Najpiękniejsze życzenia dla Babci i Dziadka

Przedstawiamy najpiękniejsze życzenia dla Babć i Dziadków od naszych Forumowiczów!

kwiaty, bukiet kwiatów


agne_joan
Moja Babcia...
Moja babcia nie przypomina takiej babci, o której możemy poczytać w książkach... Nigdy nie robi na drutach, siedząc w fotelu, nie piecze ciast, nie ma siwych włosów upiętych w kok ani okularów na nosie.....
Potrafi za to w wieku 70 lat pedałować na rowerze 12 kilometrów, nakrzyczeć, jeśli coś nie idzie po jej myśli, ale nie jest tyranem. Mimo że respekt czują przed nią wszyscy...
Na internet mówi "bezinternet", umiera wg siebie od około 20 lat, ale na szczęście wciąż jest cała i zdrowa.
Najlepiej pamiętam sytuację sprzed pięciu lat. Pojechałam do niej razem z tatą złożyć życzenia sylwestrowe. Babcia przyniosła wino i powiedziała tacie, żeby poszedł zająć się sobą, bo ona musi ze mną porozmawiać. Po dłuższym milczeniu zapytała "czy mam chłopca". Była to dla niej sprawa priorytetowa. Sącząc to winko, potwierdziłam. Z aprobatą kiwnęła głową, dolewając wina, i powiedziała "no to opowiadaj".
Tak, jest niezwykle bezpośrednia. Babciu, bardzo Cię kocham!


renatak0

Już od 12 lat nie żyje, ale nadal jest w moim sercu. Zawsze uśmiechnięta, cierpliwa. Potrafiła słuchać godzinami o moich dziecięcych problemach, traktowała moje sprawy poważnie i mnie również. Miałysmy wspólne zainteresowania i spojrzenie na świat. Gdy ją kiedyś odwiedziłam, na pożegnanie powiedziała mi: "z ciebie to takie dobre dziecko, nie pozwól, aby ktoś cię skrzywdził, i żyj tak, jak ty chcesz, nie tak, jak dyktują ci inni, wtedy będziesz szczęśliwa". Zaskoczyło mnie jej pożegnanie. Okazało się ,ze to były ostatnie słowa, które usłyszałam od mojej babci. Po kilku dniach otrzymałam zawiadomienie o jej śmierci. Choć miała 86 lat, była młodsza duchem od niejednej młodej kobiety. Szkoda babciu, że nie mogę już z Tobą porozmawiać. Brakuje mi tego...


agata68
Mojego dziadka od zawsze kojarzę z jabłkami. Umarł już bardzo dawno, byłam wtedy kilkuletnim dzieckiem i wszystko widzę jak przez mgłę.
Oprócz szczegółu, jakim są jabłka. Wyraźnie pamiętam odwiedziny u już chorego, leżącego dziadka. Był czułym, ciepłym człowiekiem i zawsze gdy go odwiedzałam, on z szafki stojącej obok łóżka wyciągał jabłko i mnie nim częstował. To były miłe chwile, które utkwiły w mojej pamięci na zawsze i, co dziwne, nie ulegają zatarciu przez czas.
Potem przez wiele lat, jeszcze jako małe dziecko, zastanawiałam się, skąd dziadek te wszystkie jabłka brał. I wtedy takim dziecinnym rozumkiem wytłumaczyłam sobie, że miał wielką szafę wypełnioną po brzegi jabłkami i gdy był sam w pokoju, lekko uchylał drzwi szafy i wyciągał tylko tyle, by starczyło obczęstować jabłuszkami wnuki, które go odwiedzały.
A dziś, kiedy do ręki biorę jabłko, to zawsze wspominam dziadka.


