Przysłowia niemieckie - część 5

Zobacz przysłowia niemieckie - część 4

Pod lodem belek nie ma.

Komu przysługuje urlop macierzyński?

Trzy razy się przeprowadzić, a raz spalić, to na jedno wychodzi.

Wtedy się wodę szanuje, kiedy jej w studni zabraknie.

Kto słucha pod cudzymi ściany, ten usłyszy własne nagany.

Najbardziej ślepy jest ten, kto patrzeć nie chce.

Karty, szklanka i kochanka przywodzą do nędzy i panka.

Kto się z plewami miesza, tego świnie zjedzą.

Słoneczne lato zapewnia dobre wino.

Bóg bez pracy nie daje.

Kto długo leży, to go chleb odbieży.

Kto w lecie próżnuje, w zimie nędzę czuje.

Za pracą wielka szczęśliwość chodzi.

Co po tytule, kiedy pusto w szkatule.

Dług nie rana, nie zagoi się.

Gdy przyjdą na targ głupcy, cieszą się kupcy.

Gdzie cienko, tam się rwie.

Kto nie dopatrzy okiem, dołoży mieszkaniem.

Kto nie szanuje grajcara, nie będzie miał talara.

Na zamianie zawsze jeden stracić musi.

Nieświadomość grzechu nie czyni.

Kto raz kradnie, tego zawsze za złodzieja mają.

Małych złodziei wieszają, a tym wielkim się kłaniają.

Sprawiedliwość surowa - krzywda gotowa.

Rdza trawi żelazo, troska człowieka.

Kto przyjaciel każdemu, ten nikomu.

Małe podarunki utrzymują przyjaźń.

Troska mniej boli, gdy ją przyjaciel podzieli.

Zobacz przysłowia niemieckie - część 6

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)