POLECAMY

nauki przedmałżeńskie - gdy mieszka się za granicą

napisał/a: superrybka, 2007-06-04 12:47
witam,
muszę się zająć tą kwestią w naszej nieprostej sytuacji tzn mój narzeczony jest Polakim choć w Polsce nie mieszka, mi został jeszcze miesiąc i też wyjeżdżam.
wesele mamy 29.12.2007 i do tego czasu w kraju ja bedę maksymalnie 5 razy i to raczej sama.
dziś idę do mojej parafii spytać się jak oni widzą kwestię nauk w naszej sytuacji.
może ktoś już był w podobnej sytuacji i może poradzić co robić a czego nie.
jestem z Gliwic, może wiecie do której parafii warto się udać na taki 'kurs', tzn gdzie nie robią zbytnich problemów.
pozdrawiam
napisał/a: iza19821, 2007-06-04 16:45
Dokladnie tego nie zrozumialam ale opowiem ci moja sytuacje.
my mieszkamy w Niemczech a wesele i slub koscielny mamy w polsce w przyszlym roku.
Gdy bylismy w tym roku u ksiedza powiedzielismy mu jemu o co nam chodzi wtedy on powiedzial ze albo zalatwiamy wszystkie dokumenty w Polsce albo w Niemczech.
My wybralismy ze wszystkie dokumenty zwiazane ze slubem zalatwimy sobie tutaj w Nimeczech i w Niemieckim kosciele tzn.
na poczytaku przyszlego roku przyjdzie do nas ksiadz i spisze z nami protokol i zrobi w domu tzw.nauki przedmalzenskie (wiadomo ze wyglada to inaczej niz w Polsce)i to bedzie wszystko i 3 miesiace przed weselem otrzymamy dany protok przedslubny i z tym papierkiem musimy isc do polskiego ksiedza i to wszystko.

Nie wiem czy dobrze zrozumialas?
napisał/a: superrybka, 2007-06-04 23:00
hej mój narzeczony mieszka w Austrii i ma zrobić w tym tyg rozeznanie,jak to tam wygląda, bo Polskiego kościoła to my tam raczej nie znajdziemy bo górska no i nie zbyt duża miejscowość jest.
może uda nam się to tam załatwić. ja w tym tyg mam spotkanie z 2 różnymi proboszczami z różnych parafii no i zobaczymy jak oni to widzą. a nóż trafię na jakiegoś dobrego człowieka, który będzie chciał i umiał nam pomóc.
a w jakim mieście w Niemczech TY tzn Wy to załatwiacie?
napisał/a: jarzynka, 2007-06-05 05:46
Wszystko zalezy od ksiezy... W naszej sytuacji nauk nie bedzie, przyjezdzamy do Polski tydzien przed slubem wiec nie ma mozliwosci, zebysmy sie wyrobili :/ Kwestia dogadania sie z ksiedzem...
napisał/a: iza19821, 2007-06-05 06:16
{option} napisal(a):a w jakim mieście w Niemczech TY tzn Wy to załatwiacie


W miejscowosci gdzie naleze do parafi czyli w stolbergu(Aachen)
napisał/a: Monicysko, 2007-08-19 00:59
My oboje mieszkamy obecnie w Irlandii...
Ksiądz w Naszej parafii powiedział, że spokojnie możemy zrobić nauki w Irlandii a jemu przynieść tylko zaświadczenie, że takowy kurs odbyliśmy.
napisał/a: bluebell1, 2007-08-21 15:09
no właśnie mam taka sama sytuacje, ale problem z głowy, właściwie bo Polski kościół mamy w Dublinie i to tuz za oknem, :D są dwa rodzaje nauk przedmałżeńskich, w druga i czwarta niedziele przez trzy miesiące albo kurs przyspieszony... może w Waszym mieście tez będzie taki kurs organizowany u nas jest to bezpłatne ale można tez mieć kurs w irlandzkim kosciele trwa on dwie godziny i kosztuje 200 euro, mega przyspieszona wersja :D
napisał/a: Monicysko, 2007-08-21 20:39
My tez na szczęście mamy ten problem z głowy, bo w najbliższym kościele, jest polski ksiądz, który organizuje nauki... Zaczynamy 2 września. :D

[ Dodano: 2007-09-04, 17:42 ]
No jestesmy po pierszych zajeciach, ktore byly w niedziele. Dzis wieczorem nastepne, potem czwartek i niedziela i tyle. Ksiadz stwierdzil, ze zrobimy przyspieszony kurs... I dobrze..
No ale czeka Na sjeszcze jakis dzien skupienia dla narzeczonych i wizyta w poradni... Ale to juz chyba bedziemy zmuszeni zalatwic w Polsce.
napisał/a: shakal, 2007-09-09 11:58
Witam.
Ja z nazeczona mieszkam w Austrii, ale kursy przedmalzenskie robilismy w polsce (3 dni) w miejscowosci Grodek nad Dunajcem (malopolska) Jest organizowany taki kurs co 2 tygodnie placi sie 120zł od osoby czyli 240zł od pary :) (w tym wyzywienie i nocleg). Po pobycie w tym osrodku zostalismy tez zwolnieni z dni skupienia. Niestety do poradni przedmalzenskiej musielismy isc. Ogolnie bylo fajnie i oczywiscie szybko.

Pozdrawiam.
napisał/a: Monicysko, 2007-09-09 20:17
A ja dziś usłyszałam bardzo dobrą wiadomość od Naszego kapelana w Cork...
Okazało się, że formalnie, jeśli przebywamy tu w Irlandii więcej niż 3 miesiące, automatycznie należymy do parafii, która jest odpowiednia dla Naszego miejsca zamieszkania... A więc tu na miejscu. Okazało się, że możemy wszystkie formalności załatwić tutaj!!
dziś skończyliśmy kurs, wizyty w poradni i dnia skupienia nie musimy mieć...
Dodatkowo bardzo nas to cieszy, bo chcieliśmy wziąć ślub w innej parafii niż Nasza w Polsce, a na to ksiądz musi Nam wydać licencję...
Teraz wszystko jest o wiele prostsze!!! Spiszemy protokół tutaj, nie musimy nic zgłaszać w rodzinnej parafii, nie musimy dawać na zapowiedzi, a Nasz kapelan w Irlandii wyśle wszystkie dokumenty do Parafii, w której chcemy żeby się odbył Nas ślub...
To Nas bardzo cieszy!!! Bo nie musimy się fatygować specjalnie do Polski, żeby załatwić wszystkie formalności :)