Stanowiska po polsku, czy po angielsku

Kiedyś był Dyrektor ds. Sprzedaży – dziś mamy Sales Managera, zamiast wyrazu księgowy niektóre firmy wybierają nazwę Chief Accountant. Czy jednak dobrze się dzieje, że obce nazewnictwo tak ekspansywnie wkracza do naszej polskiej rzeczywistości? Jak nie zagubić się w gąszczu tych wszystkich angielskich nazw?

Stanowiska po polsku, czy po angielsku

Uzasadnione posunięcie

Stosowanie terminologii angielskiej wg mnie ma uzasadnienie w kilku przypadkach. Po pierwsze kiedy firma jest międzynarodową jednostką, a podstawowym językiem w jej strukturach jest właśnie język angielski. Wówczas, aby nie powodować zamieszania, powinniśmy zaakceptować i nauczyć się znaczenia angielskich nazw stanowisk.

Bartłomiej Topa o Szwecji, emigracji i problemach życia pod "obcym niebem"

Wprowadzenie tytulatury angielskiej ma też swoje uzasadnienie w firmach krajowych, które posiadają kontrahentów zagranicznych. Pozwala on zachować pewne standardy światowe i zapobiega chaosowi. Podczas spotkań biznesowych z zagranicznymi partnerami nie zachodzi konieczność szczegółowego objaśniania każdego stanowiska.

Najmocniejsze uzasadnienie mają jednak te nazwy, które nie posiadają swoich odpowiedników w języku polskim. Wbrew pozorom nie wszystkie słowa można bezproblemowo przetłumaczyć na nasz język. Często przy takim spolszczaniu „na siłę” traci się główny sens danego zwrotu, albo wręcz zmienia się go. Lepiej w takich przypadkach pozostać przy oryginalnej angielskiej nazwie. Przykładem mogą być słowa Copywriter, Project Manager, czy Webmaster.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/7 lat temu
kierownik projektu...zdecydowanie swojsko brzmi..jestesmy w Polsce..a malpujemy co nie nasze...;)
/7 lat temu
project manager? kierownik projektu