Sekrety dziedziczenia

Nadzieje i obawy typu do kogo będzie podobne, po kim odziedziczy inteligencję, czy będzie uparte jak ojciec – towarzyszą obojgu rodzicom, a nawet i dziadkom przez cały okres ciąży i niemowlęctwa. Niewiele jesteśmy w stanie zdziałać w tym zakresie sami – zasady dziedziczenia określają razem genetyka i … przypadek. Dzięki badaniom możemy jednak przynajmniej odpowiedzieć sobie na część z tych nurtujących pytań.
/ 26.06.2008 14:14

Nadzieje i obawy typu do kogo będzie podobne, po kim odziedziczy inteligencję, czy będzie uparte jak ojciec – towarzyszą obojgu rodzicom, a nawet i dziadkom przez cały okres ciąży i niemowlęctwa. Niewiele jesteśmy w stanie zdziałać w tym zakresie sami – zasady dziedziczenia określają razem genetyka i … przypadek. Dzięki badaniom możemy jednak przynajmniej odpowiedzieć sobie na część z tych nurtujących pytań.

Zarówno jajeczko jak i plemnik wnoszą w momencie zapłodnienia swój bagaż 23 chromosomów tworząc razem komplet niezbędny do określenia kodu genetycznego płodu. Tutaj zapisane będą kolor oczu naszej przyszłej pociechy, jej budowa fizyczna, znaki szczególne, skłonności. Ta magiczna liczba 23 oznacza również, że tak matka jak i ojciec przekazują dalej jedynie po połowie swojego kapitału genetycznego – tego, co to będą za cechy nie sposób przewidzieć. W rzeczywistości każda pojedyncza charakterystyka dziecka będzie efektem krzyżowania się materiału obojga rodziców.
Sekrety dziedziczenia
Poszczególne alele, bo tak naukowcy określają właśnie te nowe wersje genów, mogą mieć właściwości dominujące bądź recesywne, co oznacza, że jedne przeważają nad drugimi determinując ostateczny wygląd dziecka. Generalnie, proste ciemne włosy i oczy to cechy dominujące, które w większości przeważą nad niebieskim kolorem oczu i kręconymi włosami. Cała naukowa teoria dziedziczenia jest jednak na tyle złożona, że, na szczęście, nie wszystko dzieje się wedle zasady silniejszy wygrywa.

Córeczka o niebieskich oczach może jednak przydarzyć się tylko parze, gdzie przynajmniej jeden z rodziców ma niebieskie oczy, a i tak przy drugim ciemnookim, szansa jest jak 1:4.

A co płcią? Teoretycznie szansa na chłopca czy dziewczynkę jest równa: 50%. Obserwuje się jednak rodziny z wyraźna skłonnością do płodzenia potomków męskich, oraz te obfitujące raczej w córki. Naukowcy nie wyjaśnili jeszcze czy to prawo serii, czy oddziaływania psychologiczne – wiadomo jedynie, że za płeć odpowiada plemnik, który przekazuje do zarodka chromosom X lub Y.

Inna powszechna opinia, co do skłonności genetycznych wiąże się z bliźniętami. Mylne jest mniemanie, że posiadanie w rodzinie już jednej lub kilku par bliźniąt wyraźnie zwiększa szanse na ciążę mnogą – to prawo odnosi się bowiem jedynie do rodziny ze strony matki i tylko do przypadku bliźniąt jednojajowych, a więc powstałych z podziału jajeczka w momencie zapłodnienia. Jeśli matka ma siostrę bliźniaczkę, to można myśleć o kupowaniu podwójnego łóżeczka.

Co jeszcze możemy przekazać swojej pociesze w spadku genetycznym? A no między innymi skłonność do tycia, o ile nie wynika ona jedynie z negatywnych nawyków żywieniowych. Profil metaboliczny dziecka zostanie, podobnie jak inne cechy określony na podstawie cech obu rodziców – może się więc zdarzyć, że okrągła mamusia będzie miała jednak szczupłą córeczkę, zwłaszcza jeśli ojciec nie należy do mocno zbudowanych.

Agata Chabierska

Redakcja poleca

REKLAMA