Kawały o blondynkach - część 1

Przychodzi blondynka do apteki: - Poproszę acidum acetylsalicilicum.- Pani chodzi o aspirynę - pyta aptekarka.- No właśnie. Nie mogę zapamiętać tej polskiej nazwy

  • Podczas jazdy pociągiem blondynka wychodzi do toalety, a wracając nie może trafić do swojego przedziału. Stoi na korytarzu i płacze. Podchodzi do niej inny pasażer, pyta, co się stało, i mówi: -Niech sobie Pani przypomni coś szczególnego z tego przedziału, to go znajdziemy.
    Po dłuższym zastanowieniu blondynka woła:
    - Już wiem, za oknem było jezioro!
      
  • Przychodzi blondynka do kiosku i mówi:
    - Proszę te chipsy za 70 groszy.
    Sprzedawczyni podaje chipsy, blondynka na to:
    - Przepraszam, ile płacę?
      
  • Blondynka podjeżdża na stację benzynową. Pracownik stacji narzeka:
    - Znowu podnieśli cenę benzyny. A blondynka odpowiada:
    - Ja zawsze tankuję za 50 złotych.
      
  • Blondynka idzie przez cmentarz i widzi jakąś postać. Osłupiała z przerażenia, ale nagle odetchnęła z ulgą. – Całe szczęście. To tylko duch, a ja myślałam, że jakiś bandyta.
      
  • Blondynka zabawia się z kochankiem. Nagle do mieszkania puka mąż.
    Blondynka do kochanka: - Skacz przez balkon!
    - Zwariowałaś przecież to 13 piętro!
    - Nie bądź taki przesądny!
     
  • Jedzie windą mężczyzna, zatrzymuje się na piętrze.
    Wsiada blondynka. Facet pyta: - Na drugie?
    Blondynka: - Małgosia.
     
  • Przychodzi blondynka do sklepu rowerowego i wyjmuje kartkę, z której czyta na głos: - Mam kupić dętkę 28 za 14 zł.
    Sprzedawca wyjmuje spod lady małe pudełko i kładzie je na ladzie. A blondynka na to: - Ale ja chciałam napompowaną.
      
  • Blondynka do matki: - Mamusiu, jezdem w ciąży.
    - Bój się Boga! Dwa miesiące przed maturą, a ty mówisz „jezdem”?
      
  • Konduktor w pociągu pyta się blondynki z psem:
    - Czy Pani zapłaciła za tego psa?
    - Ależ skąd. Dostałam go na urodziny.
      
  • Blondynka wchodzi do sklepu z antykami i pyta:
    - Czy macie coś nowego?
      
  • Mówi blondynka do blondynki: - Dostałam wczoraj SMS-a.
    - I jak ty się z tego wyleczysz?
     
  • Blondynka ma pretensje do swojego chłopaka:
    - Rozumiem, że zapomniałeś o naszej randce, ale mogłeś mnie, chociaż uprzedzić!
      
  • Dwie blondynki przy kawie rozmawiają na temat swoich mężów:
    - Mój mąż panicznie boi się pająków.
    - Eee, to nic, mój to pederasta.
    Po tych słowach wychodzi z drugiego pokoju mąż i mówi: - Tyle razy Ci mówiłem kochanie – nie pederasta tylko filatelista. 

Zobacz : dowcipy o blondynkach - część 2

Jak pomóc piersiom wrócić do formy po ciąży i karmieniu piersią?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
~Romek/6 lat temu
Co oznacza dla blondynki termin "bezpieczny seks"? - Dokładne zamknięcie drzwi samochodu.