Na zdrowie po czterdziestce - seks

Udane życie seksualne pomoże ci zachować młodość. Poprawi samopoczucie, wzmocni odporność, a nawet obniży ciśnienie.

para, łóżko

Zwłaszcza po czterdziestce warto docenić dobroczynne działanie regularnego współżycia. Aktywność seksualna i zdrowie są jak naczynia połączone. Udany seks poprawia krążenie krwi, wzmacnia mięśnie całego ciała, stabilizuje równowagę systemu nerwowego, łagodzi niektóre dolegliwości.

Podczas orgazmu uwalniają się w mózgu endorfiny, które działają jak naturalne środki przeciwbólowe. Udowodniono, że akt miłosny może złagodzić bóle związane ze schorzeniami reumatycznymi. Wymierne korzyści daje też kobietom, które skarżą się na zespół napięcia miesiączkowego. Męskie hormony zawarte w nasieniu wchłaniane są przez błonę śluzową pochwy do organizmu. Ich wpływ przypomina działanie ciałka żółtego i wpływa moderująco na nadmiar estrogenów. Zaspokojeni seksualnie partnerzy mają większą odporność na stresy dnia codziennego, wydajniej pracują.

Formuła miłości

Czy istnieje wzór na szczęśliwy związek? Seksuolodzy starali się go opracować, zasięgając opinii doświadczonych par. Wygląda on tak: {X+Y}xA=M podzielone przez t36+QS Rozszyfrujmy go:

X, czyli kobieta, Y – mężczyzna powinni poświęcać sobie czas (t36), smakować seks powoli, uprzyjemniać go właściwą atmosferą i nastrojem (A) oraz dobrą kuchnią (Q). Nie powinno zabraknąć też spontaniczności (S), bo ona dodaje związkowi świeżości i sprawia, że miłosne spotkania przypominają pierwsze randki. „Formułę miłości” można traktować z przymrużeniem oka, ale jest w niej sporo prawdy. Seks może być atrakcyjny na każdym etapie życia, a jeśli wystąpią nawet problemy związane z wiekiem, można sobie poradzić, jeśli wiemy, jak to zrobić, i sięgniemy po odpowiednie środki.

Kobiece problemy

Menopauza i związane z nią dolegliwości, takie jak nadmierna suchość pochwy, bolesność stosunków nietrzymanie moczu, sprawiają, że kobiety często rezygnują z seksu lub nie cieszą się nim tak, jakby mogły. Niesłusznie, bo na wszystko można znaleźć radę.

* Suchość pochwy. Za produkcję śluzu odpowiedzialne są estrogeny. Gdy ich poziom w organizmie spada (a tak się dzieje w okresie menopauzy), ścianki pochwy wytwarzają mniej wilgoci. To może wywoływać uczucie suchości, a nawet ból podczas współżycia. Przypadłości tej często towarzyszy też skłonność do stanów zapalnych w okolicach intymnych.
To ważne! Łatwo można temu zaradzić, stosując środki nawilżające (tzw. lubrykanty). Są one całkowicie bezpieczne dla zdrowia, a bardzo poprawiają jakość współżycia. Możesz ich używać zawsze, gdy odczuwasz dyskomfort. Niewielką ilość żelu wystarczy nanieść na narządy płciowe. Jeśli mimo to dolegliwości nie mijają, odwiedź ginekologa. Zaleci terapię odpowiednią do twojego wieku. Może to być hormonalna terapia zastępcza lub miejscowe preparaty, np. globulki dopochwowe z estrogenem.

* Nietrzymanie moczu. To problem wielu kobiet, nie tylko po czterdziestce. Jest wynikiem niewydolności układu zamykającego pęcherz moczowy. Objawia się niekontrolowanym wypływem moczu szczególnie przy wysiłku. Liczne porody (zwłaszcza kleszczowe) powodują zmiany anatomiczne w dnie macicy. Pogłębiają je jeszcze przewlekłe zaparcia, otyłość, menopauza, podczas której wiotczeje tkanka łączna w obrębie miednicy mniejszej.
To ważne! Nietrzymanie moczu można i trzeba leczyć. Im wcześniej, tym lepiej. Trzeba zacząć od wykonania bardziej szczegółowych badań (USG jamy brzusznej, ogólne badanie moczu z posiewem) i ustalić stopień nietrzymania moczu w skali od 1 do 3. W zależności od stopnia zaawansowania choroby lekarz wybierze najlepszą terapię. Może to być wykonywanie ćwiczeń mięśni dna macicy, elektrostymulacja mięśni krocza, leki (także hormonalne), a w najcięższych przypadkach operacja.

