Kawały o małżeństwie - część 24

Ona do niego z wyrzutem: - Przecież mieliśmy pobrać się tego lata.- Pamiętam, ale sama powiedz: czy w tym roku mieliśmy prawdziwe lat

Kawały o małżeństwie - część 24

Zobacz : dowcipy o małżeństwach - część 23

  • Ojciec namawia syna do poślubienia bogatej dziewczyny.
    - Tato, ale przecież ona jest ślepa!
    - Dzięki temu ukryjesz przed nią pewne rzeczy...
    - Jest głucha...
    - Nie będzie cię podsłuchiwać...
    - Kuleje...
    - Nie będzie za Tobą chodziła...
    - Jest garbata....
    - Synu, jedną wadę to może mieć...
        
  • Młoda para przychodzi do Urzędu Stanu Cywilnego. Urzędnik pyta:
    - Czy jesteście należycie przygotowani do tak ważnego kroku?
    - Oczywiście. Mamy piętnaście litrów wódki, trzydzieści pięć butelek wina i sześć litrów spirytusu.
          
  • Przed ślubem mąż do żony:
    - Kochanie mam trzy życzenia...
    - A jakie?
    - Śniadanie o 8:00, czy jestem, czy mnie nie ma.
    - Dobrze.
    - Obiad o 14:00, czy jestem, czy mnie nie ma.
    - Niech będzie.
    - Kolacja o 19:00, czy jestem, czy mnie nie ma.
    - Dobrze.
    - A czy ty masz jakieś pragnienia?
    - Tak. Sex trzy razy dziennie. Czy jesteś czy cię nie ma...
              
  • Dzień po ślubie. Młody mąż do żony:
    - Kochanie, pomogę ci zrobić śniadanie. Wystarczy, że ty zrobisz kawę i tosty.
    - To świetnie. A co będzie na śniadanie?
    - Kawa i tosty...
              
  • Tydzień po ślubie. Żona do zachmurzonego męża:
    - W poniedziałek zrobiłam ci kluski i powiedziałeś, że ci smakują. We wtorek, środę, czwartek i piątek było tak samo, a teraz nagle, w sobotę, już ci moje kluseczki nie smakują, tak?!
         
  • Mąż mówi do żony - świeżo po ślubie: - Kochanie, małżeństwo to nie taka prosta rzecz, będziesz musiała mi gotować obiady...
    - A Ty je będziesz musiał jeść.
             
  • Młoda żona skarży się swojej matce:
    - Już mnie nie bawią rozmowy z mężem.
    - Dlaczego?
    - No, bo co ciekawego może powiedzieć człowiek, który w żadnej sprawie nie ma racji?
             
  • Świeżo poślubiona para przyjeżdża do hotelu na noc poślubną.
    - Proszę o najlepszy pokój na całą noc – mówi Pan Młody.
    Recepcjonista podając klucz mruga do dziewczyny:
    - No maleńka, musisz mu się podobać. On tu zwykle wynajmował pokoje tylko na dwie godziny...
             
  • Po weselu:
    - Czy zawsze będziemy tacy szczęśliwi - pyta Pan Młody.
    - Zawsze, kochany.
    - I zawsze będziesz mnie kochała?
    - Zawsze mój skarbie.
    - I będziemy mieli dużo dzieci?
    - Jeżeli będziemy dalej tak gadali, to pewnie nie.
            
  • Z kościoła wychodzi młoda para i w tym momencie zaczyna padać deszcz.
    Pan Młody: – Niech to szlag trafi, dzisiaj spotykają mnie same nieprzyjemności.

Zobacz : dowcipy o małżeństwie - część 25

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)