Przejście na ty

Jak przejść na "ty"? Poprawnie i zgodnie z savoir-vivre'em? Zarówno w kontaktach oficjalnych jak i prywatnych pojawia się niejednokrotnie potrzeba zmiany stosunków formalnych na bardziej przyjacielskie. Decyzji o przejściu na przysłowiowe „ty” ze znajomym, przełożonym lub kolegą z pracy nie podejmuj jednak pochopnie, a zwłaszcza wypicie bruderszaftu musisz dość dobrze przemyśleć.

Kto komu proponuje

Zasady grzeczności nakazują, aby z propozycją rezygnacji z tytułowania per pan wyszła starsza osoba do młodszej, kobieta do mężczyzny, wyższy rangą pracownik do niższego rangą, szef do swojego podwładnego, a profesor do doktora. Jeśli jednak czujemy, że nie jest to dobry moment na taką zmianę i wiemy, że zwracanie się w ten sposób do danej osoby, będzie nas krępowało, możemy delikatnie odmówić, np. słowami „proszę wybaczyć, ale nie godzi się do Pana/Pani w ten sposób się zwracać”. Jeśli natomiast propozycja wychodzi od mniej dostojnej osoby np. od kolegi z pracy mniej więcej w równym wieku, możemy go lekko zbyć mówiąc: „Będzie jeszcze lepsza okazja, aby to zrobić”.

Zobacz: Zaproszenia na kawę

Bruderszaft

Przejść na „ty” można również wznosząc bruderszaft, ale jak zasady dobrych manier podchodzą do tego zwyczaju? Coraz więcej jest głosów za tym, aby z bruderszaftu zrezygnować. Po pierwsze zazwyczaj wypijamy bruderszaft pod wpływem zbyt dużej dawki alkoholu, po drugie wielokrotnie zdarza się, że żałujemy następnego dnia swojego zachowania. A niestety czy tego chcemy czy nie, musimy ponosić odpowiedzialność za swoje zachowanie. Nie dopuszczalne jest udawanie na drugi dzień, że bruderszaft nie miał miejsca.

Zobacz: Zasady używania sztućców

Aby do takich niezręcznych sytuacji nie doprowadzać powinniśmy na bankietach firmowych zachowywać umiar i kontrolować swoje reakcje, oszczędzając sobie pijackich uścisków i dwuznacznych pocałunków. Najlepiej przejść na „ty” bez udziału alkoholu. Będzie to na pewno bardziej taktowne, pozbawione podtekstów i pobłażliwych uśmiechów innych osób.

Z kim Ewa Farna siedziała w ławce?
SKOMENTUJ (13)
KOMENTARZE (13)
~gothia/2 lata temu
A sluchajcie, taka sytuacja. W liceum uczyl mnie niemieckiego niewiele starszy nauczyciel 8 lat roznicy. Teraz juz po ilus tam latach ja mam 27 lat a byly nuczyciel 35 lat. Rozmawiamy na fb itp. Czy ja jako nieco mlodsza kobita moge zaproponowac przejscie na ty? Relacja nauczyciel i uczen to juz zaszkosc w tym przypadku :)
~arbiter elegantiarum/2 lata temu
30-latka to dorosła kobieta i to ona decyduje, z kim będzie na ty. Wyjątkiem jest szef (zawsze pierwszy proponuję, nawet jak jest młodszy). Generalnie zawsze kobieta proponuje mężczyźnie. Kobiety "nie mają wieku". Jednostronne "tykanie" wśród ludzi dorosłych jest niezgodne z savoir-vivre i niedopuszczalne (mnie osobiście drażni, nawet jako osobę postronną).
~gość/4 lata temu
a sytuaja on 50 lat ona 30 kto pierwszy proponuje przejscie na ty? stanowiska to samo
POKAŻ KOMENTARZE (13)