Jak mieć gładką cerę

14.04.2008

Idealna, jednolita w kolorze cera to marzenie! Na szczęście realne. Choć zaskórników nie można usunąć, można szybko sprawić, że będą mniej widoczne.

pielęgnacja twarzy, kobieta, twarz, krem

Cera idealnie gładka – taka, jaką mają modelki na billboardach – w naturze nie istnieje. Przecież nie można pozbyć się porów, które są niczym innym jak tylko ujściami gruczołów łojowych. Mogą być jednak mniej lub bardziej widoczne.

U większości z nas "dziurki" w naskórku widać tylko w okolicach czoła, nosa i brody (w strefie T). Większy kłopot mają osoby z tłustą skórą, bo im więcej sebum produkują gruczoły, tym większy rozmiar mają pory.

A zaskórniki? W porach mających problem z automatycznym złuszczaniem się (to w dużej mierze kwestia hormonów) zalegają substancje tłuszczowe, które utleniając się, ciemnieją. - Stąd czarne kropeczki wokół nosa i na brodzie – tłumaczy dermatolog Monika Serafin. Porów nie można się pozbyć ani na zawsze ich zamknąć. Ale można tak dbać o skórę, by były jak najmniej widoczne i zanieczyszczone.

Co to są pory?
To ujścia gruczołów łojowych (a dokładniej mieszków włosowych, do których ujścia gruczołów są w pewnym sensie "podczepione"). Znajdują się prawie na całym ciele. Dzięki nim skóra nie jest absolutnie szczelna – wypuszcza na zewnątrz wilgoć i sebum, regulując temperaturę ciała.

Czy pory mogą być zamknięte i otwarte?
Nie. Można je tylko zwężać (obkurczająco działa na nie np. woda o niskiej temperaturze), ale nie da się ich zamknąć na stałe.

Dlaczego są większe na czole i brodzie?
Bo powiększone pory występują w miejscach, gdzie produkcja łoju jest większa, tak jak w strefie T.

Co wpływa na rozmiar porów?
Przede wszystkim geny. Jeśli twoja mama ma pory w rozmiarze XL, istnieje ryzyko, że twoje też z czasem będą się stawały coraz bardziej widoczne. Ale możesz temu w pewnym stopniu zaradzić, stosując ochronę przed UV, zabiegi i odpowiednie kosmetyki.

Domowe sposoby
Odpowiednia pielęgnacja może wiele zmienić. Jeśli masz niedużo powiększonych porów i zaskórników w okolicy nosa, brody i czoła – masz mały problem. Jeżeli rozszerzone pory są u ciebie zauważalne wszędzie – także na skroniach i policzkach, a do tego masz kłopoty z wiecznie świecącą się cerą, zastosuj nasze podpowiedzi na większy problem.

Mycie twarzy
Mały problem.
Możesz używać dowolnych kosmetyków oczyszczających, pamiętaj jednak, by nie myć twarzy zbyt ciepłą wodą.
Większy problem. Do codziennego mycia twarzy możesz używać specjalnej miękkiej szczoteczki lub frotowej rękawicy. Dobre będą też specjalne płatki higieniczne ze złuszczającymi mikrogranulkami (np. Cleanic). Stosuj toniki i żele do mycia z kwasami (w niskich stężeniach, np. 0,5–1 proc. kwasu salicylowego lub 2,5–5 proc. kwasu mlekowego albo glikolowego), które stymulują odnowę komórkową i złuszczają naskórek (wraz z zaskórnikami).

Eksfoliacja
Mały problem. Raz w tygodniu wykonaj peeling, np. delikatny gommage, enzymatyczny, pudrowy (Kenzo, Kanebo) albo po prostu mechaniczny z łagodnymi drobinkami ściernymi. Warto też raz w miesiącu zastosować zestaw do domowej mikrodermabrazji.
Większy problem. Mikrodermabrazja – raz, a nawet dwa razy w tygodniu. Uważaj jednak, bo większość preparatów złuszczających tego typu – choć działa dużo słabiej niż zabiegi u dermatologa – zawiera wyjątkowo twarde kryształki tlenku glinu, które mogą podrażnić skórę, jeśli będziesz ją zbyt mocno tarła lub wykonywała zabieg zbyt często. W takiej sytuacji stosuj mikrodermabrazję rzadziej lub okresowo zastąp ją peelingiem enzymatycznym i maseczkami oczyszczającymi.

Oceń 4,19 / 120 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Redakcja poleca
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Raport specjalny