Błędy w ewolucji, czyli Nagrody Darwina – część 2

Trudne poranki: 18-letnia dziewczyna z Madrytu zdenerwowana dzwoniącym elektrycznym budzikiem chwyciła kabel zegarka w zęby, aby go przegryźć. Udało jej się...

Błędy w ewolucji, czyli Nagrody Darwina – część 2

Smacznego...

Eduard Kremliczka, działacz czeskiej Partii Emerytów obiecał publicznie, że gdy jego partia przekroczy progu wyborczego, zje żywego chrząszcza. Obietnicy dotrzymał.

O czym świadczą białe plamki na paznokciach?

Młodość musi się wyszumieć....

19-letni Rasheed z Teksasu, który zagrał przed przyjaciółmi w rosyjską ruletkę za pomocą półautomatycznego pistoletu.... 

Polecamy: Dowcipy o policjantach- część I

Splot śmiertelnych okoliczności

Do baru w podmoskiewskiej miejscowości Tomilino wtargnął mężczyzna uzbrojony w pistolet. Ochroniarz wytrącił mu broń z ręki, ale w taki sposób, że wylądowała ona na stoliku bilardowym. 19-letni bilardzista niewiele się zastanawiając wsunął kij w osłonę spustu, by nadziać broń i podać ją ochroniarzowi. Pistolet wypalił raniąc śmiertelnie 19-latka. Aresztowany właściciel broni tłumaczył się, że zamierzał oddać pistolet policji, przedtem jednak pragnął się napić w barze, dla kurażu.

A mama nie mówiła, nie kradnij?

30-letni Joshua z Hawajów zakradł się nocą na farmę, by ukraść cenne drewno koa. Wdrapał się na jedno z drzew i zaczął piłować konar nad sobą. Spadająca gałąź z potężną siłą uderzyła nieszczęśnika w głowę. Nad ranem znaleziono martwego mężczyznę, wciąż siedzącego na drzewie...

Nadgorliwość nie popłaca...

W Montanie dwóch myśliwych polowało z powietrza na kojoty. Jeden z mężczyzn tak się rozstrzelał, iż trafił w prawe skrzydło maszyny. Pilot musiał natychmiast awaryjnie lądować, zaś myśliwi zostali ranni. Kojot podobno ocalał...

Bez komentarza....

Brazylijscy piloci na widok nadlatującego z przeciwka samolotu puścili stery, zdjęli spodnie i przyłożyli do przedniej szyby gołe pośladki. Ich maszyna straciła sterowność i runęła na ziemię.

Nigdy nie otwieraj listów od irackich nadawców. Nawet jeśli ich znasz...

Pewien iracki terrorysta, nie nakleił wystarczającej ilości znaczków na liście -bombie i powróciła ona do niego oznaczona „zwrócić nadawcy”. Nieznane są przyczyny, dla których Irakijczyk otworzył list...

Zobacz także: Dowcipy o Jasiu - część I

Znowu nie kradnij...

Dwie pracownice baru szybkiej obsługi postanowiły okraść bar i zamaskować swój czyn. Jedna z nich miała odgrywać rolę ofiary. Jej wspólniczka skrępowała ją taśmą, zamknęła w chłodni, po czym podpaliła śmieci i wyszła z baru z pieniędzmi. Zgodnie ze śmiałym planem na scenie sfingowanego napadu mieli pojawić się strażacy, ale niestety nie pojawili się. Zjawili się dopiero nad ranem, zaalarmowani przez pracowników dziennej zmiany. Strażacy znaleźli kobietę w chłodni, zamrożoną i wpółprzytomną. Jeszcze żyła, ale zmarła po przewiezieniu do szpitala. Na ironię zakrwawa fakt, iż uwięziona w chłodni kobieta mogła łatwo oswobodzić się z więzów i uciec z pułapki, gdyż chłodnia była niezamknięta...

To naprawdę był lekarz? Angielski?

Angielski lekarz amator zastosował na sobie nową metodę leczenia biegunki. Metoda polegała na wykonaniu lewatywy z cementu.... Dzięki skomplikowanej operacji odkrywcę uratowano.

Źródło: Wydawnictwo Printex

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)