Jak zachować się w Czechach

Wbrew temu, co się niektórym zdaje, nawet wyjeżdżając do najbliższych sąsiadów, należy wcześniej zapoznać się z ich obyczajami, kulturą i religią kraju. Unikniemy w ten sposób wiele towarzyskich gaf.

Jak zachować się w Czechach

Co dziwi większość Polaków w Czechach, to brak specjalnych względów w stosunku do kobiet. Czeszki bowiem są niezwykle samodzielne i nie oczekują na to, aby ktoś otworzył im drzwi do samochodu lub podsunął krzesło przy stole. W Polsce brak dworności wobec kobiet wydałby się dużym uchybieniem.

Sposób powitania w tym kraju nie odbiega dalece od tego, z którym spotykamy się w naszym kraju. Witamy się, podając dłonie. Podobnie jak u nas rękę do uścisku pierwsze wyciągają osoby starsze i kobiety. W gronie osób dorosłych dobrze odbierane jest tzw. vykanie – używanie liczby mnogiej, kiedy zwracamy się do naszego rozmówcy.

Bartłomiej Topa o Szwecji, emigracji i problemach życia pod "obcym niebem"

Czesi cenią sobie punktualność. Jeśli umówimy się np. na zabiegi w salonie SPA bądźmy punktualni, podobnie jeśli zamówimy sobie stolik w restauracji. W przeciwnym razie stolik nam przepadnie. W gronie przyjaciół punktualność jest dość istotna, ale za niewielkie spóźnienie nikt nie powinien mieć do nas pretensji. W spotkaniach oficjalnych punktualność jest obligatoryjna. Spóźnienie mogłoby sugerować nasz brak profesjonalizmu.

W rozmowach z Czechami generalnie nie ma tematów tabu. Wyjątek stanowią drażliwe kwestie dla obu narodów jak postawa Czechów w trakcie II wojny światowej, udział Polaków w interwencji w Czechosłowacji w 1968 roku czy sprawa przydzielenia Zaolzia Czechosłowacji. Mogą to być tematy prowokujące ostrą wymianę zdań. Wszystkie inne tematy związane z polityką współczesną , religią, życiem rodzinnym można poruszać w rozmowach. Unikajmy jednak tematów, które mogłyby być niezrozumiałe dla Czechów. Jeśli jednak je poruszymy, postarajmy się nakreślić ich tło i wprowadzić rozmówców w temat.

Jeśli chcielibyśmy przywieść jakiś prezent swoim przyjaciołom Czechom np. właścicielom domu, w którym mieszkaliśmy podczas ubiegłorocznych wakacji wybierzmy drobiazg, który będzie kojarzył się z Polską. Dobrym pomysłem będzie przygotowanie jakiejś naszej narodowej potrawy lub przywiezienie naszego narodowego trunku. Choć ten ostatni pomysł wydaje się mniej trafiony. Czesi coraz tłumniej przyjeżdżają do Polski na zakupy i bez problemów mogą kupić każdy polski alkohol. Można pomyśleć o jakimś prezencie regionalnym np. preclu krakowskim, rogalach marcińskich, wuzetce, radomiance. Na pewno w regionie, w którym mieszkacie znajdzie się jakiś regionalny przysmak.

W czeskiej gospodzie

Czesi uwielbiają spotykać się z przyjaciółmi w ich charakterystycznych gospodach przy kuflu piwa. W miejscach tych panuje swoisty egalitaryzm. Obok siebie siedzą przy stolikach przeciętni Kowalscy, którzy po pracy wstąpili się czegoś napić, jak i eleganccy panowie pod krawatem. Nie ma tu podziału na gorszych i lepszych, starych czy młodych. Toczą się dyskusje na różne tematy, ale nikt nie obrzuca nikogo wyzwiskami, nikt nie podnosi głosu. Wyśmienite piwo jest lekiem na całe zło. Jeśli ktoś chce dosiąść się do naszego stolika, nie powinniśmy odmawiać. Takie prawo jednak przysługuje i nam. Przyjmijmy również za normę wchodzenie Czechów z psami do gospody. Tu takie zachowanie jest jak najbardziej na miejscu, dlatego nasza krytyka nie spotka się ze zrozumieniem. Nie bądźmy również zdziwieni jeśli kelner przyniesie nam piwo, zanim jeszcze zdążymy o to poprosić. To często spotykana praktyka w czeskich gospodach, która funkcjonuje tylko i wyłącznie dla wygody gości.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/7 lat temu
myślę, że najwięcej problemów rodzi to, że mamy podobne brzmieniowo słowa, które jednakowoż znaczą co innego
/7 lat temu
Poznałem tam smak kufla piwa z kieliszkiem rumu lub beherovki - prima !