O szefach, sekretarkach i pracownikach- część 6

- Jaki jest twój narzeczony? - pyta sekretarka sekretarkę.- Ma piękne, piwne oczy po matce i cudownego, białego mercedesa po tacie.

Polecamy: O szefach, sekretarkach i pracownikach- część 4

  •  Jaka jest różnica pomiędzy mężem, a dyrektorem?
    - Dyrektor wie, że ma zastępcę, u mąż nie wie.
     
  •  Dyrektor zajrzał do pokoju maszynistek. Patrzy, że jedna z nich pisze jednym palcem z mozołem odszukując klawisz, który powinna nacisnąć.
    - Według jakiej metody uczyła się pani maszynopisania?
    - Według metody biblijnej.
    - To znaczy?
    - Szukajcie, a znajdziecie.
     
  •  Panna Monika wchodzi ze swoim narzeczonym do gabinetu dyrektora.
    - Proszę mi wybaczyć, panie dyrektorze, że przychodzę ze swoim chłopcem, ale on jest bardzo zazdrosny i nie wierzy, że pan jest stary, łysy i pryszczaty.
     
  •  Przyjmuję panią jako sekretarkę. Przede wszystkim pragnę pani powiedzieć, że najbardziej cenię u swych podwładnych własną inicjatywę.
    - Doskonale, panie dyrektorze! Dokąd pójdziemy dziś wieczorem?
     
  •  Sekretarka do koleżanki:
    - Teraz doceniam zalety długiej spódnicy. Szef zaczął dyktować o wiele krótsze pisma.
     
  •  Gdyby nie pański pociąg do butelki, mógłby pan już dawno awansować na zastępcę kierownika, a w najbliższej przyszłości zostać nawet kierownikiem. Nie chciałbym pan przestać pić?
    - Nie, panie dyrektorze.
    - Dlaczego?
    - Bo jak sobie strzelę ćwiartkę, to czuję się jak dyrektor.
     
  •  Do sklepu z zegarami wchodzi klient.
    - Chciałbym zakupić kilkanaście zegarów do naszego biura.
    - Ściennych, czy budzików?
     
  •  Przy obiedzie, w domu, dyrektor zachwala swoją nową sekretarkę:
    - Mówię ci, jest pracowita, dowcipna, szybka. I ładna jak lalka.
    - Jak lalka? - marszczy brwi żona.
    A córeczka z boku:
    - Tatusiu, a czy ona zamyka oczy, jak kładziesz ją spać?
     
  •  Jaki jest ten wasz nowy szef?
    - Zapytaj się Kowalskiego.
    - Czy on zna szefa najlepiej?
    - Zna go tak jak ja, ale on za tydzień przechodzi na emeryturę.
     
  •  Żona do męża:
    - Byłeś u dyrektora, jak obiecałeś?
    - Byłem.
    - Walnąłeś pięścią w stół?
    - Walnąłem.
    - Zażądałeś podwyżki?
    - Zażądałem.
    - A co na to dyrektor?
    - Nie było go w gabinecie.
     
  •  Szef siedzi przy biurku i bębni palcami po blacie. Wreszcie zjawia się zdyszana sekretarka. Szef spogląda na zegarek i mówi:
    - O której pani przychodzi do pracy? Już dziewiąta! Zaraz będzie dziesiąta, a potem się człowiek ani obejrzy, południe, a dziś mamy poniedziałek, jutro wtorek, pojutrze środa. Pół tygodnia minęło, jak z bicza strzelił, i nic się nie zrobiło.
     
  •  Coś taki ponury?
    - Darzę miłością sekretarkę naszego dyrektora i dyrektor mnie za to prześladuje!
    - Bezczelny typ! Poskarż się w centrali!
    - Dobrze ci radzić! A co będzie jak dyrektora przeniosą do innego zakładu?
    - Tym lepiej. On odejdzie, sekretarka zostanie...
    - Nie zostanie, bo to jego żona!
     
  •  Miałem dziwny sen: śniło mi się, że zabrałem głos na naradzie i wygarnąłem wszystko dyrekcji za bałagan w naszym zakładzie...
    - To bardzo źle!
    - Dlaczego źle?
    - Pozbawią cię premii! Natychmiast przeproś dyrektora, może ci wybaczy...
    - Zwariowałeś, przecież to był tylko sen!
    - Że to był sen, wiesz ty i ja, ale czy dyrektor w to uwierzy? 

Zobacz także: O szefach, sekretarkach i pracownikach- część 5

Źródło: Wydawnictwo Printex

Jak pomóc piersiom wrócić do formy po ciąży i karmieniu piersią?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)