Kawały o lekarzach - część 14

Anestezjolog do pacjenta przed operacją:- Dziś usypiamy za darmo, ale budzimy za pieniądze.

Kawały o lekarzach - część 14

Zobacz : dowcipy o lekarzach - część 13

  • W środku nocy pielęgniarka w szpitalu budzi pacjenta.
    - Co się stało - pyta zaspany chory.
    - Zapomniał pan wziąć tabletki na sen.
       
  • Dzwoni lekarz do pacjenta:
    - Po konsultacjach pańskich wyników badań mam dla Pana dwie wiadomości: jedną dobrą, drugą złą. Od której zacząć?
    - Może od dobrej?
    - Zostało Panu 24 godziny życia.
    - I to ma być dobra wiadomość? Przecież ja umieram! No, a ta zła wiadomość?
    - Miałem zadzwonić wczoraj.
       
  • Przychodzi pacjent do lekarza:
    - Panie doktorze, ugryzł mnie pies.
    - A nie wie Pan czy był wściekły?
    - No, zadowolony to on nie był.
      
  • - Panie doktorze, pięć lat temu poradził mi Pan znakomity sposób na reumatyzm:
    unikać wilgoci. Muszę panu powiedzieć, że jestem wyleczony.
    - Znakomicie. A co panu teraz dolega?
    - Nic. Chciałbym zapytać, czy mogę się już wykąpać.
      
  • - Proszę Pana, skoro zjadł pan dwa talerze zupy pomidorowej, pół kurczaka z kartoflami i kapustą, talerz grzybów duszonych, dwa sznycle, wypił Pan trzy filiżanki czarnej kawy, a na dodatek zjadł Pan jeszcze pięć kawałków tortu, to nic dziwnego, że Pan później nie miał apetytu.
    - Kiedy ja i przed jedzeniem nie miałem apetytu.
      
  • - Panie doktorze, czy taka operacja jest niebezpieczna?
    - Bardzo. Udaje się tylko jedna na, pięć, ale niech się Pan nie boi. Czterej pańscy poprzednicy są już w grobie.
      
  • - Czy był dzisiaj stolec - pyta lekarz pacjentki w czasie obchodu.
    - A kręcił się tu jakiś facet, ale się nie przedstawił.
      
  • Lekarz do pacjenta:
    - Będzie pan żył 80 lat.
    - Ależ panie doktorze, ja właśnie tyle mam.
    - A nie mówiłem?
      
  • Lekarz przegląda zdjęcie rentgenowskie i ogromnie się dziwi.
    - Ma Pan zegarek w żołądku. To nie sprawia Panu żadnych problemów?
    - Oczywiście, że tak. Zwłaszcza przy nakręcaniu.
      
  • Przychodzi pacjent do lekarza. Ten po zbadaniu rzuca od niechcenia jakimś fachowym terminem. Pacjent niepewnie pyta:
    - Panie doktorze, ale to przejdzie?
    - Tak, na żonę.
      
  • - Panie doktorze, codziennie rano oddaję mocz o piątej rano.
    - W pana wieku to i tak dobrze.
    - Ale ja się budzę o siódmej.
      
  • - Dostaniesz, jak będziesz grzeczny - mówi chirurg przed operacją.
    - Do kogo Pan to mówił, doktorze - pyta się pacjent.
    - Do kota, który siedzi pod krzesłem.
      
  • Przychodzi pacjent do lekarza z jednym, sinym jądrem. Lekarz po zbadaniu zdiagnozował raka i polecił jak najszybciej amputować chory organ. Po jakimś czasie pacjent znowu przychodzi z tym samym problemem.
    - To jakaś złośliwa odmiana. Trzeba natychmiast amputować – stwierdził lekarz. Jednak po jakimś czasie ten sam mężczyzna znowu przychodzi do lekarza.
    - Panie doktorze, mam sine całe podbrzusze. Ten zbadał go dokładnie i stwierdził: - Mam dla Pana dobrą wiadomość, to nie rak, tylko dżinsy panu farbują.

Zobacz : dowcipy o lekarzach - część 15

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)