Kawały o zwierzątkach – część 6

Wokół zwiniętego w kulkę jeża chodzi zgłodniały wilk. W pewnym momencie nie wytrzymuje i mruczy: - Mógłbyś, chociaż pierdnąć, miałbym jakiś punkt odniesienia.

Zobacz: Dowcipy o zwierzątkach – część 5

  • Lew, król lasu, zebrał wszystkie zwierzątka i mówi:
    - Słuchajcie, doszły do mnie głosy, że są burdy w lesie, szerzy się pijaństwo i chuligaństwo. Dlatego od dzisiaj wprowadzam całkowity zakaz spożywania alkoholu! Kiedy ktoś go złamie, będę nieugięty i ukarzę go. Kary będą surowe, z wyrzuceniem z lasu włącznie.
    Po tygodniu lew przechadza się kontrolnie po lesie, żeby sprawdzić, czy jego zakaz jest przestrzegany. Patrzy, a z naprzeciwka idzie strasznie pijany zajączek. Zatacza się, potyka o własne nogi. Lew zdenerwował się, złapał zajączka i mówi:
    - Słuchaj zajączku, jeśli jeszcze raz zobaczę cię w takim stanie, wyrzucę cię z lasu. Daję ci ostatnią szansę.
    Po tygodniu sytuacja się powtórzyła, i lew wyrzucił zajączka z lasu. Upłynął miesiąc. Któregoś dnia, podczas przechadzki, lew postanowił zobaczyć, co jest na skraju lasu. Patrzy, a niedaleko jest mały stawek, a z niego wystają długie uszy. Podszedł, chwycił za te uszy i wyciągnął z wody pijanego zajączka.
    - Cześć, lew - mówi zajączek.
    - Zajączku, ty nie masz wstydu. Wyrzuciłem cię z lasu, a ty dalej pijesz!
    Zajączek spojrzał na lwa i mówi: - Słuchaj, lew, powiem ci tak. W lesie możesz wszystko, ale od nas rybek się odwal!
      
  • Przychodzi mysz do baru, staje na progu i pyta szeptem barmana:
    - Czy jest kot?
    - Jest, ale śpi.
    - To ja poproszę setkę.
    Wypiła i pyta: - Kot jeszcze śpi?
    - Śpi.
    - To jeszcze raz setę.
    Wypiła, wytarła wąsy, czknęła i mówi:
    - Jeszcze raz seta i obudź kota!
     
  • Lew zwołał wszystkie zwierzęta w dżungli i zarządził:
    - Każdy po kolei ma opowiedzieć dowcip. Jeżeli choć jedno z was nie będzie się śmiać, zabiję opowiadającego.
    Na pierwszy ogień poszła małpa. Gdy skończyła opowiadać, roześmiały się wszystkie zwierzęta oprócz żółwia.
    - Żółw się nie śmieje - ryknął lew i rozszarpał małpę.
    Potem zabił słonia i żyrafę, bo ich dowcipy też nie rozśmieszyły żółwia. Gdy tygrys zaczął mówić, żółw zachichotał.
    - Żółw, co ty? Tygrys jeszcze nie skończył! - zawył lew.
    - Tak, ale kawał małpy jest po prostu super.
     
  • Żaba pluska się w stawie.
    - Ciepła woda? - pyta bociek.
    Żaba milczy.
    - Głucha jesteś? Pytałem, czy woda jest ciepła?
    Cisza.
    - Słuchaj, kretynko! Pytam o temperaturę wody!
    - Kretynką może i jestem, ale na pewno nie termometrem!
     
  • Siedzi żółwik na gałęzi i próbuje pofrunąć. Niestety, spada na ziemię. Nie poddaje się jednak i znowu wchodzi na drzewo. Niedaleko siedzi para ptaków. Jeden mówi do drugiego: - Może byśmy w końcu powiedzieli mu, że jest adoptowany?

Zobacz: Dowcipy o zwierzątkach – część 7

Źródło: Wydawnictwo Printex

Najpiękniejsze polskie miasta w świątecznej scenerii. My już czujemy magię świąt!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)