Przysłowia polskie - część 5

Przysłowia polskie - część 5

Zobacz przysłowia polskie - część 4

Wół rogami, a baba językiem kole.

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?

Kto wiele ściga, ten mało dogoni.

Dobrego karczma nie zepsuje, a złego kościół nie naprawi.

Głupi w radzie - świnia w sadzie.

Lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.

Gniew bez siły, wóz bez kobyły.

I gołąb ma żółć w sobie.

I święty siedem razy na dzień grzeszy.

Lepiej zgrzeszyć i żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło.

Kto hardy jada chleb twardy.

Kłamstwem świat przejdziesz, ale do dom nie wrócisz.

Do nieba będzie żywcem wzięty , kto pozna wszystkie kobiet wykręty.

Ile białych wron tyle mądrych żon.

Przyzwyczajenie jest druga naturą człowieka.

Kto wiatr sieje, burze zbiera.

Niewdzięczny za dobre złym płaci.

Pies szczeka w oczy, oszczerca za oczy.

Im księżyc rogatszy, tym mniej światła daje.

Zaciął się w uporze jak kobyła w błocie.

Kto złe broni, ten się boi.

Co uliczka, to kapliczka, co kątek, to świątek, a co chata to złodziej.

Złodziej w swojej wsi nie kradnie.

W złości nie ma litości.

Kiedy kwitnie bób, to największy głód, a kiedy mak, to już nie tak.

Czym się nie najesz, tym się nie naliżesz.

Dobra wieść, kiedy niosą jeść.

Kiedy w brzuchu pusto, w głowie groch z kapustą.

Bez wołu nie będzie rosołu.

Zobacz przysłowia polskie - część 6

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)