POLECAMY

Uprzejmość wobec kelnera

Dobre maniery wobec kelnera mogą nam tylko pomóc w zjedzeniu dobrego posiłku w miłej atmosferze. Nasza arogancja natomiast nie tylko doprowadzi do nerwowych rozmów, ale także może się odbić złośliwymi zagrywkami ze strony kelnera. W końcu nikt nie lubi być poniżany, a podanie gorącej łyżki, dolanie wody do drinka czy podgrzanie niedojedzonego placka nie są takie trudne.

Uprzejmość wobec kelnera

Wybierając się do restauracji warto wziąć sobie do serca, że kelner to też człowiek, a my nie jesteśmy pępkiem świata, aby zachowywać się wobec niego nieuprzejmie. Aroganckie zachowanie wobec obsługi w restauracji dowodzi tylko naszej małości. Jak zatem należy zachowywać się w stosunku do kelnera?

Po pierwsze kiedy podejdzie do Twojego stolika, nie rzucaj od razu „piwo butelkowe i żeberka miodzie”, ale najpierw odpowiedz kelnerowi na jego powitanie zwyczajnym „dzień dobry”, „dobry wieczór”. W trakcie zamawiania nie szperaj w torebce, nie wykręcaj się plecami, ale powoli i wyraźnie, utrzymując co jakiś czas kontakt wzrokowy, zamów potrawę. Nie zapominaj przy tym o słowie „proszę”.

Kiedy kelner opisuje nam jakąś potrawę, za którą nie przepadamy, nie krzywimy się i nie demonstrujemy swojego kaprysu. Dziękujemy mu za pomoc. Warto zanim wezwiemy kelnera do naszego stolika, zorientować się, że wszyscy podjęli już decyzję dotyczącą swojego zamówienia. Szanujmy czas obsługi, która w godzinach szczytu dwoi się i troi, aby dobrze obsłużyć wszystkich gości.

Jeśli chcesz, aby kelner zabrał Twój talerz, to po zakończeniu jedzenia połóż sztućce równolegle, trzonkami skierowanymi w prawą stronę tak, aby tworzyły z krawędzią stołu kąt 45 stopni. Chcąc zawałować kelnera, nie krzyczymy na całe gardło przez połowę sali, ale dajemy mu sygnał wzrokowy. Możemy ewentualnie podnieść jedną dłoń na wysokość brody i unieść palec wskazujący. Jeśli kelner przechodzi blisko lub obsługuje gości z sąsiedniego stolika, możemy powiedzieć cicho: „Przepraszam”, „Czy można Pana/Panią prosić”.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (9)
/4 lata temu
Zawsze jestem uprzejma wobec kelnera, ale kelnerzy są różni. W mojej ulubionej warszawskiej restauracji na Wilanowie Villa Nuova są bardzo uprzejmi, ale w niektórych miejscach w warszawie są nieuprzejmi.
/4 lata temu
Z osobą najniżej w połowie się zgadzam. W restauracji, w której pracowałam nie było żadnego szkolenia, nawet wspominania o karcie dań, nie mówiąc już o winach. Z dziewczynami same wertowałyśmy kartę żeby w miarę utrwalić sobie menu, robiłyśmy też 'ściągi' na bloczkach do zamówień :D. Ale moim zdaniem właściciele restauracji powinni organizować jakieś szkolenia, chociażby jednodniowe, żeby kelnerki wiedziały z czym to się je, bo czasami dobra wola i chęci do pracy nie wystarczą zwłaszcza, jeśli gość wymagający. A nieraz przykro i wstyd, gdy mimo szczerych chęci nie potrafi się jednak w czymś doradzić gościom.
/5 lat temu
gość po niżej ma też dużo racji przyznaje można by się rozpisywać:) pracuje długo w tym zawodzie i faktycznie pracują ze mną studenci i nie potrafią pojąć pewnych zasad a dla szefa to jest tania siła robocza:( i jeśli chodzi o wygląd to fakt trzeba zachować umiar ale problem wynika też z tego że pracownicy nie są doceniani przez szefów i praca wygląda jak wygląda i to jest przykre:(
POKAŻ KOMENTARZE (6)