POLECAMY

jakie miałyście objawy ciąży?

napisał/a: Fibi82, 2007-10-23 11:19
jakie miałyście objawy i kiedy dowiedziałyście sie że jesteście w ciąży? to napewno pomoże mnie oraz innym starającym się
napisał/a: Weronisia1, 2007-10-23 13:49
Ja o ciąży dowiedziałam się po 5 tygodniach, zrobiłam test i wyszedł negatywny, ale po kilku dniach już pozytywny :) Poszłam do lekarza, żeby się upewnić. Poza tym miałam straszne nudności na początku (przez ok. 3 miesiące. Nie mogłam nic przełknąć, wszelkie zapachy mnie drażniły, nie byłam w stanie spojrzeć na mięso (a na przeciwko sklepu, w którym pracowałam było stoisko z mięsem), bo od razu mnie mdliło. Nie można było przy mnie smażyć, palić,... Miałam również straszną zgagę przez całą ciążę, która przeszła jak ręką odjął, kiedy urodziła się Weronika :)
Poza tym miałam lekkie bóle jak przy okresie, a okresu rzecz jasna nie było.
Puchły mi nogi w kostkach (pod koniec ciąży), czasem miałam trudności z oddychaniem,...
Ale warto wszytsko ścierpieć, żeby później mieć przy sobie małego urwisa :)
Pozdrawiam wszystkie mamy przyszłe i teraźniejsze :)
napisał/a: leniutka, 2007-10-23 14:13
O tym że jestem w ciąży wiedziałam praktycznie już od samego początku. Podobno nudności zaczynają się gdzieś po 4 tygodniach, ale u mnie zaczęło się już po tygodniu (i tak przez 3 miesiące). W ogóle czułam się jakoś... inaczej. Myliły mnie tylko te bóle brzucha jak przed okresem, bo myslałam że w ciąży tak nie powinno byc.
dotty
napisał/a: dotty, 2007-10-23 14:25
A ja miałam przeczucie 10 sierpnia 2006 miałam ostatnią miesiączkę, a już pod koniec tego samego miesiąca miałam dziwne przeczucie, że jestem w ciąży. Moje domysły sprawdziły się kiedy kolejnego miesiąca nie miałam już krwawienia...A potem zaczęły się wymioty
napisał/a: Weronisia1, 2007-10-23 20:26
ddotty napisal(a):A ja miałam przeczucie 10 sierpnia 2006 miałam ostatnią miesiączkę, a już pod koniec tego samego miesiąca miałam dziwne przeczucie, że jestem w ciąży. Moje domysły sprawdziły się kiedy kolejnego miesiąca nie miałam już krwawienia...A potem zaczęły się wymioty

I masz teraz słodkiego synka :) Śliczny jest :)
dotty
napisał/a: dotty, 2007-10-23 21:09
Zgadza się Anika76. A ty masz przesłodką córcię. Czasem to nie mogę się na nią napatrzeć. Ma twarzyczkę aniołka, a te oczka:)...
napisał/a: miniar10, 2007-10-23 21:09
ok dzien po poczeciu moje hormony zaczely szalec, z dnia na dzien zrobilam sie strasznie placzliwa i drazliwa, po ok tyg zrobilam test-byl juz pozytywny, a drugi w dniu spodziewanej miesiaczki. szybko zaczely mnie bolec piersi, wymioty dolaczyly w ok 5tc, i przerazajace zmeczenie-ledwo chodzilam, na nic nie mialam sily
napisał/a: Weronisia1, 2007-10-23 21:26
ddotty napisal(a):Zgadza się Anika76. A ty masz przesłodką córcię. Czasem to nie mogę się na nią napatrzeć. Ma twarzyczkę aniołka, a te oczka:)...

No twarzyczkę aniołka, a łobuziara z niej taka, że hej :) Ale wystarczy, że się spojrzy tymi wielkimi ślepiami...
napisał/a: mandryna, 2007-10-23 21:51
dziewczyny!
a ja miałam wszystkiego po trochu tzn
miałam wstręt do mięsa ( a najbardziej nie mogłam patrzeć na mięso z kurczaka), drażniły mnie zapachy (najbardziej odświeżacz powietrza - leśny blleeee)
dowiedziałam się że jestem w ciązy jak byłam w 3 tc. po 2 tyg od poczęcia zaczęły się problemy z jazdą samochodem tzn co wsiadłam do auta to miałam okropne mdłości (zaznacza że inaczej mnie nie mdliło tylko w czasie jazdy)
bolące piersi i brzuch to normalka i męczy chyba wszystkie przyszłe mamy
byłam troszkę senna ale nie do przesady. za to przez 3 miesiące bardzo łatwo było można mnie wyprowadzić z równowagi - kończyło się ogromnym płaczem ;)
ale po 3 miesiącach wszystko ustąpiło (poza wstrętem do mięsa)
napisał/a: jarjarbinks, 2007-10-24 14:12
Ja wiedziałam praktycznie już po poczęciu, to znaczy miałam przeczucie i nadzieję, Przeczucie potwierdzone zostało dopiero po kilku tygodniach i test wyszedł momentalnie pozytywny.
Jeśli chodzi o objawy, to brzuch bolał, a miesiączki nie było. Piersi zrobiły się jakieś pełniejsze, włosy przestały wypadać, nie traciłam ani jednego dziennie, cera zrobiła się gładka. Poza tym byłam w stanie zasnąć o każdej porze dnia, w każdym miejscu i w każdej pozycji, nieważne, jak wielkie było natężenie hałasu naokoło. No i po jakimś czasie doszły nudności i wymioty. Potrafiłam wymiotować non stop, nawet, jak nie miałam już czym. Mój ukochany napój - kawa, poszedł w odstawkę, nie mogłam na niego ani patrzeć, a już na pewno wąchać. Rzucenie palenia przyszło samo, jak tylko czułam dym tytoniowy, to biegłam do ubikacji. I tak działało na mnie wiele zapachów i dużo jedzenia, zwłaszcza mięso.