Nieoficjalne powitanie

Czy zawsze, kiedy spotykamy znajomą osobę powinniśmy się zatrzymać i porozmawiać z nią? Jak przywitać się z kimś w takim miejscu, jak kościół czy teatr, żeby nie zakłócać spokoju?  

Nieoficjalne powitanie

Sposobów na powitanie jest wiele – zarówno tych wyrażanych słowami, jak i gestami. Nie należy jednak zapominać, że nie wszystkich używa się w tych samych sytuacjach. Inaczej przywitamy się z kolegą na ulicy czy w szkole, a inaczej ze znajomym w restauracji lub filharmonii.

Młodzieżowe powitanie

Najbardziej powszechny zwrot na powitanie, to „dzień dobry”. Wśród młodych osób panuje natomiast moda na takie zwroty, jak „cześć”, „hej” itp. W młodzieżowym slangu jest ich dużo więcej i niekiedy grupa wita się w sposób niezrozumiały dla innych. W pozdrowieniach tego rodzaju nie ma nic złego. Należy tylko pamiętać, żeby nie posługiwać się nimi w stosunku do osób spoza grupy swoich przyjaciół, bo możemy być źle zrozumiani

Bartłomiej Topa o Szwecji, emigracji i problemach życia pod "obcym niebem"

Krótka rozmowa

Najbardziej bezpieczny jest zwrot „dzień dobry”. Niekiedy jednak boimy się powitań, bo wydają nam się one związane z koniecznością krótkiej rozmowy, bo nie zawsze mamy na nią czas. Zasady savoir-vivru jednak nie wymagają wymiany zdań po przywitaniu się. W zupełności wystarczy sam zwrot: „dzień dobry”, „dobry wieczór” lub „cześć”. Może zdarzyć się jednak, ze ktoś rozpocznie rozmowę. Jeśli nie możemy jej kontynuować, po prostu przyznajmy się do tego. Wystarczą słowa: „Przepraszam, ale spieszę się na spotkanie”. Nasz znajomy na pewno to zrozumie. Możemy również dodać: „Zadzwonię do Ciebie w przyszłym tygodniu, to umówimy się na spotkanie. Wtedy będziemy mieli więcej czasu na rozmowę”.

Podczas ceremonii kościelnej

Czasami zdarza się również tak, że widzimy naszych przyjaciół w kościele albo teatrze. Zignorowanie ich mogłoby być odebrane w tym wypadku jako brak uprzejmości. Polecam więc przywitanie za pomocą gestu – uśmiechu lub kiwnięcia głową.

W sklepie, taksówce i restauracji

Nie zapominajmy o tym, że witamy się nie tylko z osobami, które znamy. Ważne jest, żeby powiedzieć „dzień dobry” lub „dobry wieczór” również osobom, które nas obsługują – kelnerom, sprzedawcom czy kierowcom taksówek. Nie należy natomiast witać się z kierowcami autobusów czy tramwajów. Odpowiadanie na powitanie kilkunastu czy kilkudziesięciu pasażerów wsiadających do pojazdu na każdym przystanku, mogłoby być dla nich uciążliwe.

Pamiętajmy, że uprzejmość, a tym samym odpowiednie przywitanie się, często sprawia, że jesteśmy lepiej obsługiwani i milej traktowani

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/7 lat temu
A jak się ma sprawa witania kierowców małych busików gdzie wsiada mało osób. Czy także nie należy ich witać jak kierowców autobusów?
/7 lat temu
Dziękuję za porady. Do tej pory nie zdawałem sobie sprawy, że nie powinno się witać z kierowcami, np. autobusów. Jak się jednak ma sprawa do żegnania? Hipotetyczna sytuacja: Czy po skończonej wycieczce/podróży powinno się podziękować kierowcy i pożegnać go?