Kawały o zwierzątkach – część 3

Zajączek idzie przez las wykrzykując: - Pomylone misie, pomylone misie!Nagle na ścieżce staje niedźwiedź i łypie na zajączka ślepiami. A zajączek:- Pomyliło mi się, pomyliło mi się...

Kawały o zwierzątkach – część 3

Zobacz: Dowcipy o zwierzątkach – część 2

  • Przychodzi mrówka do krawca:
    - Jest nitka?
    - Jest.
    - Dwa centymetry poproszę.
    - Zapakować?
    - Nie. Powieszę się na miejscu.
     
  • Zajączek wypił za dużo, padł pod drzewem i zasnął. Natknęły się na niego dwa wygłodzone wilki.
    - To mój kąsek!
    - A właśnie, że mój!
    I pobiły się wilki. Rano zajączek budzi się i widzi pobojowisko.
    - Ale narozrabiałem. Nie mogę tyle pić.
     
  • Idzie niedźwiedź przez las, miał ochotę kogoś zbić. Zauważył zajączka, a że musiał mieć jakiś powód mówi: - Zajączek, ty znowu chodzisz bez czapki - i bach zajączka w zęby. Nie minęło 10 minut, a miś znowu miał ochotę kogoś zbić. Zauważył lisa i mówi:
    - Chodź no tu lis, muszę cię zlać.
    - Ale czemu akurat mnie? Nabij zajączka.
    - Zajączek już.
    - Mam pomysł - mówi lis - powiedz, że chcesz fajkę. Jak ci da z filtrem to powiesz, że chciałeś bez filtra i wtedy dasz mu w zęby, a jeśli da ci bez filtra to powiedz, że chciałeś z filtrem i też dasz mu w zęby.
    Niedźwiedź poszedł do zajączka i mówi:
    - Masz fajkę?
    - Z filtrem czy bez?
    - A ty, czemu bez czapki!
      
  • Niedźwiedź sporządził listę zwierząt, które chce zjeść. Oczywiście dowiedziały się o tym zwierzęta z lasu i wpadły w panikę. Nazajutrz do niedźwiedzia przyszedł jeleń i pyta:
    - Niedźwiedziu, jestem na liście?
    - Tak.
    - Słuchaj, daj mi jeden dzień, żebym pożegnał się z rodziną. A potem mnie zjesz.
    Niedźwiedź się zgodził i zjadł jelenia dopiero na drugi dzień. Jako następny przyszedł wilk i pyta:
    - Niedźwiedziu, czy jestem na liście?
    - Jak najbardziej.
    - To straszne. Słuchaj, pozwól mi żyć jeszcze jeden dzień, a ja pożegnam się z najbliższymi. A potem mnie zjesz.
    I znowu ugodowy niedźwiedź zjadł swoją ofiarę dopiero na drugi dzień. Potem do niedźwiedzia przyszedł zajączek i pyta:
    - Słuchaj, czy jestem na liście?
    - Tak, jesteś.
    - A nie mógłbyś mnie skreślić?
    - Nie ma sprawy.
     
  • Miś otworzył sklep. Można w nim było wszystko dostać. Pewnego razu do sklepu przychodzi zajączek i pyta:
    - Czy są zgniłe marchewki?
    - W tym sklepie jest tylko świeży towar, nie ma nic starego, ani zgniłego – odpowiedział miś.
    Zając poszedł. Jednak następnego dnia przychodzi znów i pyta:
    - Czy są zgniłe marchewki?
    Miś się wkurzył wywalił zajączka ze sklepu. Pomyślał sobie jednak, że zając nie da mu spokoju i zamówił zgniłe marchewki. Po jakimś czasie zając znowu przyszedł i zapytał o zgniłe marchewki. A miś na to:
    - Wiesz zając to porządny sklep i nie ma tu zgniłych marchewek, ale specjalnie dla ciebie załatwiłem kilka.
    A zajączek wyjmuje legitymacje i mówi: - Kontrola, Sanepid.

Zobacz: Dowcipy o zwierzątkach – część 4

Źródło: Wydawnictwo Printex

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)