POLECAMY

Trzylatek nie mówi:(

napisał/a: edytarusin, 2010-01-11 20:07
Witam! Jestem mamą 3-letniego chłopca. Pawełek jak do tej pory nie mówi, jedynie "po swojemu". Już zaliczyliśmy logopedę, która stwierdziła że syn jest "opóźniony w rozwoju", i skierowała nas do neurologa. Oczywiście tam poszliśmy, a pan doktor stwierdził po przebadaniu małego i kilku pytaniach , że syn absolutnie opóźniony nie jest, tylko "musi się przełamać". Dostał lek Nootropil 33%, który stosuje się u dzieci z problemami dyslektycznymi, ale póki co nie ma efektów, tylko kilka słów. A oto one:
Aga, Ania, konie, jajo, mamo, tato... a reszta to skracanie do jednej sylaby i mowa w stylu "Kali jeść, Kali spać". Naprawdę się martwię i męczy mnie już jak po raz n-ty słyszę pytanie w stylu: "to on jeszcze nie mówi?".
Proszę, napiszcie jakie macie doświadczenia z mową u Waszych dzieci, bo tracę nadzieję... Dodam, że mały wszystko rozumie i ogólnie jest mądrym dzieckiem.
napisał/a: edytarusin, 2010-01-11 20:20
napisał/a: katarina1155, 2010-01-11 22:05
Robiliście badanie słuchu?Proponuje udac się do surdopedagoga albo innego logopedy.
napisał/a: Waniliaaa, 2010-01-12 09:59
katarina1155 napisal(a):Robiliście badanie słuchu?Proponuje udac się do surdopedagoga albo innego logopedy.


Edytko Katerina ma rację,Kurczę nie pomyślałam o tym sama mam problem ze słuchem,U mnie było tak mając trzy lata zaczełam mówic ale zdarzył się wypadek dostałam piłką w głowę i spadłam ze schodów straciłam trzy dni przytomnosci kiedy odrzyskałam przytomność lekarze stwierdzili ze jest wporządku ale tak nie było.Rodzice pózniej zaczeli się martwic ze za słabo mówię...Po wielu badaniach okazało się ze nie słyszę i dlatego jest problem z mówieniem.Na dzień dzisiejszy lekarze nie mogą stwerdzic czy to od tego wypadku straciłam słuch czy od urodzenia mam.
napisał/a: edytarusin, 2010-01-12 14:30
jeszcze w sumie to nikt mu słuchu nie badał, jedynie przesiewowe zaraz po urodzeniu. kurcze, może i warto spróbować? ja tak trochę na własną rękę próbuję, szeptam z daleka coś do niego a on słyszy, ale czy jestem obiektywna?... niebawem druga wizyta u neurologa, muszę zapytać o to.
napisał/a: julik, 2010-01-12 15:47
hej Edytka. Spróbuj może u innego logopedy. Ja się spotkałam raz z przypadkiem "własnej mowy". Siostra mojej koleżanki mówiła po swojemu jakimś wymyślonym narzeczem do momentu pójścia do szkoły. Tam musiałq niestety zacząć normalnie się porozumiewać i okazało się że świetne sobie radzi i jest normALNYM zdrowym dzieckiem. A badanie słuchu nie zaszkodzi. Będzie dobrze, nie martw się i zajrzyj czasem na nasze forum
napisał/a: katarina1155, 2010-01-12 19:48
jeszcze w sumie to nikt mu słuchu nie badał, jedynie przesiewowe zaraz po urodzeniu. kurcze, może i warto spróbować? ja tak trochę na własną rękę próbuję, szeptam z daleka coś do niego a on słyszy, ale czy jestem obiektywna?... niebawem druga wizyta u neurologa, muszę zapytać o to."


Sama to mu nie sprawdzisz na ile dziecko słyszy , do tego są specjalne urządzenia, które badają otoemisję dźwięków z ucha wewnętrznego.
kasia89tn
napisał/a: kasia89tn, 2010-01-12 23:41
Mój Mateusz też zaczął późno mówić. Teraz przy wielu słowach wymawia tylko końcówki. Ale zauważyłam, że od kiedy poszedł do przedszkola, lepiej się rozwija, zaczyna mówić więcej i wyraźniej
cohenna
napisał/a: cohenna, 2010-01-13 08:01
Edytko jeśli neurologicznie jest z dzieckiem wszystko w porządku to nie musisz się tak mocno martwić.

Niektóre dzieci tak mają że późno zaczynają mówić. Muszą do tego dorosnąć psychicznie, a to wcale nie oznacza że z dzieckiem jest coś nie tak. Po prostu musi się może przełamać do mowy. Może niech przebywa więcej czasu z innymi dziećmi na wspólnych zabawach. Może to go zachęci do prób poprawnego mówienia. Możecie też ćwiczyć słówka. Na podobnej zasadzie jak przy jąkaniu się dziecka. Czytać jakąś bajeczkę i prosić by dziecko powtarzało jakieś proste słowa na początek. Albo pokazywać w książeczce różne przedmioty i prosić by dziecko mówiło jak one się nazywają.



To tak jak z siusianiem jedno dziecko uczy się szybko do nocniczka załatwiać potrzeby jak ma około 2 latka, a u drugiego trwa to trochę dłużej nawet 3 czy 4 latka niektóre dzieci mają i dopiero wtedy "opanowują tę sztukę"
napisał/a: julik, 2010-01-13 11:30
masz rację Cohenna. Każde dziecko rozwija się we własnym tempie. Moja Julka gada jak ajęta ale nadal pi w pieluchomajtkach bo nie potrafi się wybudzić na siusiu. Co prawda coraz rzadziej pielucha jest mokra ale do wiosny i tak ją przetrzymam. A Dla Pawełka kontaty z innymi dziećmina pewno będą dobre bo będzie usiał się jakoś porozumieć.