Kawały o lekarzach - część 21

Przychodzi baba do lekarza:- Panie doktorze! Stoję u wrót śmierci.- Spokojnie. Zaraz panią przeprowadzę.

Kawały o lekarzach - część 21

Zobacz : dowcipy o lekarzach - część 20

  • Przychodzi baba do lekarza:
    - Panie doktorze! Stoję u wrót śmierci.
    - Spokojnie. Zaraz pana przeprowadzę.
       
  • Przychodzi baba do lekarza i ma jedną pierś normalną, a druga chudą i bardzo wydłużoną.
    - Co się pani stało - pyta lekarz.
    - Kiedy śpimy, mąż zawsze trzyma mnie za pierś.
    - I to wszystko?
    - Tak, tyle, że my śpimy w oddzielnych pokojach.
       
  • Przychodzi baba do lekarza i mówi:
    - Panie doktorze, chodzić nie mogę, leżeć nie mogę, stać nie mogę, siedzieć nie mogę...
    A lekarz: - A próbowała pani wisieć?
       
  • Do lekarza psychiatry przychodzi baba i mówi:
    - Panie doktorze, mój mąż ubzdurał sobie, że jest windą szybkobieżną. Co ja mam robić?
    - Proszę przyprowadzić go do mnie, porozmawiam z nim.
    - Ale to nie będzie proste. On się nie zatrzymuje na moim piętrze.
       
  • Przychodzi trup baby do lekarza i kładzie się na kozetce.
    - Co się pani tak rozkłada?
    - A co, mam gnić w poczekalni?!
       
  • Przychodzi szkielet baby do lekarza. Po długim badaniu pyta:
    - Panie doktorze, czy to coś poważnego?
    - Jeszcze nie wiem; musimy zrobić prześwietlenie.
       
  • Baba umarła i nie przychodzi już do lekarza, więc lekarz udaje się na jej grób. I słyszy zduszony głos:
    - Panie doktorze, ma Pan coś na robaki?
      
  • Młoda dziewczyna pyta w aptece:
    - Czy są duże prezerwatywy?
    - Tak, chce pani kupić?
    - Nie, ale czy mogę zaczekać, aż ktoś będzie kupował?
Ciasto Rafaello bez pieczenia - Kasia gotuje z Polki.pl
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)