Zachowanie w operze

Wchodząc do gmachu opery wkraczamy w świat starej dobrej Europy, Europy eleganckiej, Europy konwenansów i ceremoniału. Opera jest takim miejscem, w którym savoir - vivre i etykieta obowiązują w sposób szczególny.

Strój

Do opery ubieramy się zawsze inaczej niż do kina czy choćby teatru. Ubiór do opery powinien być szczególnie elegancki. Będzie to dla mężczyzny minimum czarny garnitur wieczorowy z białą chusteczką w kieszeni marynarki na piersi, koszula z makietami zapinanymi na spinki. Buty czarne z gładkiej skóry.
Kobieta ma być skoordynowana w stroju z mężczyzną – sukienka raczej długa i czarna (lub w ciemnym kolorze), biżuteria – brylanty lub jakiś gatunek kamieni sztucznych, których od brylantów mogą odróżnić tylko fachowcy-jubilerzy, np. cyrkonia, staranna fryzura, czółenka (zakryte pięty i palce), mała torebka, najlepiej pod kolor butów. Jeśli pada deszcz lub jest mokry śnieg przychodzimy w butach zimowych i w szatni zmieniamy je na lekkie obuwie.

Przed pójściem do opery

Udając się do opery powinniśmy poznać wcześniej jej libretto, okoliczności jej powstania, jej historię, nabyć przynajmniej podstawowe informacje o jej kompozytorze, autorze libretta, odświeżyć sobie informacje na temat epoki, w której oni żyli oraz tej, której dotyczy utwór, podstawowych kwestii związanych z operą jako taką oraz gmachem opery, do której się udajemy itp. Takie przygotowanie pozwoli prowadzić rozmowę „na temat” na najwyższym poziomie.

Bartłomiej Topa o Szwecji, emigracji i problemach życia pod "obcym niebem"

Polecamy: Galeria sztuki nowoczesnej

Zachowanie w operze

Do opery powinniśmy przyjść przynajmniej kwadrans przed rozpoczęciem imprezy. Zadbajmy o to. Jeżeli jednak się spóźnimy i bileterzy wpuszczą nas na salę to siadajmy wyłącznie na najbliższych miejscach, a jeżeli są one zajęte stójmy pod ścianą aż do przerwy.
W jaki sposób wchodzimy do opery? Jeżeli przejście do szatni i sali operowej odbywa przez plątaninę korytarzy (tak jest najczęściej) on idzie pierwszy doprowadzając ją do szatni. Tu następuje procedura rozbierania i doprowadzania się do porządku w toalecie.
Jeżeli jest to przedstawienie, do którego wydano specjalny program pierwszym obowiązkiem mężczyzny jest teraz go zakupić i wręczyć kobiecie. Następnie, jeśli jest jeszcze trochę czasu, on proponuje jej coś do picia w bufecie. Nie powinien kupować żadnych cukierków czy ciasteczek. Nie mogą ich przecież spożywać podczas spektaklu, bo szeleszcząc papierkami przeszkadzaliby innym. Oczywiście on płaci za wszystko.

Na widowni

Na widownię wchodzą w ten sposób, że ona idzie przodem. On wyprzedza ją przed wejściem do rzędu i idąc bokiem, twarzą do osób w nim siedzących przeprasza ich torując jej drogę. Ona idzie za nim również zawsze bokiem i twarzą do siedzących. Siadają w taki sposób, że ona znajdzie się po jego prawej stronie. Należy dokładnie sprawdzić czy to na pewno właściwe miejsca, by nie tworzyć potem niezręcznej sytuacji, gdy przyjdą osoby, które mają na te miejsca bilety. Nie ociągajmy się z siadaniem, by nie zasłaniać widoku osobom siedzącym za nami. Lepiej nie zaczynajmy ani nie kończmy oklasków obowiązkowo jednak dołączając się do klaszczących. Rozmawiając w sali przed rozpoczęciem spektaklu i w jego przerwie należy to robić cicho i nie wymieniać nazwisk znajomych ani znanych osób (nie wiadomo kto nas usłyszy). Nie należy również komentować wyglądu ani ubioru obecnych na sali osób. Jeżeli ktoś przechodzi przez rząd należy bezwzględnie wstać. Nie rozkładajmy rąk i nóg, by nie przeszkadzać sąsiadom. Nie wolno nam używać lornetki, jeżeli siedzimy blisko sceny. Nie wolno spóźnić się na drugą część spektaklu, a jeżeli siedzą w środku rzędu powinni powrócić na miejsce trochę wcześniej tak, by nie robić zamieszania.

Czytaj także: Zasady zachowania w kinie i w teatrze

Niektórzy opuszczają spektakl przed samym końcem, gdy jeszcze nie zapalono świateł, by nie stać w kolejce do szatni. Tego nie wolno robić.

Gdy przedstawienie się zakończyło i są huczne brawa, a my jesteśmy nim zachwyceni nie gwiżdżmy i nie wydajmy z siebie niewerbalnych okrzyków. Możemy najwyżej krzyknąć: „Brawo!”.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)