Jak kierowcy widzą swoje wypadki - część 2

- Nie jestem pewna, czyja to wina, ale podejrzanych jest wielu.

Zobacz także: Jak kierowcy widzą swoje wypadki - część 1

  • - Nie jestem pewna, czyja to wina, ale podejrzanych jest wielu.
     
  • - Prowadziłem samochód już czterdzieści lat, kiedy zasnąłem za kółkiem
    i miałem wypadek.
     
  • - Mój samochód był zaparkowany, kiedy wjechał w inny pojazd.
     
  • - W pewnym momencie drzewo dostało się pomiędzy kabinę ciężarówki i przyczepę.
     
  • - Jechałem sobie spokojnie, a tu nagle zaatakowała mnie wysepka tramwajowa.
     
  • - Przechodzień uderzył we mnie i przeszedł pod moim samochodem.
     
  • - Mój samochód przeleciał przez barierkę i wylądował w kamieniołomie. Mam
    nadzieję, że spotka się to z państwa aprobatą.
     
  • - Kiedy dojeżdżałam do skrzyżowania, nagle pojawił się znak drogowy w
    miejscu, gdzie nigdy przedtem się nie pojawiał i nie zdążyłem zahamować.
     
  • - Wjeżdżając na parking, uderzyłem w ogromną plastikową mysz.
     
  • - Jadąc nie zauważyłem końca mola i wjechałem do morza.
     
  • - Broniąc się przed uderzeniem zderzaka samochodu, uderzyłem
    przechodnia.
     
  • - Jechałem powoli, usiłując dosięgnąć szmatki, aby wytrzeć okno, która
    zaczepiła się o fotel. Kiedy ją pociągnąłem, uderzyłem się w twarz,
    straciłem kontrolę nad kierownicą i wjechałem do rowu. Gdy przyjechałem z
    powrotem z pomocą drogową, moje radio zniknęło.
     
  • - Ostrożnie przyhamowałem, żeby ta kobieta upadła jak najdelikatniej.
     
  • - Zatrąbiłam na pieszego, ale on tylko się na mnie gapił, więc go przejechałam.
     
  • - Źle osądziłem kobietę przechodzącą przez jezdnię.
     
  • - Podszedłem do leżącego pieszego i stwierdziłem, że jest bardziej pijany ode mnie.
     
  • - Poszkodowany przeze mnie obywatel jest teraz w szpitalu i nie chowa urazy.
    Powiedział, że mogę korzystać z jego samochodu i wziąć jego żonę, aż do czasu, kiedy wyjdzie ze szpitala.
     
  • - Zobaczyłem wolno poruszającego się starszego pana o smutnej twarzy, jak
    odbił się od dachu mojego samochodu.
     
  • - Motornicza tramwaju potrącona przez samochód podczas przestawiania
    zwrotnicy: - Zostałam uderzona w tył mojej osoby i wywróciłam się na jezdnię.
     
  • - Świadek potrącenia pieszego: - Zobaczyłem, że w powietrzu na wysokości od dwóch do trzech metrów leci, znany mi osobiście, mieszkaniec Orzechowa.
     
  • - Piesza potrącona przez samochód: - Stwierdziłam, że nie mam butów na nogach. Okazało się, że jeden but jest za kioskiem Ruchu, a drugi na dachu kiosku.
     
  • - Potrąciłam tego mężczyznę, który przyznał, że to jego wina, ponieważ już poprzednio był poszkodowany. 

Zobacz także: Jak kierowcy widzą swoje wypadki - część 3

Źródło:wydawnictwo Printex

Jak pomóc piersiom wrócić do formy po ciąży i karmieniu piersią?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
Paikea/6 lat temu
dobre :)