Przysłowia żydowskie - część 2

Przysłowia żydowskie - część 2

Zobacz przysłowia żydowskie - część 1

Małe dziecko to świnia, duże dziecko to wilk.

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?

Lepiej, żeby dziecko płakało niż rodzice. (Surowe wychowanie zapobiega złym skutkom na przyszłość)

Kiedy syn się żeni, rozwodzi się z matką.

Bogaci krewni to bliscy krewni, biedni krewni to dalecy krewni.

Ze zwariowanych gęsi zwariowane skwarki. (Jedyne skwarki jakich używają Żydzi, wytapia się z gęsiego tłuszczu. A tu chodzi o córki.)

Nawet i złodziej w swej kryjówce modli się do Boga.

Pan Bóg zawsze zsyła wcześniej lek niż cios.

Człowiek nie tak widzi, jak widzi Pan. Człowiek widzi to co w oczach, a Pan to co w sercu.

Kto dał zęby, da chleb.

Kto się podoba ludziom, ten podoba się również i Bogu.

Człowiek jedzie, a Bóg lejce trzyma.

Bóg jest zawsze sprawiedliwy: bogatemu daje jedzenie, a biednemu apetyt.

Gdzie głupiec siedział, trzeba wytrzeć krzesło.

Myśli są niewidoczne, ale bezmyślność widoczna.

Prawdziwego mędrca stać i na głupotę.

Najwyższa mądrość, to życzliwość.

Nieraz kupi się mędrca za grosz, a głupca za dukata.

Głupiec i pokrzywa rosną bez deszczu.

Jeden ojciec wyżywi dziesięcioro dzieci, ale dziesięcioro dzieci nie wyżywi jednego ojca.

Zobacz przysłowia żydowskie - część 3

Zobacz też przysłowia tureckie

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)