Przy stoliku- część 2

Gość wzywa kelnera i pyta: - Czy muzycy w waszym lokalu grają na życzenie gości? - Oczywiście.- To proszę im powiedzieć, żeby zagrali w domino...

Polecamy: Przy stoliku- część 1

  •  Siedzi dwóch facetów w knajpie i po wypiciu kilku piw postanowili skorzystać z WC. Jeden stanął przy pisuarze, a drugi wlazł do kabiny. Ten przy pisuarze skończył, a ten w kabinie nie wychodzi.
    - Józek, co ty tam robisz?
    Tamten otwiera drzwi i mówi: - Wypadła mi sztuczna szczęka do i jej szukam.
    - To czemu masz taka mordę brudną?
    - Bo znalazłem już trzy, ale nie moje.
     
  •  Przychodzi Wania do baru i zamawia piwo. Kelnerka przynosi i stawia na podstawce. Za jakiś czas Wania zamawia jeszcze jedno. Ponieważ podstawka zniknęła, kelnerka przyniosła nowa. Przy trzecim piwie kelnerka się wkurzyła i nie przyniosła podstawki. Wania zdziwiony: - A waflia niet?
     
  •  Wchodzi do lokalu facet z koszykiem, siada za barem i zamawia:
    - Poproszę dwie setki. Jedna normalnie, druga w naparstek.
    Kelner trochę się zdziwił, ale nalał. Na to gość wyciąga z koszyka faceta małego wzrostu sadza obok siebie na ladzie, wypili i facet mówi:
    - Jeszcze po jednym.
     Kelner nalał, goście wypili, ale barman ciekawy pyta:
    - Przepraszam, że pytam, ale co się temu panu stało, że jest pan taki mały?
    - Byliśmy w Afryce i w jednej wiosce mój kumpel powiedział do czarownika, że jest dupa nie czarownik....
     
  •  Przychodzi facet do baru z krokodylem.
    - Proszę wyjść! On jest niebezpieczny!
    A gość: - Ale on nikomu nie zrobi krzywdy, mogę to udowodnić.
    - Dobrze, jeżeli wszyscy goście uznają, że nie ma zagrożenia, to może pan zostać.
    Facet wali pięścią trzy razy w łeb krokodyla i mówi:
    - Otwórz gębę!
    - Krokodyl otwiera, a facet zdejmuje gacie i wkłada przyrodzenie do środka, następnie wali znowu trzy razy i mówi:
    - Zamknij gębę!
    Krokodyl zamyka, i wszyscy widza jak zęby krokodyla zatrzymują się o centymetry od ważnych organów.
    Facet chowa interes i mówi:
    - Może ktoś chce spróbować?
    Odzywa się kobiecy głos:
    - Ja, ale niech pan nie bije mnie tak mocno w głowę.
     
  •  Barman, szybko kieliszek koniaku dla mojego kolegi, który właśnie zemdlał
    - Nie mamy koniaku, jest tylko czysta...
    Zemdlony lekko otwiera oczy i szepcze zbolałym głosem:
    - Może być...
     
  •  Facet w restauracji zamówił obiad i jadł. Przy pierwszym daniu okropnie chlipał, a przy drugim strasznie bekał. Na koniec kelner przynosi rachunek i mówi: 15 złotych za pierwsze danie plus 5 złotych za chlipanie. 15 złotych za drugie danie plus 5 złotych za bekanie. Razem 40 złote. Facet daje 50 złotych i mówi:
    - Reszty nie trzeba. Za dychę jeszcze sobie popierdzę...
     
  •  Gość zamawia zupę i zauważa w niej muchę:
    - Panie kelner, w mojej zupie pływa mucha.
    - Nie histeryzuj pan. Ile panu taka mucha może wypić tej zupy?
     
  •  Czy byłem tu wczoraj? - pyta się gość barmana w nocnym lokalu.
    - Był pan!
    - I przepiłem pół tysiąc złotych?
    - Tak.
    - Co za szczęście! Już myślałem, że zgubiłem...
     
  •  Przychodzi polski turysta do angielskiej restauracji i pyta:
    - Co macie do jedzenia?
    - Hot Dog - odpowiada kelner.
    - A co to znaczy po polsku?
    - Gorący pies.
    - Może być.
     Po chwili przychodzi kelner z parówką w bułce, a turysta krzyczy:
    - Panie, to miał być pies, a pan podał mi tylko ogon...
  •  W dworcowej restauracji kelner potrząsa za ramie klienta.
    - Proszę pana, zamykamy!
    - Dobrze, tylko nie trzaskajcie drzwiami. 

Źródło: Wydawnictwo Printex

Jak pomóc piersiom wrócić do formy po ciąży i karmieniu piersią?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)