Kłamstwo i prawda

W życiu każdego człowieka zdarzają się sytuacje, w których kłamstwo pcha się na usta, prawda nie chce przejść przez gardło, a język zbytnio sobie folguje mówiąc o nieobecnych członkach rodziny i znajomych.

Kłamstwo i prawda

„Nie wszystko złoto co się świeci” zatem i nie każda usłyszana informacja jest prawdziwa. Barwne opowieści o zawrotnej karierze, jaką córka sąsiadki robi za granicą mogą być mocno przesadzone. Nasz własny wizerunek może być tak starannie wykreowany, że niekiedy sami się dziwimy, jak pozytywne wrażenie wywieramy na innych. I choć prawda jest jedną z najwyżej cenionych wartości (piękno, dobro, prawda), których od wieków poszukują filozofowie i za które giną męczennicy, to w życiu przeciętnego człowieka często zdarzają się fałsz, kłamstwo i obłuda.

Kłamstwo lepsze od prawdy

Może dlatego, że prawda jest czasem nieciekawa, wybieramy kolorowe kłamstwa. Dzięki nim malujemy siebie w oczach innych. Stosujemy następujące zabiegi, których podstawą jest kłamstwo: przypisujemy sobie cechy, których nie mamy, przytaczamy komplementy, które rzekomo od kogoś usłyszeliśmy na swój temat, mówimy o posiadaniu dużych umiejętności w różnych zakresach, mimo że w tych dziedzinach jesteśmy całkiem przeciętni, koloryzujemy własną przeszłość, a szczególnie dzieciństwo, by polepszyć sobie samopoczucie i przekonać innych o swojej wyjątkowości. Z nadmiaru kłamstw rozgrzesza nas fakt, że inni tez tak robią. Kłamiemy nie tylko z pobudek egoistycznych, czasem robimy tak, by nie zranić innych – przytakujemy w kwestii ubioru koleżanki, by nasza krytyka jej nie dotknęła, nie mówimy całej prawdy, np. „Spędzę sobotę u Kaśki w domu” – mówi córka i zapomina, że tak naprawdę to spędzi sobotę z Pawłem – bratem Kaśki, która razem z rodzicami wyjechała do babci. Kłamstwa czasem bywają potrzebne, lecz podobnie jak prawdę – trzeba umieć je mówić. Jeśli umierający ojciec ma uwierzyć, że damy sobie radę z uporządkowaniem jego spraw to musimy być tak przekonujący, jak politycy wałczący o glosy wyborców. Mówienie kłamstw wymaga pamięci, systematyczności i trzymania ręki na pulsie – nieprawda ma to do siebie, że szybko wychodzi na jaw. Z kolei prawda często wydaje się tak trudna do przekazania i przyjęcia, że zastępujemy ją kłamstwem.

Bartłomiej Topa o Szwecji, emigracji i problemach życia pod "obcym niebem"

Mówienie prawdy jest wielką sztuką

Kiedy decydujesz się powiedzieć prawdę, która jest niewygodna dla odbiorcy, musisz być przygotowany na krytykę, złość, a nawet ból i smutek drugiej osoby. Odbieganie od prawdy w stronę fałszu, kiedy musimy powiedzieć o swoich porażkach i niedoskonałościach lub przyznać się do winy uchodzi za zachowanie bardzo nieeleganckie. Takie kłamstwo ma zupełnie inny charakter niż koloryzowanie i ubarwianie własnego życia. Czym innym jest powiedzenie „Spędziłem wakacje w nadmorskim kurorcie” choć tak naprawdę wyjechałeś do pracy do nadmorskiej miejscowości, niż wyprzeć się własnych błędów i obarczyć winą za źle wykonane zadanie koleżankę z pracy. Druga sytuacja jest niedopuszczalna, jeśli zamierzasz uchodzić za człowieka kulturalnego.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)