Kawały o studentach - część 4

Egzamin:- Jakie ważne wydarzenie miało miejsce w 1830 roku - pyta profesor. Student milczy.- Powstanie... - naprowadza profesor - Wysocki! - rzuca wyraźnie podrażniony wykładowca.Student wstaje i idzie do wyjścia.- A dokąd to?- Przecież przed chwilą wywołał Pan następnego...

Zobacz : dowcipy o studentach - część 3

  • Przychodzi pijany student na egzamin z matematyki i pyta profesora, czy może zdawać. Profesor się zgadza i każe studentowi narysować sinusoidę. Ten wziął kredę i bez problemu narysował sinusoidę.
    - No widzi Pan, jak pan chce, to Pan umie – mówi profesor.
    Na to student: - Niech Pan poczeka, to dopiero układ współrzędnych.
       
  • Studentki Akademii Rolniczej odbywają praktykę w gospodarstwie rolnym. Aby zaliczyć przedmiot profesor wysłał je z krową do byka - w wiadomym celu. Po kilku godzinach wracają zmęczone, wytarzane w błocie i mówią:
    - Panie profesorze, krowę nam dało się jakoś położyć, ale byka już nie...
      
  • Po egzaminie:
    - Ile zadań rozwiązałeś?
    - Ani jednego. A ty?
    - Ja też nic nie zrobiłem. Ale profesor i tak powie, że odpisywaliśmy od siebie.
      
  • Na początku roku akademickiego student postanawia, że tym razem solennie będzie przygotowywał się do zajęć. Ale intuicja podpowiada mu:
    - Daj spokój. Wystarczy jak zaczniesz w okolicy świąt, wszystkiego się nauczysz....
    Student tak też zrobił. Nadeszły święta, a po świętach - student postanowił, że się pouczy. A intuicja: - Masz jeszcze czas. Jak zaczniesz trzy tygodnie przed sesją, to na pewno zdasz.
    Na trzy dni przed sesją, student sięga po podręczniki, a intuicja mu na to:
    - Zwariowałeś? Chcesz się nauczyć wszystkiego przez trzy dni? Spokojnie, wejdziesz na egzamin i na pewno zdasz.
    W dniu egzaminu student przepuszcza kolejne osoby, jak mu każe intuicja. W końcu intuicja podpowiada mu: - Wejdź teraz!
    Student wszedł, wyciąga rękę po pytania, intuicja mówi: - Nie te, weź następne.
    Student wziął, otworzył i mówi: - O, kurcze...
    A intuicja na to: - O, ja pierniczę...
      
  • Pan Bóg posłał Św. Ducha na Ziemię, aby ten zdał mu relację, jak to studenci się uczą. Po jakimś czasie Św. Duch melduje:
    - AWF nic nie robi.
    - Medycyna kuje.
    - Polibuda chleje.
    Po pewnym czasie, Pan Bóg znowu poprosił Św. Duch o relację.
    - AWF zaczyna się uczyć.
    - Medycyna kuje.
    - Polibuda chleje.
    Przed sesją Pan Bóg znowu wysłał Św. Ducha.
    - I cóż porabiają nasi studenci - pytał Pan Bóg.
    - AWF się uczy.
    - Medycyna kuje.
    - Polibuda modli się.
    - I oni zdadzą! - rzekł Bóg.
       
  • Studentka przychodzi do profesora na egzamin, zamyka drzwi za sobą, przysuwa się do niego i słodkim głosikiem mówi:
    - Zrobiłabym wszystko, żeby zdać ten egzamin...
    Na to profesor: - Naprawdę wszystko?
    Ona mruga słodkimi oczkami, kokieteryjnie poprawia włosy i mruczy:
    - Tak...
    Na to profesor równie słodko mówi: - A może pouczyłabyś się trochę?
      
  • Po egzaminie profesor do studenta:
    - Dam Panu dobrą radę. Z mózgiem jest jak z kobietami, czasami trzeba go wykorzystać.
       
  • Na egzaminie z fizyki profesor pyta studentkę:
    - Co znaczy symbol mmHg?
    Studentka: - Podwójna masa, razy wodór, razy przyśpieszenie ziemskie...
       
  • Student na egzaminie pisemnym:
    - Masz pierwsze - słyszy za plecami.
    - Mam
    - To daj..
    PO kilku minutach:
    - Masz drugie?
    - Mam
    - To daj...
    I znowu po kilku minutach:
    - Masz trzecie?
    - Mam.
    - To daj...
    Po chwili, student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos:
    - Zdał Pan, poproszę o indeks.....
       
  • Na egzaminie Profesor pyta studenta gdzie znajduje się serce.
    - W klatce piersiowej.
    - Niezbyt dokładnie - komentuje profesor - w osierdziu.
    A student: - Gdyby mnie zapytano gdzie jest Pan profesor, to, co mam odpowiedzieć? Na sali czy w koszuli?
       
  • Studentka po oblanym egzaminie:
    - Panie profesorze, ja naprawdę nie zasłużyłam na pałę.
    - Oczywiście, że nie, ale to jest najniższy stopień, jaki przewiduje regulamin.
      
  • Na egzaminie profesor w pewnej chwili kładzie się na podłodze.
    - Wie Pan, co ja robię?
    - Nie.
    - Zniżam się do Pańskiego poziomu.

Zobacz : dowcipy o studentach - część 5

Jak pomóc piersiom wrócić do formy po ciąży i karmieniu piersią?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)