konstancja20
"Życzenia dla Babci, która ma spracowane ręce, zmarszczki - na zroszonym potem czole od zamartwiania się o swoje wnuki i zbyt mało czasu na życie...."
Kochana Babciu, w Dniu Twojego święta pragnę wyrazić swą wdzięczność za Twoją dobroć i cierpliwość, za serce, które tak dużo rozumie i tak wspaniałomyślnie przebacza. Wyrażam miłość i życzę dużo miłości, ponieważ bez niej nie byłoby Mnie. Babciu, bądź zawsze uśmiechnięta - szczególnie wtedy, gdy jesteś sama, gdy doskwiera samotność, nawet gdy pada uśmiechnięty deszcz. Uśmiechaj się również wtedy, gdy spacerkiem z laseczką zgarbiona podążasz na grób Dziadzia. A tak bardzo marzyłaś o starości u Jego boku.
Babciu....
Dziękuję za czas, który poświęcasz mi i moim problemom. Dziękuję za wszystkie słowa, które tak wiele dla mnie znaczą. Nie wiesz, jak wiele. Babciu, przypomnij sobie czasem, jak śpiewałaś mi kołysanki, opowiadałaś bajki, tuląc do snu, brałaś na kolana i za rękę na spacer. Jak uczyłaś mnie życiowej mądrości, sensu życia i abym umiała odróżnić dobro od zła, a w życiu kierowała się prawdą i tylko prawdą. Ty uczyłaś, by cieszyć się z tego, co mam,
uczyłaś szczęścia i miłości....
Kochana Babciu, za wszystko Ci dziękuję.


czarna2318
Babcia, babunia, babeczka, bez niej moje dzieciństwo nie byłoby pełne tylu pięknych wspomnień. Najbardziej lubię te, kiedy babcia śpiewała piosenki. Siedziała przy kaflowym piecu zajęta darciem pierza na poduszki i śpiewała o wojnie, o królu... Ja siedziałam zasłuchana w te jej śpiewane opowieści i poznawałam historię zawartą w słowach. Pamiętam, jak z babcią zrywałam kwiaty z ogródka i szłyśmy nimi ozdabiać kapliczkę stojącą we wsi, a wracając do domu przez las zbierałyśmy jagody... To u babci jadłam najlepsze na świecie pierogi z kaszą i serem oraz sernik na kruchym cieście, którego smak pamiętam do dzisiaj. To z babcią godzinami mogłam rozmawiać o wszystkim. Moja babcia zawsze była i będzie, bo bez niej nie wyobrażam sobie tych wszystkich rodzinnych spotkań przy stole. Szkoda tylko, że moje dzieci nie będą miały takich wspomnień związanych z babcią. Świat się zmienia. Babcie już nie są tymi staruszkami w chustce robiącymi grube skarpety na drutach. Babcia moich dzieci jest strasznie zapracowana, nie ma czasu dla rodziny, a tym bardziej dla wnuków... Ech, chciałabym, żeby wróciły tamte czasy, gdzie każdy miał czas na rozmowę, na chwilę spędzoną z bliskimi. Tego mi brakuje... Chwili, gdy siadamy wszyscy do stołu, a babcia kroi ten pyszny sernik do ciepłej herbaty z cytryną.


eliza88
"Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą"
Dzień babci w tym roku jest dla mnie wyjątkowo smutny. 10 grudnia zmarła moja najukochańsza babcia - osoba, która mnie wychowała i nauczyła, jak żyć.
W mojej pamięci pozostanie zawsze uśmiechnięta. Zawsze miała dobrą radę na wszystko, umiała pomóc i zawsze znajdowała dla mnie czas.
Nie mieszkałam z babcią już od 8 lat, ale kiedy do niej przyjeżdżałam, nie mogłyśmy się nagadać. Babcia była "na czasie", znała wszystkie moje tajemnice.
Jeśli chodzi o jedno wspomnienie, to będzie nim mój ślub.
Babcia, składając nam życzenia, powiedziała do mojego męża: "Wymodliłam to, żebyście byli razem. Jeśli się dowiem, że z Twojego powodu spadła jej choć jedna łza, odeślę cię do piekła".
Mówiła to niby żartobliwie, ale mój mąż przeraził się nie na żarty. Jednak i on pokochał babcię i na jej pogrzebie też ronił łzy.
Teraz babcia jest moim aniołem stróżem i wiem, że nade mną czuwa.


