Przysłowia żydowskie - część 6

Zobacz przysłowia żydowskie - część 5

Zbyt wielka pokora jest półpychą.

Najpiękniejsze polskie miasta w świątecznej scenerii. My już czujemy magię świąt!

Każdy prorok jest całym głupcem.

Kto nie uczy swego syna rzemiosła, uczy go złodziejstwa.

Nie objaśniony sen jest jak nie przeczytany list.

Kto pali w piecu słomą jada surowe potrawy.

Kto się wyspał ten jest zdrów.

Młodość karmi się snami, starość wspomnieniami.

Stary poślubia młodą, on młodnieje, a ona się starzeje.

Na polu, na którym są pagórki, nie opowiada się tajemnic.

Kto czeka na buty teścia, musi długo chodzić boso.

Nie łykaj trucizny tylko dlatego, że znasz odtrutkę.

Jeśli powiedzieli o tobie, że jesteś trupem – będziesz pogrzebany.

Nie ufaj kobiecie z przodu, mułowi z tyłu, a marabutowi ze wszystkich stron.

Cudzymi zębami nie można gryźć.

Lepszy jest Żyd bez brody, niż broda bez Żyda.

Gdy biedak chce się postawić, jada barszcz z piernikiem.

Śmiertelny całun nie ma kieszeni.

Do chleba znajdziesz właściwy nóż.

Od gęsi owsa nie kupisz.

Lekarzowi i grabarzowi nie życzy się „dobrego roku”.

Lepiej dziesięć razy ciężko chorować, niż raz dobrze umrzeć.

Zobacz też przysłowia chińskie

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)