Rolniczy kwadrans-część 3

W sobotę Jasiek przychodzi do proboszcza i mówi:- Chcę jutro wziąć ślub z Kaśką.- Jutro? To niemożliwe, za mało czasu na przygotowanie!- Wszystko mi jedno, czy ksiądz proboszcz da mi ślub, czy nie. Ja i tak w poniedziałek zaczynam!

Polecamy: Rolniczy kwadrans- część 1

  • Polecamy:Do sklepu na wsi wchodzi chłop i pyta:
    - Czy są gwoździe?
    - Nie ma.
    - A grabie?
    - Też nie ma.
    - A może wiadra?
    - Nie, nie ma.
    - To dlaczego nie zamkniecie sklepu?!
    - Bo kłódek też nie ma.
  • Młody agronom kazał na swoje urodziny zabić świnię. Chłop tłumaczy mu:
    - Niestety, nie możemy zabić, bo się prosi.
    - Choćby się i na kolanach prosiła - macie ją zabić!
     
  • Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami dochodzącymi od sąsiada, pyta:
    - Co się u was dzieje, kumie?
    - Nic. To tylko teściowa śpiewa wnukom kołysanki.
    - Chwała Bogu! Już myślałam, że świnia wam zdycha.
     
  • Pewnego razu sołtys spogląda na ręce Ziutka i pyta:
    - Gdzieś stracił palce u prawej ręki?
    - A no ze dwa roki temu włożyłem rękę koniowi do pyska, żeby zobaczyć ile ma zębów. Wtedy koń zamknął pysk, żeby zobaczyć ile ja mam palców.
     
  • Przychodzi z rana do obory rolnik, mocno skacowany. Stawia wiaderko i zaczyna doić krowę. Po pewnym czasie krowa pyta:
    - Co piło się wczoraj?
    - Troszkę się wypiło.
    - O Boli główka dzisiaj?
    - Oj, boli.
    - No dobrze to złap za cycuszki to ja poskaczę.
     
  • Ziutek z sąsiadem postanowili zważyć świnię. Ale nie mieli wagi ani odważników, więc na duży kamień położyli długą deskę. Na jedną stronę deski wprowadzili zwierzę, a na drugą zaczęli kłaść kamienie. Gdy im się udało, Ziutek mówi zadowolony: - Teraz tylko trzeba zgadnąć, ile ważą te kamienie...
     
  • Jedzie zamożny gościu autem i zauważa stary wóz z sianem w rowie. Wysiada i widzi płaczącego dzieciaka.
    - Co ci się stało – pyta.
    A dzieciak: Jechałem i no wóz się wypieprzył i wpadł do rowu. Ojciec mnie zabije.
    Facet: - Nie płacz pomogę ci wyciągnąć wóz, i ojciec cię nie ukarze.
    A dzieciak: Kiedy ojciec pod wozem leży...
     
  • Stara babina na wsi miała jedną krowę. No, ale chciała aby krowa miała cielaka, więc zamówiła inseminatora. Przyszedł inseminator, obejrzał krowę i mówi do babci:
    - Proszę przynieść mi miednicę, dzbanek z ciepłą wodą, mydło i ręcznik.
    Babcia przyniosła mu wszystko, ale inseminator patrzy, a tu wieszak.
    - Babciu a po co ten wieszak?
    - Żeby miał se pan gdzie spodnie powiesić!
  • Jak masz na imię??
    - Joanna.
    - Jo Andrzej, tyż ze wsi.

Zobacz także: Rolniczy kwadrans- część 2

Źródło: Wydawnictwo Printex

Najpiękniejsze polskie miasta w świątecznej scenerii. My już czujemy magię świąt!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)