POLECAMY

Krew pępowinowa

napisał/a: Kasztanowa, 2007-06-25 09:25
Przyszłe mamusie -czy zastanawiałyście się nad pobraniem i przechowaniem takiej krwi?
Ja pobrałam krew synka i mam poczucie, że zrobiłam dobrze... Przejrzałam tysiące internetowych dyskusji na ten temat, przeczytałam chyba każdy artykuł na ten temat, który pojawił się w polskiej prasie :) i zdecydowanie jestem na TAK. Wybraliśmy Progenis ( mam nadzieję, że to nie będzie uznane przez moderatora za reklamę ;) - jest najsolidniejszy na rynku i ma niepodważalnie najlepsze szpitale współpracujące.

A co Wy o tym sądzicie???
napisał/a: xbabe, 2007-07-10 10:55
Przyznam szczerze że też o tym myślałam . Jestem z Wrocławia i nie mam pojęcia gdzie taką krew przechowują i ile to kosztuje. Jeśli możesz to napisz coś więcej na ten temat . Z góry dziękuje za odp . :)
napisał/a: Kasztanowa, 2007-07-27 12:22
xbabe napisal(a):Przyznam szczerze że też o tym myślałam . Jestem z Wrocławia i nie mam pojęcia gdzie taką krew przechowują i ile to kosztuje. Jeśli możesz to napisz coś więcej na ten temat . Z góry dziękuje za odp . :)


Ja przechowuję krew Maksa w banku Progenis - zrobiłam "rentgen" wszystkich banków i ten wydaje się być najsolidniejszy. Działa w całej Polsce, koleżanka pobierała krew w małym szpitalu w świętokrzyskim i też się dało, więc we Wrocławiu na pewno też nie będzie problemu.
Pobranie w Progenisie kosztuje 1600 + 600 za zestaw do pobrania i w tym jest już zawarty pierwszy rok przechowywania. A potem płaci się 395 za każdy rok - więc w sumie nie jest to jakaś rujnująca kwota. Acha, można rozłożyć opłatę na raty :)
Aqaba
napisał/a: Aqaba, 2010-11-23 16:13
hej odświeżam wątek bo nie znalazłam bardziej aktualnego :) dziewczyny co sądzicie o przechowywaniu krwi pępowinowej? pytam ponieważ byłam ostatnio na spotkaniu na ten temat i wróciłam do domu kompletnie zaskoczona i z innym nastawieniem. np. nie wiedziałam że krew ta może być wykorzystywana do tak wielu chorób czy że jej przechowywanie to tak na prawdę koszt ok. 400zł rocznie a nie jak piszą kilku tysięcy.... teraz jestem dużo bardziej przekonana do tego że w momencie narodzin mojego malucha pobiorę krew pępowinową skoro jego to nie boli a dzięki temu mogę mu stworzyć "polisę" na przyszłość to warto
napisał/a: Dorota225, 2010-11-24 14:19
Dokładnie tak, ludzie straszą ceną, a to wcale nie tak, 400 zł rocznie to nie jest dużo pieniędzy, a krew może uratować życie! Co do chorób to też fakt, zwykle komórki macierzyste są używane w przypadku białaczki, ale to absolutnie nie jedyna choroba, w przypadku której mogą pomóc, pozwolę sobie skopiować listę ze strony banku komórek macierzystych:

Ostre białaczki
ostra białaczka limfoblastyczna (ALL)
ostra białaczka szpikowa (AML)
ostra białaczka bifenotypowa
ostra białaczka małozróżnicowana

Białaczki przewlekłe
przewlekła białaczka szpikowa (CML)
przewlekła białaczka limfatyczna (CLL)
młodzieńcza przewlekła białaczka szpikowa (JCML)
młodzieńcza białaczka mielomonocytowa (białaczka Naegelego) (JMML)

Zespół mielodysplastyczny
niedokrwistość oporna na leczenie (RA)
niedokrwistość oporna na leczenie z obecnością pierścieniowatych syderoblastów (RARS)
niedokrwistość oporna na leczenie z nadmiarem blastów (RAEB)
niedokrwistość oporna na leczenie z nadmiarem blastów w okresie transformacji (RAEB-T)
przewlekła białaczka mielomonocytowa (CMML)

Choroby spowodowane defektem komórki macierzystej
niedokrwistość aplastyczna (ciężka)
niedokrwistość Fanconiego
nocna napadowa hemoglobinuria (PNH)

Zespoły mieloproliferacyjne
ostra mielofibroza
mielofibroza
czerwienica prawdziwa
samoistna nadpłytkowość

Zespoły rozrostowe układu chłonnego
chłoniak nieziarniczy
ziarnica złośliwa
białaczka prolimfocytowa

Choroby fagocytów
zespół Chediaka-Higashi´ego
przewlekła choroba ziarniniakowa (CGD)
niedobór aktyny neutrofilowej
dysgeneza retikularna

Choroby związane z zaburzeniami lub brakiem funkcji enzymów
mukopolisacharydoza (MPS)
zespół Hurler (MPS-IH)
zespół Scheie´a (MPS-IS)
zespół Huntera (MPS-II)
zespół Sanfilippo (MPS-III)
zespół Morquio (MPS-IV)
zespół Maroteaux-Lamy'ego (MPS-VI)
zespół podkradania, niedobór beta-glukuronidazy (MPS-VII)
adrenoleukodystrofia
mukolipidoza II
choroba Krabbego
choroba Gauchera
choroba Niemanna-Picka
choroba Wolmana
metachromatyczna leukodystrofia

