O szefach, sekretarkach i pracownikach- część 2

Dyrektor sprawdza rachunek przedłożony mu przez pracownika, który powrócił z delegacji:- A co to za astronomiczna suma?- To rachunek za hotel.- A kto dał pozwolenie kupna tego obiektu?

O szefach, sekretarkach i pracownikach- część 2

Polecamy: O szefach, sekretarkach i pracownikach-część 1

  •  Jak twoja nowa sekretarka? Czy jest operatywna?
    - Bardzo! Za jednym zamachem podnosi słuchawki dwóch aparatów
    telefonicznych i od razu plotkuje z dwiema koleżankami!
    - Panie dyrektorze, nieszczęście! Nasz kadrowiec powiesił się w swoim gabinecie.
    - Odcięliście?
    - Nie, bo jeszcze się rusza!
     
  •  Panie doktorze, mam zwyczaj mówienia przez sen.
    - Cóż w tym złego?
    - Jak to co? Cale biuro się ze mnie śmieje!
     
  •  Od pani czuć alkoholem!
    - Przykładałam spirytus na ząb.
    - A od dawna pani boli?
    - Od dwóch lat, panie dyrektorze...
     
  •  Sekretarka do dyrektora:
    - Panie dyrektorze. Mam dla pana dwie wiadomości. Jedną dobrą, a druga złą. Od której zacząć?
    - Niech pani zacznie od złej.
    - Nie jest pan już dyrektorem.
    - To rzeczywiście zła nowina. A ta dobra?
    - Będziemy mieli dziecko!
     
  •   Szef pyta sekretarkę:
    - Co pani robi w niedzielę, pani Moniko?
    - Nic, panie dyrektorze.
    - W porządku, ale chciałem zwrócić pani uwagę, że dziś mamy środę.
     
  •  Sekretarka pyta koleżankę:
    - Co ci ofiarował szef na imieniny?
    - Chyba zwariował. Czwarty raz kupuje mi to samo.
    - Cóż to takiego?
    - Słownik ortograficzny.
     
  • Do gabinetu dyrektora wchodzi stenotypistka i mówi:
    - Panie dyrektorze, ktoś chce z panem mówić.
    - Nie wie pani w jakiej sprawie?
    - Wiem, o podwyżce.
    - O podwyżce? Niech pani powie, że mnie nie ma.
    - Ale ta osoba wie, że pan dyrektor jest.
    - A któż, do diabła, jest tą osobą?
    - Ja...
     
  •  Matka upomina dzieci, żeby były grzeczne:
    - Ojciec miał dzisiaj w biurze ciężki dzień. Pracownik, który za niego wszystko robi, zachorował.
     
  •  Wchodzi żona dyrektora do jego gabinetu, patrzy, a tam mąż z sekretarką na kolanach. Facet udaje, że nie zauważył żony i dyktuje:
    - ... dlatego też uważam, że niezbędne jest zakupienie co najmniej dwóch krzeseł dodatkowo.
     
  •  Szef do pracownika:
    - Dlaczego spóźnił się pan do pracy?
    - Za późno wyszedłem z domu...
    - A dlaczego nie wyszedł pan wcześniej?
    - Bo już było za późno, żebym wyszedł wcześniej.
     

Źródła: Wydawnictwo Printex

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)