Pora na zmianę fryzury

30.11.2009

Włosy potrafią powiedzieć ci więcej, niż myślisz. Czasem wręcz krzyczą o pomoc. Wystarczy tylko dokładnie im się przyjrzeć i wsłuchać w ich potrzeby. Przeczytaj, po czym poznać, że już czas na zmianę.

włosy, pielęgnacja, zmiana fryzury
fot. FREE

Masz taką samą fryzurę jak na zdjęciu z liceum
Najprawdopodobniej jesteś typem, który nie lubi zmian. Efekt? Nijaka fryzura, która sprawia, że wyglądasz jak szara myszka. Koniecznie wybierz się do fryzjera stylisty. Nie musisz od razu decydować się na drastyczne cięcie, na początek wystarczy... rozmowa. Wróć do domu i przemyśl propozycję. Salon odwiedź dopiero wówczas, gdy będziesz pewna swojej decyzji. W międzyczasie możesz przyjrzeć się fryzurom gwiazd. Do której chcesz być podobna?

Włosy bez objętości
Im dłuższe włosy, tym bardziej przylegają do głowy. Możesz je trochę wycieniować. To doda im dynamiki i optycznie zwiększy objętość fryzury. Fajnym rozwiązaniem jest też zabieg move-up. To coś w rodzaju trwałej, ale wykonanej łagodnymi, nieniszczącymi włosów środkami i nie dającej tak mocnego skrętu jak klasyczna trwała. Niestety efekt zabiegu utrzymuje się najwyżej dwa miesiące, potem zabieg trzeba powtórzyć. Nie chcesz odwiedzać fryzjera? Pozostaje ci stylizacja. Wybieraj szampony, odżywki i pianki dodające włosom objętości. Skuteczny może okazać się też lakier unoszący włosy u nasady.

Końcówki jak miotełki
Przyznaj się – nie odwiedzałaś salonu fryzjerskiego przez ostatnie pół roku! Tymczasem końcówki włosów (nawet podczas ich zapuszczania) należy podcinać średnio co 6–8 tygodni. Pamiętaj, że włosy nie mają zdolności regeneracji, a ich uszkodzenia się kumulują. Dlatego im są dłuższe, tym intensywniejszej pielęgnacji od ciebie wymagają. Zaniedbania dość szybko stają się widoczne, szczególnie na końcówkach. Przesuszone zaczynają się rozdwajać i plątać. Jeśli dopuściłaś już do takiej sytuacji, nie licz, że kosmetykami i zabiegami rozwiążesz problem. Jedyną skuteczną metodą jest podcięcie włosów. Aby w przyszłości nie dopuścić do takiej sytuacji, pamiętaj, aby latem chronić włosy przed słońcem i intensywnie je nawilżać, a zimą zabezpieczać końcówki lekko tłustymi preparatami.

Kucyk non stop
Koński ogon to świetny pomysł na twarzową fryzurę. Zrobiony wysoko, doda ci wdzięku i świeżości, spięty nisko – sprawi, że twój look stanie się poważniejszy. Jeśli jednak wiążesz go codziennie i co gorsza zawsze tak samo, to oznacza, że 1) brakuje ci pomysłu na inną fryzurę; 2) nie masz czasu na poranną stylizację; 3) zwyczajnie jesteś leniwa i po prostu nie chce ci się nad tym zastanawiać. – Koński ogon na co dzień to pójście na łatwiznę – mówi Sylwia Łętowska, stylistka fryzur z salonu Spinka w Warszawie. Warto to zmienić, bo opcji jest bez liku, np. warkocz, koczek, upięcia klamrami itp. Każdy fryzjer pokaże ci, jak sprawnie wykonać takie fryzury w domu.

Anna Kozłowska/Uroda
Oceń artykuł 86 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Opinie
polki.pl2011.05.12 23:45
Uroda_wlosy_artykul 10016405 0.. Huh, really? :)
basia2009.12.07 11:50
Przyjemne cięcia i pielęgnacje robią w la Belle Instytut Kerastase. Odświeżyli mi włosy, doradzili jak pielęgnować w domu, miłe stylistki. Ja osobiście bardzo dużą uwagę przywiązuje do zdrowych włosów. Ładna fryzura i zdrowy włos to podstawa idealnego look'u kobiety.
Marta2009.12.04 09:11
Mysle ze łatwiej jest jednak skrócic swoje długie włosy niz je potem zapuscic.Dlatego ja jestem sceptyczna jesli chodzi o taka własnie zmiane fryzury. blog.rimmellondon.com.pl/
Raport specjalny
Video tygodnia
Wiosenny makijaż Katosu