagog objazdowy

W niektórych gminach zatrudnia się jednego pedagoga do obsługi kilku szkół i placówek oświatowych. W każdej z nich bywa wówczas przez dzień lub dwa dni w tygodniu po parę godzin.

Taki model pracy podyktowany został względami czysto ekonomicznymi. Jak pokazuje praktyka, aktywny "objazdowy" pedagog, przy dużym wsparciu dyrektora i nauczycieli, może wiele zdziałać, ale tylko w małych szkołach i w środowisku, gdzie zagrożeń jest mniej, np. na wsi. Natomiast duże szkoły, gdzie skala i natężenie problemów są zdecydowanie większe, "domagają się" pedagoga stacjonarnego. Generalnie, tzw. działania zaplanowane (pogadanki, prelekcje, szkolenia, warsztaty itp.) można realizować w każdym systemie pracy, ale działalność doraźna wymaga obecności w danym momencie - tu i teraz. Uczniowie przeżywający różnego rodzaju trudności oczekują obecności i dostępności pedagoga właśnie wtedy, gdy zdecydują się powierzyć mu swoje problemy. Natychmiastowa, zdecydowana reakcja pedagoga jest potrzebna również, gdy dojdzie do bójki między uczniami lub innych zachowań aspołecznych. Kiedy pedagoga nie ma, sprawą zajmują się wychowawcy lub dyrektor. Odroczona o kilka dni rozmowa z pedagogiem nabiera innego charakteru, a jemu samemu trudno jest bez własnego oglądu sytuacji wyważyć racje.

Przepis na dobrego pedagoga

Spójrzmy więc (żartobliwie) na ideał pedagoga i stwórzmy takiego specjalistę, którego chciałby mieć w szkole dyrektor, z którym chętnie współpracowaliby nauczyciele, rodzice i uczniowie.
Aby uzyskać wysokiej klasy pedagoga szkolnego należy, z wielką starannością, przygotować najważniejsze składniki: osobowość i wiedzę. W tym celu trzeba zgromadzić:
  • otwartość i empatię - ma wzbudzać zaufanie; czasem być powiernikiem;
  • odwagę i zdecydowanie - nieraz będzie musiał walczyć o ucznia, ma być rzecznikiem jego praw;
  • powściągliwość w osądach i sprawiedliwość - do wyważania racji;
  • serdeczność, "ludzkie" podejście do otoczenia - do oschłego urzędnika nikt nie przyjdzie ze swoimi problemami;
  • rzutkość, aktywność, dobrą samoorganizację - będzie koordynatorem wielu działań, musi organizować rozmaite spotkania, kontaktować się z wieloma ludźmi i instytucjami, zabiegać o różne formy pomocy dla uczniów;
  • obowiązkowość - ludzi nie można zawieść.
Do tak uformowanej osobowości dodajemy stopniowo wiedzę, zdobytą podczas:
  • studiów pedagogicznych;
  • kursów, szkoleń, seminariów, konferencji, studiów podyplomowych - trzeba się liczyć z tym, że wiele z nich sporo kosztuje.
Kolejny niezbędny składnik to umiejętności nabywane wraz z wiedzą oraz w toku różnych praktyk. Zgromadźmy chociaż niektóre, takie jak:
  • łatwość nawiązywania kontaktu z ludźmi;
  • sprawowania indywidualnej opieki nad tzw. trudnymi uczniami;
  • prowadzenia mediacji;
  • rozpoznawania i diagnozowania sytuacji problemowych;
  • twórczego rozwiązywania problemów;
  • prowadzenia terapii - stosownie do potrzeb szkolnych;
  • organizowania i prowadzenia różnych zajęć grupowych;
  • współpracy z ludźmi (nauczycielami, rodzicami, przedstawicielami rozmaitych instytucji);
  • twórczego przelewania swych zamierzeń na papier i wprowadzania ich w czyn;
  • sprawnego dokumentowania swojej pracy.
Gdy te ingrediencje należycie się połączą, powoli dodajemy doświadczenie. Całość okraszamy zawsze świeżym zapałem. Tak przygotowany produkt umieszczamy w gabinecie, sprawdzając, czy drzwi posiadają mocne zawiasy, bo z pewnością będą się często otwierały.

Oceń4.81 / 16

Podobne w temacie Szkoła

Skomentuj Rola pedagoga we współczesnej szkole

Gość
Gość We-Dwoje.pl
Czwartek | 13 Mar 14, 12:37
0    nie oceniono 0
Gość We-Dwoje.pl
Re: Rola pedagoga we współczesnej szkolepEDAGOG...W WIELU SZKOŁACH NIE NADĄZA Z PROBLEMAMI MŁODZIŻY...NIE JEST WSTANIE ZLIKWIDOWAĆ ICH FRUSTRACJI SPOWODOWANEJ WYJAZDAMI ZAROBKOWYMI RODZICÓW, BIEDĄ,,,,NIE MA DO TEGO INSTRUMENTÓW,,SZCZEG ÓLNIE TERAZ KIEDY WIELU SZKOŁOM GROZI ZAMKNIĘCIE SZKÓŁ Z POWODU NIŻU DEMOGRAFICZNEGO,,,NIE SĄ TEŻ PRZYDATNI NAUCZYCIELOM ,,,JEŻELI CI ZWRACAJĄ...więcej »
Gość We-Dwoje.pl
Środa | 4 Gru 13, 18:23
0    nie oceniono 0
Gość We-Dwoje.pl
Re: Rola pedagoga we współczesnej szkoleprzez 6 lat byłam pedagogiem Uważam że każdy chciałby być charyzmatyczny i pewnie dużo osób takich jest- lecz wymagania MEN i ciągłe papiery powodowały że nieustannie brakowało mi czasu na ich wypełnianie i czy chciałam czy nie- godziny ponadwymiarowe darmowe-często się pojawiały. bardzo ciężko jest być pedagogiem wówczas, gdy naprawdę chce...więcej »
Gość We-Dwoje.pl
Poniedziałek | 9 Sty 12, 08:32
+2    oceniono 2 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Rola pedagoga we współczesnej szkolejestem pedagogiem obecnie w szkole średniej- masakra to nie uczniowie tylko nauczyciele- ciągle czuję się czyimś wrogie,- to naprawdę bardzo trudne. Dorośli popełniaja mnóstwo błędów wobec uczniów- jest to przykre. wiem że są uczniowie którzy przeginają ale różni nas mądrość życiowa, doświadczenie, ukończone studia i wiek- niestety często tego...
Gość We-Dwoje.pl
Środa | 4 Gru 13, 18:26
0    nie oceniono 0
Gość We-Dwoje.pl
Re: Rola pedagoga we współczesnej szkolegdy bronisz dziecka gnębionego przez dorosłych- narazasz się dorosłym- tak jest i już . Warto jednak .

Podobne do Rola pedagoga we współczesnej szkole

Zobacz
ostatnie wydanie tygodnika

Wysłanie formularza jest jednoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu We-Dwoje Polki.pl