POLECAMY

Unieważnienie małżeństwa kościelnego- sporządzenie wniosku

napisał/a: Zdesperowana, 2008-09-25 18:45
To znaczy ze niewazne ktora strona 'założy' tę sprawe i bedzie sie starac o uniewaznienie, to i tak obydwie dostana 'rozgrzeszenie'? To po co sie starac? Lepiej poczekac na 'druga połówkę' i niech ta druga osoba sie martwi i załatwia sobie wszystko Troche to zbyt łatwe by było, nie sądzicie?
napisał/a: sorrow, 2008-09-25 19:31
Zdesperowana, jak to po co się starać? Niektórzy chcą ponownie wziąć śłub kościelny po takim związku. Bez stwierdzenia nieważności to byłoby niemożliwe. Tym, dla których ślub kościelny jest tylko formalnością rzeczywiście nie muszą się "starać".
napisał/a: Zdesperowana, 2008-09-25 21:04
Chodzi mi o to, ze skoro moja 'druga połówka' sie o to stara to ja juz nie musze chyba nic w tym kierunku robic, prawda? No bo po co mam sobie kombinowac i skladac jakies tam wnioski, skoro on moze to zrobic? A ja i tak dostane zgode na powtorne malzenstwo koscielne. No tak czy nie?
napisał/a: Zdesperowana, 2008-09-26 11:56
Bardzo dziękuję za informacje. To znaczy że mogę sobie teraz spokojnie czekać i cieszyć się, że to nie ja muszę jeździć i załatwiać formalności, bo robi to za mnie były mąż Jeszcze raz dziękuję

[ Dodano: 2008-09-26, 11:58 ]
A czy ktoś może mi napisać jak takie składanie zeznań wygląda? Gdzie się takie 'spotkanie' odbywa? No i przede wszystkim co wypadałoby tam powiedzieć, żeby to unieważnienie dostać?
napisał/a: sorrow, 2008-09-26 12:03
Zdesperowana, oczywiście, że nie możesz spokojnie czekać. Jeśli w głębi ducha jesteś swiadoma tego, że małżeństwo było zawarte prawidłowo, a teraz mąż (jak wielu dzisiaj ludzi) stara się nagiąć fakty, tak by uzyskać stwierdzenie nieważności, to twoim obowiązkiem moralnym jest zawiadomienie o tym fakcie odpowiednich osób. Czekać możesz tylko wtedy kiedy jesteś świadoma, że coś zostało zatajone przed tobą i to coś uniemożliwiłoby wam zawarcie małżeństwa.
napisał/a: mantra1, 2008-12-22 20:58
kosmitbART napisal(a):a to ze nie chciała mieć w ogóle dzieci?


to zależy co deklarowała przed ślubem. Bo jeżeli poślubiasz kogoś, myśląc że jest kimś innym, może to być wystarczająca przesłanka...
napisał/a: sunshain, 2008-12-23 10:40
brat mojej kumpeli jest rozwodnikiem - żona w pewnym momencie stwierdziła:
cyt: "małżeńsrwo mnie nudzi, składam pozew o rozwód", złożyła, rozwiedli się bez orzekania o winie
w międzyczasie dowiedział się, iż jego ex nim jego poznała miała romans czego skutkiem była ciąża i skrobanka u jakiegoś znachora co zaowocowało bezpłodnością; chodząc z nią i będąc w trakcie małżeństwa o tym nie wiedział; zataiła to

po rozwodzie poznał dziewczynę, wzieli ślub cywilny i postanowił stwierdzić nieważność ślubu kościelnego z ex żoną; poszedł do proboszcza w swojej parafi; opowiedział co i jak a proboszcz mu na to cyt: (byłam świadkiem tej rozmowy, nie tylko ja) "tyle dziewczyn usuwa ciąże i co w tym strasznego"
.... nie ma podstaw do unieważnienia
usłyszał, że nie powinien brać ślubu cywilnego tylko żyć sam, modlić się i umartwiać nad swoim życiem
(bez komentarza)
poszedł do innego księdza i jest w trakcie załatwiania wszystkich formalności; sam z zoną i z tym księdzem wszystko wypełniali


natomist inny przypadek mojej dalekiej kuzynki - wielka miłość, ucieczka z domu; ślub (na szczęście bez dzieci)
po roku powrót do domu, rodzice opłacili prawnia (gruba kasa na to poszła; bo podstaw nie było) unieważnienie
dziś ma męża (ślub kościelny), dziecko i jest szczęśliwa
napisał/a: kosmitbART, 2009-01-02 23:48
No i pytanie kolejne, bo jakoś na moje pytania są odpowiedzi ;)
Jeżeli złoże wniosek o "rozwód" kościelny, z jakiejś tam przyczyny "z winy" mojej byłej żony zostanie uznany "rozwód" to czy była żona będzie mogła ponownie wziąć ślub kościelny?
napisał/a: jente8, 2009-01-02 23:54
kosmitbART napisal(a):Jeżeli złoże wniosek o "rozwód" kościelny, z jakiejś tam przyczyny "z winy" mojej byłej żony zostanie uznany "rozwód" to czy była żona będzie mogła ponownie wziąć ślub kościelny?

Jeżeli ślub kościelny zostanie unieważniony, to dotyczy to tak samo każdej ze stron i każda ze stron będzie mogła ponownie wziąć ślub kościelny. Nie mają tu znaczenia przyczyny unieważnienia i z czyjej winy do niego doszło, przynajmniej tak mi się wydaje. No bo przecież czyjakolwiek nie byłaby wina, skoro małżeństwo uznaje się za nieważne, to jest ono tak samo nieważne dla obojga Tak jak ze ślubem cywilnym: choćby to żona zawiniła i zostało to nawet orzeczone przez sąd, to jak już dostaniecie rozwód, dotyczy on Was obojga, a nie Ciebie bardziej, a żony mniej
napisał/a: anexX28, 2009-01-16 08:46
Witam.
Mam takie pytanie - mój mąż stara sie o nieuważnienie małżęstawa był już przesłuchiwany świadkowie też o i też miała jego była żona być przesłuchiwana ale się nie zgłosiła na żądne wezwania i z wziążku z tym czy to jest na korzyść mojego meża że sie nie zgłosiła czy nie i jak to dalej bedzie
Z góry dziekuje