Kawały o bacy - część 1

Baca wziął swoją teściową na Giewont. Trzyma ją nad przepaścią i mówi:- Mój dziad swoją teściową ciupaską zaciupał. Ojciec teściową w Dunajcu utopił, a jo puncom cię wolno.

Kawały o bacy - część 1
  • Rozprawa w sądzie o przyznanie alimentów:
    - Baco, a znacie Marynę?
    - Znam.
    - A to dziecko, to wyście jej zmajstrowali?
    - Ano ja.
    - A co będzie z płaceniem za dziecko?
    - Ja tam panocku za te robotę to nic nie chce.
      
  • Baco, gdzieście się tak nauczyli drzewo rąbać?
    - Na Saharze.
    - Kłamiecie. Przecież Sahara to pustynia.
    - No, teraz już tak...
       
  • Na rynku w Nowym Sączu baca wymachuje szmatą na długim kiju. Ceper pyta go: - Co wy baco robicie?
    - Żyrafy przeganiom.
    - Przecież tu nie ma żyraf.
    - No widzicie!
      
  • Siedzi baca nad przepaścią i liczy:
    - 127, 127, 127...
    Przechodzi turysta i pyta:
    - Co robisz baco?
    Baca zrzuca go w przepaść i liczy:
    - 128, 128, 128...
      
  • Wywiad z bacą:
    - Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
    - Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszkę i piję.
    - Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszki mówcie książka.
    - Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. Wieczorem idziemy do Franka i czytamy jego rękopisy.

Zobacz : dowcipy o bacy - część 2

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)