O czym można rozmawiać przy stole

W pierwszym rzędzie należy określić kto będzie przy tym stole siedział. Jeśli jest to bliska rodzina lub grupa zżytych ze sobą przyjaciół to można rozmawiać na każdy temat, który nie jest jakimś w tej grupie „tabu”, a więc nie spowoduje nikomu przykrości czy nie doprowadzi do jakiegoś ostrego sporu.

O czym można rozmawiać przy stole

Jeśli jednak jest to spotkanie towarzyskie, które, jak przeciętne spotkanie towarzyskie skupia ludzi z różnych środowisk, których przynajmniej część zna się mało lub nie zna się w ogóle należy stosować się do wskazań etykiety.
W świetle etykiety spotkanie towarzyskie powinno spełniać podstawowe warunki, którym podporządkowana jest tematyka, charakter i sposób prowadzonych przy stole rozmów. Te warunki są następujące: spotkanie ma przebiegać w miłej atmosferze, ma zbliżać ludzi, a nie ich dzielić, nikt podczas jego trwania nie może być dotknięty, zraniony, obrażony, znudzony; spotkanie powinno zostać przez wszystkich ocenione jako udane i owocne ( „To nie był dla mnie stracony czas”).
Charakteryzując właściwie prowadzone przy stole rozmowy trzeba zacząć od wyliczenia tematów, których przy stole nie wolno poruszać.

Po pierwsze nie poruszamy tematów, ...

które mogłyby nas od siebie oddalić, spowodować konflikt, wywołać w kimkolwiek jakieś negatywne reakcje. Z tego powodu nie rozmawiamy o polityce, kwestiach światopoglądowych i religijnych.

Bartłomiej Topa o Szwecji, emigracji i problemach życia pod "obcym niebem"

Po drugie,

z tego względu, że jest to spotkanie towarzyskie, można powiedzieć rekreacyjne, nie poruszamy tematów zawodowych, nawet, gdy większość lub wszyscy obecni reprezentują ten sam zawód czy tę samą instytucję (ktoś może już mieć dość „pracy”). Nie rozmawiamy też z lekarzem o medycynie czy leczeniu, z prawnikiem o kwestiach prawnych, z księgowym o rachunkowości itp.

Polecamy: Trudne potrawy

Po trzecie,

nie rozmawiamy o kwestiach zdrowia, ani swojego ani cudzego, ani „w ogóle” ani „w szczególe”.

Po czwarte,

nie opowiadamy o sobie ani nie wypytujemy nikogo o jego sprawy osobiste.

Po piąte,

nie poruszamy tematów, które mogą kogoś nie zainteresować (nie rozmawiamy zatem np. o sporcie).

Po szóste,

nie podejmujemy tematów błahych, takich które podejmuje się tylko „aby zbyć” czy podtrzymać rozmowę.

Jakie tematy i problemy nam pozostają?

Wszystkie podręczniki savoir vivre są tu zgodne: podejmujemy problematykę szeroko rozumianej kultury: sztuka, literatura, muzyka, teatr, historia, filozofia itd.

Czytaj także: Zachowanie w kawiarni

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/3 lata temu
Miałam konflikt z moim partnerem przez jego gafy, które dla mnie graniczyły z głupotą.Nie miał za grosz towarzyskiej ogłady. Potrafił nowo poznanym ludziom na wakacjach opowiadać o moim poronieniach lub o moich problemach zawodowych. Było mi po prostu wstyd za niego. Szczytem głupoty było poruszenie tematu religii w sklepie w Maroku. Jego porównania religii wywołały wręcz agresję Muzułmanina, który nas obsługiwał.... Tragedia. Pracował w renomowanej firmie, spotykał VIPów, ubierał się w garnitur a był po prostu głupi ( bo nie wiem jak to nazwać). Miałam dosyć wstydzenia się za niego i odeszłam :)
/6 lat temu
Dobrze jest znać swoich rozmówców. Wiadomo, że w rodzinie to sie obgaduje sprawy bieżące, opowiada co u nas, co u innych itd. A z obcymi ludźmi... chyba dobrze jest ich choć odrobinę znać, żeby nie wypalić nagle z jakimś tematem, którym reszta jest kompletnie niezainteresowana.. :)
/6 lat temu
Faktycznie tematy które zostały do rozmowy to sztuka i jak tu rozmawiać o sztuce jak nikt z grona sie nią nie interesuje,jak rozmawiać o literaturze jak prawie nikt nie czyta książek,jak rozmawiać o teatrze jak nikt do niego nie chodzi. Pozostaje tylko chyba muzyka tylko trzeba miec podobne gusty w jej słuchaniu i historia ale o niej też trzeba dużo czytać sie nią intertesować. I tak pozostają temety zakazane przez i dowcipy.
POKAŻ KOMENTARZE (1)