Kawały o Jasiu- część 25

Jasio do nowo poznanej koleżanki:- A ja wiem, co się robi, żeby mieć dzieci.- A ja wiem, co się robi, żeby ich nie mieć.

Kawały o Jasiu- część 25

Polecamy: Dowcipy o Jasiu- część 23

  • Młoda nauczycielka geografii rozpoczyna swoją pierwszą lekcję w nowej szkole. Klasa nie reaguje jednak na jej wejście. Trwają krzyki, bójki, uczniowie biegają między ławkami. Załamana nauczycielka, płacząc, biegnie do dyrektora: - Nie nadaję się na wychowawczynię, składam natychmiastowe wymówienie.
    - Niech Pani się nie martwi, pokażę Pani właściwe metody – mówi dyrektor. Wracają do klasy, gdzie dyrektor uderza pięścią w stół i mówi zdecydowanym głosem:
    - Cisza, gnojki! Niech wstanie natychmiast ten, kto potrafi naciągnąć prezerwatywę na globus!
    W klasie zapada cisza. Po chwili wstaje Jasio i drżącym głosem mówi:
    - Przepraszam, panie dyrektorze, a co to takiego, globus?
    - No właśnie. To jest wasza nowa pani od geografii, która wytłumaczy wam, na swojej pierwszej lekcji, jak wygląda globus.
  • Pani w szkole pyta Jasia.
    - Co mamy z gęsi?
    - Smalec.
    - I co jeszcze?
    - No, smalec.
    - A, co masz w poduszce?
    - Dziurę.
    - A, co wylatuje z dziury?
    - Pióra.
    - No to, co mamy z gęsi?
    - Smalec.
     
  • Ojciec do Jasia:
    - Jesteś już na tyle duży, że powinniśmy porozmawiać o seksie.
    Jaś: - No dobra, co chcesz wiedzieć?
     
  • Dziadek opowiada wnuczkowi bajkę.
    - Był zamek, a w tym zamku same dziwy.
    - Dziadku! To nie był zamek, to był burdel.
     
  • - Jasiu. Sąsiadka mi mówiła, że wczoraj byłeś nad rzeką i jeździłeś na łyżwach po cienkim lodzie. Lód pękł i wpadłeś do wody w nowych spodniach. Czy to prawda?
    - Mamo, przepraszam! To się stało tak szybko, że nawet nie zdążyłem się rozebrać!
     
  • Moja siostra jest chora na szkarlatynę - oznajmia Jasio w szkole.
    - To wracaj do domu, bo zarazisz całą klasę – mówi wychowawczyni.
    Po dwóch tygodniach Jasio pojawia się na lekcjach.
    - I co, siostra wyzdrowiała - pyta się nauczycielka.
    - Nie wiem, bo jeszcze nie pisała.
    - A gdzie ona jest?
    - W Niemczech.
     
  • Jasiu wychodzi z domu z karabinem i w hełmie.
    Mama: - Jasiu, gdzie ty idziesz?
    - Na wojnę, pozabijam paru Niemców i wrócę...
    A mama: - Nie boisz się, że cię zabiją?
    Jasiu: Mnie? A za co?
     
  • Jasio siedzi w kościele i kręci różańcem założonym na palec. Podchodzi ksiądz i mówi:
    - Jasiu, nie machaj tym różańcem, bo na każdym z tych paciorków siedzi mały aniołek.
    Ksiądz odchodzi, a Jasio mówi:
    - No to teraz się trzymajcie...
     
  • Rozmawia Jasio z kolegą.
    - Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do sąsiadki.
     
  • - Jasiu, powiedz ile pies ma zębów.
    - Pies ma cały pysk zębów.
     
  • - Nasza nauczycielka mówi sama do siebie, czy wasza tez?
    - Nie, nasza myśli, że jej słuchamy!
     
  • Mama do Jasia:
    - Jaki przedmiot w szkole lubisz najbardziej?
    - Dzwonek.

Źródło: Wydawnictwo Printex

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)