Kawały o Jasiu – część 30

Jasio na koniec roku szkolnego mówi do ojca:- Tato, mam świetną wiadomość! Szkoła przedłużyła ze mną kontrakt na szóstą klasę!

Zobacz: dowcipy o Jasiu – część 29

  • Jasio mówi do mamy:
    - Mamusiu, chciałbym ci coś dać pod choinkę.
    - Syneczku. Jeśli chcesz mi sprawić przyjemność, to popraw
    swoją jedynkę z polskiego.
    - Za późno...Kupiłem już ci perfumy.
     
  • Na wycieczce szkolnej przewodnik mówi do klasy.
    - To bardzo niezwykłe łoże, spali na nim Zygmunt Stary, Zygmunt August i Tadeusz Kościuszko...
    - Ale musiało być im ciasno - odzywa się Jasio...
     
  • Mały Jasio właśnie zasypywał dziurę w ogrodzie, kiedy zobaczył go sąsiad.
    - Co robisz Jasiu?
    - Moja złota rybka nie żyje. Właśnie ją pochowałem.
    - Ale przecież ta dziura jest o wiele większa niż rybka!
    - Bo ona jest wewnątrz pańskiego, głupiego kota
     
  • - Jasiu, dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole?
    - Bo dwa dni temu siedziałem w parku na ławce, a pani przechodziła z koleżanką. Za wami szło dwóch facetów, którzy mówili: - Ja będę rąbał tą z prawej a ty tą z lewej... No i pomyślałem, że pani nie żyje....
     
  • Jaś przychodzi ze szkoły, spóźniony o dwie godziny. Mama zdenerwowana pyta Jasia.
    - Jasiu, czemu tak późno wracasz ze szkoły?
    - Byłem u koleżanki.
    - Co tam robiliście?
    Jaś zaczerwieniony pyta:
    - A muszę mówić?
    - Musisz.
    - Na biologii uczymy się teraz o rozmnażaniu człowieka i ćwiczyliśmy przed klasówką.
     
  • Ojciec do Jasia:
    - Synu, twój nauczyciel bardzo się martwi twoimi złymi ocenami.
    - Ach tato, co nas obchodzą zmartwienia obcych ludzi.
     
  • - Jasiu Czy wiesz, ile kosztuje mnie twoja nauka w szkole?
    - Wiem tato, dlatego staram się uczyć jak najmniej!

Zobacz: dowcipy o Jasiu – część 31

Źródło: Wydawnictwo Printex

Najpiękniejsze polskie miasta w świątecznej scenerii. My już czujemy magię świąt!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)