W ciąży słuchaj muzyki

Nieważne, czy słuchasz jazzu, rocka, bluesa. Ulubione rytmy uspokoją Cię, a dziecku w przyszłości ułatwią naukę mowy.

fot. Edipresse

O wyborze decyduje gust i własne preferencje. Jeśli do tej pory nudziła Cię muzyka poważna, nie zmuszaj się na siłę do jej słuchania. Wybierz to, co lubisz, oczywiście z wyłączeniem ostrych, gwałtownych, głośnych dźwięków, twardego rocka czy techno. Może to być np. jazz, blues, country. Słuchaj zarówno w porze odpoczynku, jak i wtedy, gdy gotujesz, sprzątasz czy gimnastykujesz się.

Pamiętaj jednak, że muzykę słyszy również Twoje dziecko. Naukowcy twierdzą, że płód już od szóstego miesiąca życia w łonie mamy odbiera dźwięki, które docierają do niego przez powłoki brzuszne. Słyszy też muzykę. Już wówczas można zaobserwować, co lubi – zmienia się wówczas rytm bicia jego serca, a malec uspokaja się. Gdy melodie go denerwują, gwałtownie kopie, jak gdyby domagając się wyłączenia radia. Zazwyczaj preferuje spokojne i melodyjne utwory.

Muzyka a inteligencja
Wszystkim przyszłym mamom zaleca się słuchanie muzyki Haendla, Vivaldiego, Haydna, Mozarta. Udowodniono, że słuchanie tej muzyki uspokaja, wspomaga przemianę materii, reguluje procesy oddychania. Muzyka relaksacyjna i uspokajająca może wpłynąć na obniżenie ciśnienia, co jest bardzo ważne dla wielu kobiet w ciąży. Z badań amerykańskich i japońskich naukowców wynika, że muzyka klasyczna korzystnie wpływa na inteligencję dziecka. Stwierdzono również, że w przyszłości ułatwi mu naukę mowy, języków obcych, matematyki i logicznego myślenia.

Najnowsze badania dowiodły, że ulubioną melodię swojej mamy maleństwo zapamiętuje już od dwudziestego tygodnia ciąży. Do badania wykorzystano muzykę klasyczną, reggae, pop, rock. Największym zaskoczeniem było to, że nawet po upływie roku od urodzenia badane w Wielkiej Brytanii dzieci bez trudu rozpoznawały dźwięki muzyki, jakiej ich matki słuchały pół godziny dziennie przez ostatni trymestr ciąży! Jednocześnie okazało się, że dla malców nie miał znaczenia styl prezentowanej muzyki – zapamiętywały równie dobrze dźwięki Mozarta, Vivaldiego czy zespołów rockowych.

Zaśpiewaj mi, mamo
Śpiew to także bardzo dobra forma terapii muzyką. Jest nawet coś takiego jak śpiewoterapia. Warto, żeby przyszła mama śpiewała jak najczęściej. Dzięki temu nie tylko się uspokaja, ale też uczy oddychać przeponą, co dotlenia dziecko i przydaje się potem w czasie skurczów. Jednocześnie dziecko uczy się głosu mamy. Jeśli masz swoje ulubione melodie i często je nucisz, nie zdziw się, jeśli zauważysz, że po urodzeniu Twój malec je rozpoznaje. On rzeczywiście podświadomie je zapamiętał. Jest szansa, że również teraz się przy nich uspokoi.

Melodia jak angielski
Im wcześniej rozpocznie się edukację muzyczną dziecka, tym dla niego lepiej, ponieważ:
- obcowanie z muzyką od jak najwcześniejszych miesięcy życia ma wpływ na odbieranie bodźców dźwiękowych przez mózg w ciągu całego życia,
- edukacja muzyczna wpływa na rozwój półkul mózgowych,
- osoby uzdolnione muzycznie łatwiej uczą się języków obcych. Muzyka to dla nich taki sam język jak ten, którym posługują się na co dzień.

Katarzyna Pinkosz

Katarzyna Pinkosz
Oceń artykuł 20 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Opinie
Gość2012.06.27 15:36
Ja słuchałam kolekcji z IMP "Mistrzowie muzyki klasycznej" dla relaksu, a po porodzie zauważyłam, że Franek uspokaja się przy klasyce i szybciej usypia
Raport specjalny
Kalkulator Ciąży
Wpisz pierwszy dzień ostatniej miesiączki:
Dzień Miesiąc
Rok Długość cyklu
oblicz tydzień ciąży oblicz datę zapłodnienia oblicz datę porodu
Księga imion - Chłopiec Księga imion - Dziewczynka