Kawały o małżeństwie - część 20

- Wracasz do domu, zjadasz kolację i od razu ciągniesz mnie do łóżka. A przecież najpierw trzeba porozmawiać o sztuce, o literaturze, muzyce... Następnego dnia po kolacji mąż pyta: - Czytałaś Rembrandta?- Nie.- To chodź do łóżka.

Kawały o małżeństwie - część 20

Zobacz : dowcipy o małżeństwie - część 19

Kowalski przyszedł z pracy zupełnie załamany.
- Czy ty wiesz, że koledzy nazywają mnie królem rogaczy - mówi do żony.
- Jaki tam z ciebie król...

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?

- Kochanie, jakie lubisz kobiety, ładne czy inteligentne?
- Ani jedne, ani drugie, tylko ty mi się podobasz!

- Chciałabym kupić dla męża jakieś stylowe krzesło.
- Ludwik ?
- Nie, Czesław.

Na oddziale chirurgicznym leży dwóch mocno poturbowanych mężczyzn.
- Co się Panu stało? - pyta jeden.
- Wie Pan, kupiłem żonie samochód. A Panu, co się stało?
- Ja odmówiłem żonie kupna samochodu.

- Ja to mam żonę. Niechlujną, bałaganiarę, nigdy nie sprząta. Budzę się, a tu brud, bałagan, nawet wysikać się nie można, bo naczynia nie umyte leżą w zlewie.

Do szpitala dla umysłowo chorych wpada zdenerwowany mężczyzna:
- Czy nikt od was nie uciekł?
- Nie! A dlaczego Pan pyta?
- Bo właśnie ktoś porwał moją żonę.

- Cześć stary, słyszałem, że się ożeniłeś.
- Ożeniłem się.
- Musisz być szczęśliwy?
- Muszę.

- Nie radzę Panu palić, pić alkoholu i kochać się - mówi lekarz do pacjenta po ciężkiej chorobie.
Po dwóch miesiącach wstrzemięźliwości mężczyzna nie wytrzymał i zapalił papierosa.
- No tak, palić to możesz - dogaduje żona.

- Co byś zrobił, gdyby żona porzuciła cię dla jakiegoś innego mężczyzny? Byłoby ci żal?
- Kogo? Jakiegoś obcego faceta?

Kowalski do żony.
- Ty masz włosy jak las...
- Takie gęste?
- Nie. Tyle zwierza...

- Twoja żona opowiada, że kupisz jej na imieniny futro z norek.
- Niech sobie opowiada...

- Czemu tak krzyczałeś w nocy?
- Miałem straszny sen. Śniło mi się, że muszę się ożenić!
- Z kim?
- Z tobą.

Rozmowa w pociągu:
- Ja, proszę pana, najmilsze godziny zawdzięczam filmom.
- Nie wiedziałem, że z Pana taki kinoman.
- To nie ja chodzę do kina, ale moja żona.

Rozmawia dwóch kumpli:
- Dlaczego masz podbite oko - pyta jeden.
- Wyobraź sobie, wchodzę do domu, patrzę, a tu żaba mówi do mnie: weź mnie do łóżka, nie będziesz żałował. No to ją wziąłem, a ona mówi: pocałuj mnie, nie będziesz żałował. No to ją pocałowałem, a ona zmieniła się w piękną królewnę. Wtedy weszła moja żona i wyobraź sobie - nie uwierzyła, że to była żaba...

- Czy patrzysz swojemu mężowi w oczy podczas stosunku?
- Raz spojrzałam. Stał w drzwiach.

- Mąż mnie ostatnio zaniedbuje, co ja mam robić?
- Powinna Pani podzielać jego zainteresowania. Co męża najbardziej interesuje?
- Szczupłe blondynki.

Mąż wraca późną nocą do domu i żeby nie budzić żony rozbiera się już w przedpokoju i nago wślizguje się do sypialni. Żona jednak się budzi i widząc golasa mówi: - To dziś przepiłeś i ubranie?!

Mąż przychodzi do domu, żona całuje go na powitanie.
- Właśnie zgoliłem wąsy, jak ci się podobam?
- Józiu to ty?

Zobacz : dowcipy o małżeństwie - część 21

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)