Przysłowia hiszpańskie - część 1

Biednego od bogatego dzieli szerokość dwóch rąk; bogatego od biednych - szerokość dwóch palców.

Plon bardziej pochodzi z trudu niż z pola.

Marcelino, skrajnie niedożywiony chłopiec, potrzebuje twojej pomocy!

Ten kto siedzi tyłem do przeciągu, siedzi przodem do śmierci.

Błazen który nie zna łaciny, nie jest wielkim błaznem.

Gdyby Bóg nie był Bogiem, byłby królem Hiszpanii, byleby z francuskim kucharzem.

Gdy jesteś w drodze, chleb nie będzie ciężarem.

Czas- skarb dla tego, kto zna jego cenę.

Gdy zamykają się jedne drzwi, otwierają się drugie.

Otwarte drzwi kusza nawet świętego.

Kto obciera nos memu dziecku, całuje mnie w twarz.

Tam gdzie są figi, tam również przyjaciele.

Tylko głupiec na każdą mysz ma osobnego kota.

Ostatnia godzina jest jednakowa dla wszystkich.

Kto nie widział Grenady - niczego nie widział.

Niemiecki wyje, angielski płacze, francuski śpiewa, włoski odgrywa komedię, hiszpański mówi.

Jutro jest najbardziej zajętym dniem w roku.

Zobacz przysłowia hiszpańskie - część 2

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)