Kawały o lekarzach - część 13

Lekarz do żony ciężko chorego męża:- Mam dla Pani dwie wiadomości: jedną złą, drugą dobrą. Wiadomość zła: mąż jest beznadziejnie chory. Wiadomość dobra: jeszcze żyje.

Kawały o lekarzach - część 13

Zobacz : dowcipy o lekarzach - część 12

  • Lekarz do pacjenta:
    - Mam dla Pana dwie wiadomości: dobrą i złą. Którą chce Pan usłyszeć pierwszą? - Tą złą.
    - Choruje Pan na Alzheimera.
    - A ta dobra?
    - Zapomni Pan o tym, zanim wróci do domu.
       
  • Przerażony pacjent wpada do gabinetu i krzyczy:
    - Panie doktorze, zostało mi dokładnie 59 sekund życia.
    - Proszę poczekać minutę.
       
  • Lekarz otworzył nowy gabinet i czeka na pierwszego pacjenta. Nagle słychać stukanie do drzwi i po chwili wchodzi mężczyzna. Pielęgniarka długo tłumaczy mu ze trzeba cierpliwie poczekać, bo pan doktor ma mnóstwo pacjentów. W końcu lekarz każe go wprowadzić, lecz by zrobić na nim wrażenie, udaje, że rozmawia przez telefon. - Naprawdę nie mogę pana przyjąć, jestem strasznie zapracowany. Może za miesiąc....Odkłada słuchawkę i pyta: - Co pana sprowadza?
    - Jestem z telekomunikacji. Przyszedłem podłączyć telefon.
       
  • Starszy mężczyzna zmartwiony myślą o śmierci, przychodzi do lekarza i pyta:
    - Panie doktorze, jeżeli ja przestanę pić, palić i pie...Czy ja będę dłużej żył?
    - Pewnie tak, tylko, po co?
       
  • - Pani Kowalska mam dla Pani dobre wiadomości.
    - Ja nie nazywam się Kowalska, tylko Nowak.
    - W takim razie mam dla Pani złą wiadomość.
       
  • Mówi siostra do lekarza:
    - W poczekalni czeka pacjent, który twierdzi, ze odwiedził już wszystkich lekarzy w mieście.
    - A na co on się uskarża?
    - Na tych lekarzy.
        
  • Przed operacją pielęgniarka mówi do lekarza:
    - Panie doktorze, to już trzeci stół operacyjny, który pan zniszczył w tym miesiącu. Proszę nie ciąć tak głęboko.
       
  • - Panie doktorze, czy wyleczy mnie Pan z bezsenności?
    - Tak, ale najpierw trzeba ustalić i zlikwidować przyczynę.
    - Lepiej nie. Żona jest bardzo przywiązana do naszego dziecka.
       
  • - Nie rozumiem, dlaczego mam Panu zapisać środki nasenne, skoro pół nocy przesiaduje pan w barze.
    - To nie dla mnie, to dla mojej żony.
      
  • Lekarz do lekarza:
    - Mam dziwny przypadek. Pacjent powinien już dawno umrzeć, a on zdrowieje.
    - Rzeczywiście, medycyna jest czasami bezsilna.
        
  • Profesor do początkującego lekarza:
    - Przecież Pana pierwszy pacjent wyzdrowiał, nie rozumiem, więc, dlaczego jest pan zdenerwowany?
    - Bo nie mam pojęcia co mu pomogło.
       
  • U lekarza:
    - W waszym wieku babciu trzeba się oszczędzać i unikać chodzenia po schodach.
    Minął rok i staruszka znowu przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
    - No i jak się czujecie?
    - Bardzo dobrze, ale czy mogę już wchodzić po schodach?
    - Tak babciu.
    - To dobrze, bo to wchodzenie po rynnie bardzo mnie męczyło.
       
  • Przed operacją:
    - Panie ordynatorze, czy będzie mnie Pan osobiście operował?
    - Tak, lubię przynajmniej raz na rok sprawdzić, czy jeszcze coś pamiętam.
        
  • Przyszedł pacjent do lekarza i poprosił o zwolnienie z pracy.
    - Ależ Pan jest całkowicie zdrowy – mówi oburzony lekarz po zbadaniu pacjenta.
    Zaraz po wyjściu z gabinetu mężczyzna umarł. Lekarz wychodzi, patrzy, co się stało i mówi do pacjentów:
    - Miałem rację. Tak mu się nie chciało pracować, że wolał umrzeć niż iść do roboty.

Zobacz : dowcipy o lekarzach - część 14

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)