Amarone - ożywiona skamielina

Jeszcze 20 lat temu o Amarone słyszeli wyłącznie najwięksi winiarscy pasjonaci (zwłaszcza Ci z żyłką historyczną) oraz mieszkańcy okolic Werony. To właśnie tam od czasów starożytnych produkuje się według niezmienionych metod jedno z ciekawszych win Europy.

Amarone - ożywiona skamielina

Proces powstawania Amarone jest niezwykle interesujący. Do końcówki lat osiemdziesiątych był traktowany jako swego rodzaju ekstrawagancja, nadmierny hołd składany starożytnym metodom winiarskim. Wino powstaje głównie z lokalnego szczepu Corvina z niewielkim dodatkiem Rondinella; dopuszczonych jako uzupełnienie jest też kilka innych szczepów jak Molinara, Merlot, Cabernet. Do produkcji wybiera się co najwyżej 2/3 wszystkich gron.

Wysuszone grona

Następnie zamiast je tłoczyć, jak się dzieje w przypadku „normalnych" win, odkłada się je do drewnianych przewiewnych skrzynek, aby wyschły. Zwykle grona leżą pod dachem przy otwartych oknach. Tłoczenie według prawa wolno rozpocząć dopiero po 15 grudnia gdy winogrona są przesuszone do tego stopnia, że zaczynają przypominać powoli rodzynki. Jednakże wielu producentów wstrzymuje się jeszcze dłużej, nawet do marca. 

Triki Weroniki: Jak czyścić lustro tak, aby nie miało zacieków?

Polecamy: Wino z przemrożonych owoców

Jakość nie ilość

W trosce o jakość - wydajność jest ograniczona, ze 100 kg winogron można uzyskać zaledwie 25 litrów Amarone. Również sam kontakt ze skórkami winogron jest dłuższy niż przeciętnie, często trwa nawet dwa miesiące! W przeciwieństwie do wielu innych win, powstających z podsuszonych winogron, Amarone pozostaje wytrawne, maksymalny poziom cukru wynosi 8 g/l. Wina Amarone leżakują ok. 2 lata zanim trafią do sprzedaży. Są jednymi z nielicznych, które pięknie się starzeją. Śmiało można je kupować z myślą o przyszłości. Amarone z lat 60-tych ubiegłego wieku wciąż zachwyca swoją świeżością.

Czytaj także: Trzeci czwartek miesiąca - święto Beaujolais Nouveau

Amarone cieszy się od swojego ponownego odkrycia w latach 90-tych rosnącą popularnością. Od roku 1993 produkcja wina wzrosła 7-krotnie. Skutkiem tej sławy będzie wkrótce podniesienie klasyfikacji całego regionu z D.O.C. do D.O.C.G.

Ciekawe, że Amarone próbowano zrobić w wielu innych krajach, n.p. w RPA, Chile, Australii i... nic z tego. Nie bez powodu szczep Corvina jest często zwany Corvina Veronese.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)