POLECAMY

Nieoficjalne powitanie

Czy zawsze, kiedy spotykamy znajomą osobę powinniśmy się zatrzymać i porozmawiać z nią? Jak przywitać się z kimś w takim miejscu, jak kościół czy teatr, żeby nie zakłócać spokoju?  

Nieoficjalne powitanie

Sposobów na powitanie jest wiele – zarówno tych wyrażanych słowami, jak i gestami. Nie należy jednak zapominać, że nie wszystkich używa się w tych samych sytuacjach. Inaczej przywitamy się z kolegą na ulicy czy w szkole, a inaczej ze znajomym w restauracji lub filharmonii.

Młodzieżowe powitanie

Najbardziej powszechny zwrot na powitanie, to „dzień dobry”. Wśród młodych osób panuje natomiast moda na takie zwroty, jak „cześć”, „hej” itp. W młodzieżowym slangu jest ich dużo więcej i niekiedy grupa wita się w sposób niezrozumiały dla innych. W pozdrowieniach tego rodzaju nie ma nic złego. Należy tylko pamiętać, żeby nie posługiwać się nimi w stosunku do osób spoza grupy swoich przyjaciół, bo możemy być źle zrozumiani

Krótka rozmowa

Najbardziej bezpieczny jest zwrot „dzień dobry”. Niekiedy jednak boimy się powitań, bo wydają nam się one związane z koniecznością krótkiej rozmowy, bo nie zawsze mamy na nią czas. Zasady savoir-vivru jednak nie wymagają wymiany zdań po przywitaniu się. W zupełności wystarczy sam zwrot: „dzień dobry”, „dobry wieczór” lub „cześć”. Może zdarzyć się jednak, ze ktoś rozpocznie rozmowę. Jeśli nie możemy jej kontynuować, po prostu przyznajmy się do tego. Wystarczą słowa: „Przepraszam, ale spieszę się na spotkanie”. Nasz znajomy na pewno to zrozumie. Możemy również dodać: „Zadzwonię do Ciebie w przyszłym tygodniu, to umówimy się na spotkanie. Wtedy będziemy mieli więcej czasu na rozmowę”.

Podczas ceremonii kościelnej

Czasami zdarza się również tak, że widzimy naszych przyjaciół w kościele albo teatrze. Zignorowanie ich mogłoby być odebrane w tym wypadku jako brak uprzejmości. Polecam więc przywitanie za pomocą gestu – uśmiechu lub kiwnięcia głową.

W sklepie, taksówce i restauracji

Nie zapominajmy o tym, że witamy się nie tylko z osobami, które znamy. Ważne jest, żeby powiedzieć „dzień dobry” lub „dobry wieczór” również osobom, które nas obsługują – kelnerom, sprzedawcom czy kierowcom taksówek. Nie należy natomiast witać się z kierowcami autobusów czy tramwajów. Odpowiadanie na powitanie kilkunastu czy kilkudziesięciu pasażerów wsiadających do pojazdu na każdym przystanku, mogłoby być dla nich uciążliwe.

Pamiętajmy, że uprzejmość, a tym samym odpowiednie przywitanie się, często sprawia, że jesteśmy lepiej obsługiwani i milej traktowani

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/9 lat temu
A jak się ma sprawa witania kierowców małych busików gdzie wsiada mało osób. Czy także nie należy ich witać jak kierowców autobusów?
/9 lat temu
Dziękuję za porady. Do tej pory nie zdawałem sobie sprawy, że nie powinno się witać z kierowcami, np. autobusów. Jak się jednak ma sprawa do żegnania? Hipotetyczna sytuacja: Czy po skończonej wycieczce/podróży powinno się podziękować kierowcy i pożegnać go?