Choroby histiocytów
rodzinna limfohistiocytoza z erytrofagocytozą
histiocytoza-X
hemofagocytoza

Dziedziczne anomalie krwinek czerwonych
talasemia beta
aplazja czysto czerwonokrwinkowa
niedokrwistość sierpowatokrwinkowa

Dziedziczne zaburzenia układu odpornościowego
ataksja-telangiektazja
zespół Kostmanna
zaburzenia adhezji leukocytów
zespół DiGeorge'a
zespół nagich limfocytów
zespół Omenna
ciężka złożona niewydolność układu odpornościowego (SCID)
SCID z niedoborem deaminazy adenozynowej
SCID z brakiem limfocytów T i B
SCID z brakiem limfocytów T i normalną liczbą limfocytów B
zwykła zmienna niewydolność układu odpornościowego
zespół Wiskotta Aldricha
zaburzenie proliferacji limfocytów sprzężone z chromosomem X

Inne choroby dziedziczne
zespół Lesch´a-Nyhana
hipoplazja chrząstek i włosów
trombastenia Glanzmanna
osteopetroza (marmurkowatość kości)

Dziedziczne zaburzenia krwinek płytkowych
amegakariocytoza (wrodzona małopłytkowość)

Choroby komórek plazmatycznych
szpiczak mnogi
białaczka plazmocytowa
makroglobulinemia Waldenströma

Inne nowotwory złośliwe
rak piersi
mięsak Ewinga
neuroblastoma (zwojak zarodkowy)
rak nerki


My, co prawda nie pobieraliśmy, bo kiedy byłam w ciąży nie interesowałam się tym, ani też nikt o tym nie wspominał, przy następnym dziecku pewnie się zdecyduję, metoda pobierania jest łatwa, nieinwazyjna, absolutnie nieszkodliwa dla dziecka i matki, a komórki macierzyste z krwi pępowinowej znacznie łatwiej się przystosowują niż te ze szpiku kostnego, co też zmniejsza ryzyko powikłań
napisał/a: calluna, 2010-11-24 15:18
Hm... Też o tym myślałam, ale mam bardzo mieszane uczucia i w końcu nie pobraliśmy tej krwi.
Od ludzi "z branży" słyszałam, że nie zawsze ta krew daje się wykorzystać. Raz, że jest ją cholernie trudno pobrać prawidłowo. Dwa - jest bardzo dużo czynników, które ją niszczą, powodują, że przestaje mieć swoją funkcjonalność.
Dodatkowo leczenie za jej pomocą jest jeszcze w powijakach. Czy znacie kogoś, komu uratowała życie? Ja osobiście nie... Nie słyszy się o tym, że taka krew pomogła.
Oczywiście może tak być. Nie neguję. Po prostu dzielę się swoimi wątpliwościami...
Komórki macierzyste i krew pępowinowa to wciąż melodia przyszłości. Trudno orzec, czy warto w to inwestować. Ja chwilowo nie poszłam w to. Ale chcę mieć jeszcze dwoje dzieci (na razie mam 1 dwulatka), więc kto wie? Może przy następnym? Ale jeśli w medycynie nic się nie zmieni - to nie.
napisał/a: Dorota225, 2010-11-25 20:49
szczerze mówiąc to nie wiem co miało by się nie udać, przecież krew pobierają ludzie, przeszkoleni do tego, do specjalnie przygotowanych pojemników, zdarza się, że krew może być zakażona, ale i taką zazwyczaj daje się "uratować", nie wiem jak, nie znam się na tym niestety, ale zastanawiam się intensywnie, przy pierwszym dziecku również się nie zdecydowałam, ale przed zaplanowaniem kolejnego zastanawiam się nad tym, szukam plusów i minusów...
napisał/a: lenny80, 2010-12-08 13:51
Bardzo długa jest ta list chorób, które można leczyć za pomoca krwi pępowinowej, ale moze nie ma realncyh dowodów na jej skuteczność, bo metoda nie jest chyba jeszcze tak długo stosowana. Ale ja jestem zdania, że warto tym bardziej, że mozna też najbliższe dziecku osoby leczyć. No ale niestety trochę to kosztuje, wiec wiele osob nie moze sobie pozwolic...
napisał/a: Dorota225, 2010-12-21 12:04
w skali roku to już nie są takie duże kwoty, moim zdaniem to pozornie tak drogo wygląda, bo dostajemy te wszystkie cyferki na raz... chociaż znajomi ostatnio rozłożyli sobie jakieś koszta na raty, więc i tak się da :) ja się akurat przekonuję do tej metody coraz bardziej, ostatnio widziałam reportaż o dziewczynce, której z komórek macierzystych wyhodowali pęcherz moczowy, a skoro i pęcherz dało się "zrobić" to w niedalekiej przyszłości mogą to być też inne narządy :)
napisał/a: ja29, 2011-01-02 12:15
Myślę, że w rodzinach gdzie jest spore doświadczenia z chorobami to żaden koszt nie jest za duży. jednak to pewnego rodzaju inwestycja. a fakt, faktem rozłożenie płatności na raty rozwiązuje wiele.

ten fragment jest dośc ważny
"Transplantacja komórek macierzystych z krwi pępowinowej stanowi uznaną na świecie, w Europie i w Polsce metodę leczenia (powiększającej się listy możliwych w ten sposób do wyleczenia) chorób dziedzicznych. W drugiej dużej grupie chorób możliwych do wyleczenia tą metodą znajdują się schorzenia nienowotworowe jak i choroby nowotworowe (białaczki i guzy lite)."