* Spadek libido. U kobiet w okresie menopauzy może wystąpić obniżenie potrzeb seksualnych, czasem pojawiają się problemy z osiągnięciem orgazmu. Powodują je wahania hormonalne, stosowanie niektórych leków, zaburzenia urologiczne (jak właśnie nietrzymanie moczu), a także zła kondycja psychiczna (brak wiary we własną atrakcyjność fizyczną, niska samoocena).
To ważne! Warto pamiętać, że w długotrwałych związkach, w których partnerów łączy silne uczucie, wygląd ma drugorzędne znaczenie. Mankamenty ciała można ukryć pod seksowną bielizną. Dobrze jest urozmaicać i przedłużać grę wstępną, wprowadzić też więcej fantazji do miłosnych igraszek, zadbać o szczególny nastrój współżycia. Można też wspomóc libido preparatami, które zwiększają satysfakcję seksualną, jak np. Femini–X (tabletki ziołowe z wyciągiem epimedium wielkokwiatowego), Cefadisiac Solopharm (preparat homeopatyczny), Libido Forte Herbal Supply BV (mieszanka koncentratu dziewięciu ziół opracowana na podstawie tradycyjnej receptury chińskiej), Feminine (wyciąg z asafetydy). Warto też wypróbować niehormonalny preparat przeznaczony specjalnie dla kobiet Vamea. Uzupełnia on niedobór aminokwasu L-argininy – jedynej substancji, z której w organizmie wytwarzany jest tlenek azotu. To jeden z najważniejszych neuroprzekaźników odpowiedzialnych za prawidłowe reakcje seksualne.

* Lęk przed ciążą.Płodność zmniejsza się znacznie po 40. roku życia i stopniowo spada do zera. Zanim jednak to nastąpi mogą jeszcze zdarzać się cykle płodne. Lęk przed ciążą często psuje radość z seksu i zniechęca kobietę do podejmowania współżycia. Zwłaszcza, że dobranie antykoncepcji w tym okresie nie jest wcale takie łatwe.
To ważne! Panie po 45. roku życia nie powinny stosować pigułek złożonych z dużą ilością estrogenów, a także spirali. Ginekolodzy polecają środki plemnikobójcze, prezerwatywy, pigułki jednofazowe z minimalną ilością estrogenów oraz minipigułki (zawierają niskie dawki progestagenu).

* Syndrom wdowy. Wbrew nazwie wcale nie dotyczy wyłącznie pań, które straciły życiowego partnera. Cierpią na niego kobiety powyżej 50. roku życia, które miały dłuższą (minimum rok) przerwę we współżyciu. Objawami syndromu są: brak orgazmu, ból w czasie stosunku, nadwrażliwość pochwy. Przyczyną dolegliwości są zmiany hormonalne, anatomiczne i nerwowe w narządzie rodnym. Brak zaspokojenia seksualnego może też wywołać tzw. zespół Kehrera. Objawy:upławy, świąd pochwy sugerują chorobę, tymczasem rozwiązanie problemu tkwi całkiem gdzie indziej.
To ważne! Kobiety, które zauważą u siebie te syndromy powinny zasięgnąć porady ginekologa lub seksuologa. Lekarz wybierze najlepszą terapię (HTZ lub leki miejscowe).

Przyjaciółka
Oceń artykuł 33 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Opinie
hellios2008.12.03 17:11
moim zdaniem każdy facet powinien dbać o siebie na tyle żeby zawsze być sprawnym facetem. Wiadomo czasami nawet i najlepszy ogier przestanie "móc". Ale od czego są suplementy diety, penigra, Permen. Żeń szeń w takiej kuracji to podstawa
mareczek2008.12.03 14:49
mam prawie 35, troche mniej niz grupa wiekowa z artykulu ale mam problem - trudny dosyc i zastanawiam sie, czy to cos powaznego. zapisalem sie do lekarza, czytalem tez informacje o roznych tabletkach poprawiajacych jakosc zycia seksualnego, chce cos z zenszeniem... poczekac na wizyte u lekarza czy kupic juz??
Raport specjalny