Jak skłonić faceta do opieki nad dzieckiem

mężczyzna, facet, tata, ojciec, dziecko, niemowlę
Chcesz, by twój partner bardziej angażował się w wychowanie dziecka? Zamiast robić mu wykład z zakresu rodzicielskich obowiązków, po prostu daj mu do przeczytania ten tekst!
/ 21.01.2009 13:45
mężczyzna, facet, tata, ojciec, dziecko, niemowlę
Model rodziny, w którym rola ojca ogranicza się do dawania kieszonkowego, czy "szlabanu", odchodzi do lamusa. Dziś nikogo już nie dziwi widok tatusiów, którzy ze swoimi pociechami szaleją na quadach, idą na najnowszy film o Bondzie, a nawet (z udręczoną miną) towarzyszą w zakupowych szaleństwach córki.

Ojcowie coraz chętniej decydują się też na urlopy tacierzyńskie. I słusznie! Bo wspólna zabawa i codzienne obowiązki pomagają stworzyć niepowtarzalną więź z dzieckiem. To nie tylko inwestycja w przyszłość pociechy, ale także doświadczenie, dzięki któremu mężczyzna ma szansę zarówno odkryć w sobie dziecko, jak i poczuć się prawdziwym facetem.

Tata niemowlaka
Przewijanie, kąpanie, karmienie... Żadne z tych zajęć nie ujmuje męskości. Przeciwnie. Z obserwacji psychologów wynika, że mężczyzna opiekujący się małym dzieckiem wydaje się kobietom bardziej atrakcyjny niż niezaangażowani w wychowywanie niemowlaka panowie. Właśnie dlatego ojciec pchający wózek wzbudza sympatię płci przeciwnej. Ale oczywiście nie to jest największym atutem zaangażowanego ojcostwa. W pierwszych miesiącach życia buduje się silna więź emocjonalna między rodzicem a dzieckiem. Niemowlak poznaje świat przez dotyk. Doskonałą do niego okazją jest nie tylko zabawa, ale także kąpanie czy kołysanie do snu. Ciepło ciała ojca, jego zapach i ton głosu dają dziecku poczucie bezpieczeństwa. Tata karmiący kaszką i ocierający łzy, gdy boli brzuszek, staje się dla malucha jedną z najważniejszych osób. To dla dziecka znak, że jest naprawdę kochane.
Podpowiedź: Bardzo duży wpływ na relacje ojców z dziećmi mają matki. Mężczyzna chwalony przez żonę za próby (nawet te mniej udane) przewijania czy karmienia niemowlaka będzie częściej i chętniej spędzał czas z dzieckiem.

Kto jest bohaterem dla kilkulatka
Tata uchroni przed upadkiem z hulajnogi i najlepiej naprawi zepsuty rower. Po prostu potrafi wszystko – myśli malec i z chęcią podchwytuje niemal każdą inicjatywę ojca. A że na tym etapie rozwoju bardzo potrzebuje dobrego wzorca do naśladowania, warto oprócz beztroskiej zabawy zapewnić mu możliwość kształcenia konkretnych umiejętności. Kilkulatek poczuje się ważny i dorosły, gdy pojedzie z tatą na ryby, obejrzy mecz albo poda klucz w warsztacie. Tata może też wykorzystać swoje talenty, by dodatkowo zabłysnąć. Jeśli np. lubi majsterkować, może zbudować z dzieckiem igloo na placu zabaw czy szałas w mieszkaniu albo złożyć model samolotu. Tego typu zabawy poprawiają zdolności manualne oraz wspierają ogólny rozwój psychofizyczny dziecka, a dorosłym sprawiają wielką frajdę.
Podpowiedź: Dziecko doskonale wyczuwa, jakie emocje kierują dorosłym. Nie ma sensu, by tata zmuszał się do zabawy, która nie sprawia mu przyjemności. Maluch szybko zorientuje się bowiem, że ojciec jest jedynie statystą, a nie kompanem. Dlatego zamiast z miną nieszczęśnika kibicować np. ubieraniu lalek, lepiej przypomnieć sobie, jakie zajęcia sprawiały nam frajdę w dziciństwie. Efekt? Malec pozna rozrywki, których nie zagwarantuje mu np. telewizja, ojciec zaś będzie mógł znowu poczuć się jak chłopiec.

Szkolne przeboje
Pierwszy rok w szkole (nie tylko podstawowej, ale i na wyższych szczeblach) może być dla dziecka trudnym okresem. Trzeba zaaklimatyzować się w grupie rówieśników i podołać wielu dodatkowym obowiązkom. Wsparcie ze strony taty pomoże przystosować się do tej sytuacji. Aby nawiązać nić porozumienia, tata może np. podjąć się przyprowadzania i odprowadzania dziecka ze szkoły. To doskonała okazja do rozmów. Ojciec może się z nich dowiedzieć: z kim przyjaźni się jego pociecha, co lubi, z czym ma problemy.
Podpowiedź: Większość mężczyzn ma zadaniowe podejście do obowiązków. Dlatego są doskonałymi pomocnikami przy odrabianiu lekcji. Wspólne ślęczenie nad matematyką czy fizyką to także doskonała okazja dla dorosłego do rozruszania szarych komórek i nauczenia się nowych rzeczy. Dziś niejeden gimnazjalista potrafi pokazać ojcu, jak tworzyć strony internetowe czy przerabiać w komputerze zdjęcia.

Męskie sprawy
Dla chłopca tata będzie wzorem mężczyzny. Obserwując go, dziecko podświadomie uczy się ról płciowych i obowiązujących w naszej kulturze norm. Zwykłe wyjście do kina, jazda autobusem czy robienie zakupów mogą być dla małego mężczyzny najlepszą, bo spontaniczną, lekcją dobrych manier. Chłopiec patrzy na zachowanie ojca, wyciąga wnioski i naśladuje reakcje rodzica.
Podpowiedź: Warto, by ojciec i syn mieli czasami chwilę tylko dla siebie. Wspólne słuchanie płyt czy obejrzenie z synem jego ulubionego programu zmniejszy międzypokoleniową lukę. Momenty spędzone w prawdziwie "męskim" gronie są też okazją do szczerych rozmów, podczas których nastolatek ma szansę zrozumieć wiele spraw związanych z trudnym okresem dojrzewania. Ojciec zaś może się poczuć dumny, że w niektórych kwestiach sprawdza się lepiej niż mama.

Dla córki tata to wzór chłopaka
Psychologowie podkreślają, że kobiety często szukają mężczyzny, który byłby odwzorowaniem ich ojca. Kobieta podświadomie utożsamia ojca z męskością i u partnerów szuka takich cech, jakie posiadał jej tata. Jeżeli ojciec był opiekuńczym, spokojnym domatorem, kobieta prawdopodobnie będzie najbardziej ceniła w mężczyznach delikatność, rozwagę i opanowanie. Córkę despotycznego, dominującego mężczyzny może z kolei pociągać typ macho. Co ciekawe, odwrotna reakcja może pojawić się w okresie dojrzewania. Młodzieńczy bunt sprawia, że wiele nastolatek szuka chłopców, którzy byliby przeciwieństwem wartości reprezentowanych przez rodziców. Dlatego dojrzewająca córka często wybiera sobie chłopaka bardziej na złość ojcu niż z prawdziwej miłości. Efekt? Idolem wielu nastolatek jest np. zakolczykowany łobuziak na motorze.

Redakcja poleca

REKLAMA