POLECAMY

Ruch prawostronny na chodniku

Mam wrażenie, że zasady savoir-vivre’u czasami zupełnie nie przystają do rzeczywistości. Mam w tym momencie na myśli zasadę trzymania się prawej strony chodnika. Jeszcze nie zdarzyło mi się spotkać w żadnym mieście tłumu ludzi, który bez wyjątku stosował by się do tej reguły.  Nawet jakbym chciał chodzić prawą stroną chodnika to nie mogę, bo tłum porusza się wg własnego widzimisię. Co robić?  

Ruch prawostronny na chodniku

Etykieta nie jest w programie powszechnego nauczania i dlatego wielu ludzi nie jest jej świadomych, co widać wyraźnie na chodniku. Szanse na to, że rzesza ludzi w każdym mieście dostosuje się nagle do ruchu prawostronnego na chodniku są nikłe, dlatego warto samemu podejść bardziej liberalnie do tej zasady. Współcześnie zasady savoir-vivre’u na chodniku polegają raczej na bezkolizyjnych mijankach innych pieszych: unikaniu potrąceń, uderzeń.

Najważniejsze abyś

  • trzymał się z dala od rogów budynków, aby uniknąć zderzeń z osobami wychodzącymi zza zakrętu,
  • w miarę możliwości utrzymuj odstęp trzech kroków od innych przechodniów,
  • trzymaj łokcie przy sobie,
  • sprawdzaj, czy Twoja torba, plecak czy parasol nie zawadzają innych,
  • jeśli kogoś potrącimy, powiedzmy „przepraszam”,
  • podczas oczekiwania na zielone światło odsuń się od krawężnika – może bowiem zaistnieć sytuacja, że skręcający w prawo samochód zmusi Cię do cofnięcia się, a wtedy łatwo komuś nadepnąć na nogę.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (8)
/rok temu
Z tym trzymaniem się prawej strony chodnika, to przesada. Oczywiście trzeba podejść do tego w miarę liberalnie, ponieważ są różne chodniki, różne natężenie ruchu, różne możliwości szybkiego poruszania się ludzi i przede wszystkim czasem jest zbyt duża gęstość ruchu i zbyt wiele możliwości skręcenia w lewo lub w prawo. Po prostu czasem nie da się tego okiełznać! Więc nie świrujmy z tym ruchem prawostronnym.
/4 lata temu
Tak, i mnie nie zdarzył się dzień, żeby mijani bez wyjątku szli swoją prawą. Coraz więcej tych, którzy walą pod prąd. Jak chodzą po chodnikach, tak potem jeżdżą. To chyba nazywa się toporność myślenia.
/6 lat temu
tak, w centrach handlowych przykro mowic ale bydlo lazi ze szok! zero kultury!
POKAŻ KOMENTARZE (5)