Jan Paweł II

Wielki autorytet, nie tylko dla wierzących. Samą swoją osobą przyciągał jak magnes. Był uosobieniem spokoju i dobra. Mimo posłannictwa, jakie pełnił, uniknął dystansu wobec zwykłych ludzi, potrafił wskazać drogę do bycia szczęśliwym. Jan Paweł II – papież, ale przede wszystkim człowiek.

Kiedy w 1920 roku Karol Wojtyła powitał świat głośnym krzykiem, nikt z jego bliskich z pewnością nie domyślał się nawet, że ten malec spełni tak doniosłą rolę. Los niestety sprawił, że nie udało im się być świadkami rozkwitu tej niesamowitej osobowości. Karol miał 9 lat, kiedy stracił matkę, w 1932 roku odszedł jego ukochany brat Edmund, jako dwudziestolatek musiał pożegnać ojca. Te trudne przeżycia umocniły jednak jego wiarę i uwrażliwiły na potrzeby innych. Swoją ścieżkę odnalazł w kapłaństwie i oddał się całkowicie posłannictwu.

Zarówno podczas pontyfikatu rozpoczętego 16 października 1978 roku, jak również dużo wcześniej, największym zainteresowaniem i troską Jana Pawła II cieszyły się młodzież i dzieci. On przecież powiedział: „Dzieci są wiosną rodziny i społeczeństwa, nadzieją, która ciągle kwitnie, przyszłością, która bez przerwy się otwiera”. Tą bezinteresowną opieką zaskarbił sobie miłość młodzieży z wielu zakątków świata.

Najpiękniejsze polskie miasta w świątecznej scenerii. My już czujemy magię świąt!

Karol Wojtyła stał się nie tylko pełnym serca ojcem, ale również pewnym siebie przywódcą duchowym i strategiem. Szczególnie wielką rolę odegrał w Polsce okresu przemian. Wielu rodaków zapamiętało jego słynne słowa wypowiedziane podczas pielgrzymki w 1979 roku: „Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi!”. Cytat ten stał się symbolem wolności i nadziei na zmiany, jakże wtedy potrzebne w ojczyźnie papieża.

Wielu z nas z pewnością wiąże osobę Jana Pawła II z niesamowitym poczuciem humoru. Anegdoty, których cały ogrom możemy znaleźć w publikacjach o nim, nie tyko są zabawne, zmuszają także do refleksji. Papież nawet w czasie oficjalnego spotkania w Kalwarii Zebrzydowskiej w 2002 roku pozwolił sobie na drobny żart. Powiedział pełen powagi: „Wstyd mi. Prezydent stoi, kardynał stoi – a ja siedzę”.

O tym wielkim człowieku można pisać wiele, można znaleźć również całe mnóstwo określeń tej osobistości: wielki podróżnik, papież-Polak, autorytet, przywódca, twórca, pisarz – ta lista jest wciąż otwarta. Co jest najbardziej niesamowite – zbliża się kolejna rocznica śmierci Jana Pawła II, a pamięć o nim, wciąż żywa, tkwi w wielu sercach. Dlaczego? Odpowiedź tkwi w jego słowach:

  • Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
  • Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro.
  • Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie.
  • Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje.
  • Czujesz się osamotniony. Postaraj się odwiedzić kogoś, kto jest jeszcze bardziej samotny.
  • Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna.
  • Dla chrześcijanina sytuacja nigdy nie jest beznadziejna.
  • Gdy będzie wam trudno, gdy będziecie w życiu przeżywać jakieś niepowodzenie, czy zawód, niech myśl wasza biegnie ku Chrystusowi, który was miłuje, który jest wiernym towarzyszem i który pomaga przetrwać każdą trudność.
  • Bogatym nie jest ten, kto posiada, lecz ten, kto daje.
  • Poezja to wielka pani, której trzeba się całkowicie poświęcić: obawiam się, że nie byłem wobec niej zupełnie w porządku.
  • Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę.

Czytaj też: Cytaty księdza Józefa Tischnera.

Tagi: autorzycytaty
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)