justmar
Moje wspomnienia o DZIADKACH pozostaną wielką zadumą, podziękowaniem, refleksją nad ich ciężką, bolesną drogą życia, a zarazem niesamowitą miłością, pracowitością, troską i oddaniem sobie i rodzinie.
Pamiętam jak dziś: dziadka bolało ucho i od dłuższego czasu babcia zakrapiała je kilka razy dziennie, nie wiem, jak to się stało, ale któregoś razu zamiast kropelek do dziadkowego ucha babcia nalała kleju.
Moja babcia była wielką zwolenniczką dziurawca, stosowała go we wszystkich oznakach choroby, tak więc jakież było zdziwienie lekarza, kiedy przepłukując babcine zapchane ucho, zobaczył wypływające kwiatki?
Pamiętam, jak w pięcioro rodzeństwa spędzaliśmy u dziadków wakacje (teraz wyobrażam sobie, co oni przeszli), wspominam pole, na którym rosły kartofle, i jak całą piątką ze słoikami zbieraliśmy stonkę, albo drewniany wóz ciągnięty przez krowy, na którym była sterta siana i my na niej, kogiel-mogiel, piec, w którym od piątej rano już strzelały polana, Matkę Bożą w oknie w czasie burzy, ciepłe mleko z rana, okrągły pachnący bochen chleba, ciepło i miłość, i ciepło, i miłość...


biedroneczka4
Tak wiele mnie nauczyłaś
Tak wiele uśmiechu mi dałaś
Na spacery ze mną chodziłaś
Kiedy byłam jeszcze mała.
Do snu nuciłaś piosenki
Byłaś zawsze blisko mnie
Wiec podziękować Ci BABCIU
ZA TO WSZYSTKO BARDZO CHCE!
Kochana Babciu! Chciałabym, żeby każdy dzień był taki jak dziś - pełen radości, ciepła, pachnącej szarlotki i opiekuńczych ramion.
Życzą Ci twoje wnuczki: Paulina i Marysia razem z rodzicami, psem Maksem i świnką morską Nataszką.


misiowie

Najbardziej w pamięci utkwił mi dzień, w którym babcia zabrała mnie do centrum Warszawy. Jakimś trafem znalazłyśmy się pod Hotelem Mariottem i babcia stwierdziła, że skoro już tu jesteśmy, to wejdźmy i pozwiedzajmy hotel. Pojechałyśmy na parzyste piętro, bardzo wysoko, i przeszłysmy się korytarzem. Parsknęlam śmiechem, kiedy hotelowa zapytala nas, czego lub kogo szukamy, a babcia odpowiedziala, że chciała pokazać wnuczce hotel. Najlepsze bylo jeszcze przed nami. Wsiadłyśmy do windy i chciałysmy zjechać kilka pięter niżej, ale na tablicy w windzie widniały tylko liczby parzyste. Okazało się, że musiałyśmy zejść pietro niżej, żeby wsiąść do windy, która zatrzymuje sie na nieparzystych piętrach. Problemem było tylko znalezienie klatki schodowej. Chciało mi sie śmiać, choć widząc przerażenie babci, zaczynałam sama sie martwić, jak my stamtąd wyjdziemy. Pierwszy oddech złapałyśmy po 30 min. Babcia stwierdziła, że teraz idziemy na pączka do pobliskiej restauracji hotelowej. Nie zdawała sobie jednak sprawy, że nawet pączek może być bardzo drogi - kosztowal nas 10 zł )))) do dnia dzisiejszego śmiejemy sie razem z naszej hotelowej wyprawy.

Edipresse Polska S.A.
Oceń artykuł 16 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Raport specjalny
Kalkulator Ciąży
Wpisz pierwszy dzień ostatniej miesiączki:
Dzień Miesiąc
Rok Długość cyklu
oblicz tydzień ciąży oblicz datę zapłodnienia oblicz datę porodu
Księga imion - Chłopiec Księga imion - Dziewczynka